Strona 1 z 2

Hola.

Post: 18 maja 2012, 19:05
autor: Anastasia
Zwę się Anastazja.
Ściągnęła mnie tu potrzeba poznania ludzi interesujących się duchowością, spirytyzmem, itd. Ogółem muszę się doedukować. Hm. Co by tu jeszcze napisać. I stopień ReiKi, widzenie dusz i słyszenie ich, widzenie energii... Takie tam. Niektórzy uważają że jestem medium, ale nie widzę nic niezwykłego w tym że rozmawiam z duszami. Muy facil. Znam swoje poprzednie wcielenia (Oczywiście nie wszystkie, ok. 548 a nawet ponad to za dużo jak na mój biedny, płytki, ludzi umysł.) Hm. No i nieskromnie mówiąc dzięki tej całej telepatii dorównuję wiedzą o duszach, świecie duchowym i wcieleniach mojej Przewodniczce. Doprawdy, słodko. *sic* Krótko mówiąc jestem młoda, nienormalna i szukam natchnienia na dalsze poszukiwania. A, i całkiem dobrze wychodzi mi odsyłanie dusz do światła. Co wpłynęło na to iż od strony bycia Psychologiem dla Pokrzywdzonych i Zagubionych jestem już wykształcona. :)

Esta final. Buenos dias y bueno noche, Amigos.

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 20:43
autor: atalia
Czyżbyś mieszkała w obszarze hiszpańskojezycznym?

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 20:55
autor: Anastasia
Skądże, tylko się uczę. Obecnie zamieszkuję godzinę od Wrocławia.

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 21:00
autor: atalia
Większość z nas hiszpańskiego nie rozumie.

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 21:03
autor: konrad
Zbyszek rozumie, bo mieszka w Hiszpanii, więc na pewno się ucieszy :) Umieszczał zresztą sporo materiałów po hiszpańsku u nas na forum.

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 21:20
autor: Zbyszek
Bienvenida!!!Como Estas?
Jeżeli interesują cie książki na tematy Spirytystyczne po Hiszpańsku, to jest strona;
http://www.espiritismo.cc/modules.php?n ... load&cid=4

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 21:29
autor: Anastasia
O, gracias. Muy bien. ¿Y tú? C;
Hmm. Myślę że z czytaniem książek poczekam do wakacji. Póki co mam za dużo zajęć. ^^

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 21:49
autor: Krzysztoff
witaj :)

Re: Hola.

Post: 18 maja 2012, 22:26
autor: Zbyszek
Anastasia pisze:Zwę się Anastazja.
Ściągnęła mnie tu potrzeba poznania ludzi interesujących się duchowością, spirytyzmem, itd. Ogółem muszę się doedukować. Hm. Co by tu jeszcze napisać. I stopień ReiKi, widzenie dusz i słyszenie ich, widzenie energii... Takie tam. Niektórzy uważają że jestem medium, ale nie widzę nic niezwykłego w tym że rozmawiam z duszami. Muy facil. Znam swoje poprzednie wcielenia (Oczywiście nie wszystkie, ok. 548 a nawet ponad to za dużo jak na mój biedny, płytki, ludzi umysł.) Hm. No i nieskromnie mówiąc dzięki tej całej telepatii dorównuję wiedzą o duszach, świecie duchowym i wcieleniach mojej Przewodniczce. Doprawdy, słodko. *sic* Krótko mówiąc jestem młoda, nienormalna i szukam natchnienia na dalsze poszukiwania. A, i całkiem dobrze wychodzi mi odsyłanie dusz do światła. Co wpłynęło na to iż od strony bycia Psychologiem dla Pokrzywdzonych i Zagubionych jestem już wykształcona. :)

Esta final. Buenos dias y bueno noche, Amigos.

To co opisujesz tutaj wydaje mi się bardzo dziwne. Znajomość swoich wcieleń, sprowadza się do znajomości swoich starych przyjaciół i wrogów, co uniemożliwiło by ci twój rozwój w tej egzystencji. Z moich źródeł wiem ze jest bardzo trudno, poznać choć jedna poprzednia reinkarnacje, chyba ze wspomnienie to pomoże ci w twoim rozwoju. Później opisujesz ze uwalniasz i odsyłasz dusze do światła. Nie wiem jak to jest w twoim wypadku, ale większość dusz nie zdaje sobie sprawy ze znajdują się w świecie duchowym. Dlatego takie dusze należy poinformować o ich stanie i oddać w ręce opiekunów, którzy zawsze są blisko. W innym wypadku jeżeli znajdują się w fatalnym stanie, na przykład czuja ból, należy odprowadzić ich do szpitala, gdzie zajmą się nimi. Można spotkać dusze, które wiedza o swojej sytuacji, dlatego takie osobniki, należy naprowadzić na dobra stronę by nie zagubiły się w świecie duchowym. To tylko kilka przykładów, komunikacji, a naprawdę można się spotkać z rożnymi formami cierpienia.

Re: Hola.

Post: 19 maja 2012, 07:49
autor: Anastasia
Sęk w tym że nie poznawałam wcieleń na siłę. Samo przyszło z czasem. I ta wiedza ani trochę nie zakłóca mi rozwijania się. Żyję tak jak Inni, tyle że nie jestem taka jak Inni. Co do odsyłania dusz - Póki co nie zdarzyło mi się spotkać duszy która NAPRAWDĘ nie wie że umarła. Każda przynajmniej ma w sobie taką wątpliwość typu ,,Coś się stało. Może Ja umarłem?" Lub potrzevę szukania pomocy. I dobrze wiem że dusze takie mają urazy, są w histerii, szoku i potrzebują pomocy. I o ile będę miała jak, gdzie i do kogo odesłać taką duszę (niektóre nie wiedzą że i czy mają opiekuna lub o co w ogóle chodzi) odeślę je. Ale skoro nie wiedzą często sama im udzielam pomocy. Tłumaczę, itd. Dopiero po tym są w stanie spokojnie odejść z Jakąś Istotą Światła i wiedzą gdzie idą. Nie mam na tyle serca żeby je na dzieńdobry odsyłać nie udzielając pomocy, skoro mogę. C; Nie uważam też że to dziwne lub że coś źle robię. Na każdym kroku pilnuje mnie opiekun i obserwuje jak pomagam duszom, więc jeśli popełniam błąd - od razu sugeruje ze moglam coś źle zrobić. I sie poprawiam. Taka nauka pierwszej pomocy. x3