Witam ciepło
Tak się czaiłam, czaiłam aż w końcu postanowiłam się zarejestrować i dołączyć do jakże szacownego grona Spirytystów. W temacie dopiero raczkuję, ale czuję, że potrzebne mi wsparcie i mam nadzieję, że właśnie tutaj będzie mi dane je znaleźć
Nie bardzo wiem od czego zacząć, więc pozwolą Państwo, że chwilowo wejdę w 'stand by' i poukładam swoje rozklekotane myśli. Jedno wiem na pewno, nie mam ani siły, ani ochoty na to, by być samotnym medium dryfującym po bezkresnym oceanie Planu Astralnego. Nie dlatego, że się czegoś obawiam, ale dlatego, że nie bardzo widzę możliwość rozwoju w pojedynkę. Jeśli chodzi o literaturę, to oczywiście pochłonęłam klasykę (Kardec). Miałam również, jakże emocjonującą, możliwość kontaktów z Opiekunem oraz bliżej niezidentyfikowanymi bytami. Problem polega na tym, że w pewnym momencie się pogubiłam, bo jako silnie wszystko racjonalizująca kreatura, nie bardzo wiedziałam, czy to 'astralny fakt', czy 'mentalna fikcja'
Tak, czy inaczej, nie będę się tu rozpisywać..... Jeszcze raz witam 