Witam
Pierwszy raz trafiłam na stronę spirytyzm.pl kiedy.....odeszła najblizsza osoba.
Chyba jak wieksząść z Was
chciałam za wszelką cenę nawiązać z nią kontakt bo po prostu, po ludzku tęskniłam boleśnie. Mówią, ze kiedy umiera bliska Ci osoba Ty również częściowo umierasz - i to jest przwda. Trawa nie jest już taka zielona jak wcześniej, słońce takie ciepłe, zapachy intensywne - świat szarzeje.
Zawiodłam się myśląc, że pełno tu szaleńców którzy raz dwa przygotują dla mnie seans
...a tu wręcz dowiedziałam sie że nie powinnam tego robić - że duchy oszukują i pewnie któryś bawiłby się moimi uczuciami.
Ale i tak duzo wygrałam - spotkalam ludzi którzy cierpią tak jak ja i którzy rozumieją ten ból (świat pcha nas do przodu, karze przejść "do porządku dziennego" bo nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie, że tak się nie da).
Jeszcze kilka rzeczy które mnie zadziwiły na forum i stronie: zdrowy scptycyzm, brak monopolu na prawdę, humanitaryzm i duzy nacisk na potrzebę czynienia dobra i wzajemnego szacunku.
Jeżeli chodzi o moje podejście do spraw "duchów" to troszkę jestem "rozdwojona"
bo z jednej strony jestem katoliczką i chciałabym abyśmy wszyscy trafiali po śmierci do nieba, ewentualnie czyśćca a nie pałętali się
po tym padole łez zwanym ziemią a z drugiej strony moje doświadczenia (związane z wieloletnią pracą w delegacjach i mieszkaniu w kilkunastu wynajmowach mieszkaniach) sa na tyle dla mnie czytelne (nawet podchodząc bardzo sceptycznie do sprawy) że muszę założyć iż coś w kilku z nich chciało coś mi przekazać - nie wiem czy poprostu dać znak swojej obecności czy niezadowolenia...
Ale to już historie do innego działu - ja osobiście nie szukam kontaktu z duchami (po za tym jedynym przypadkiem po śmierci ukochanej osoby)podchodzę bardzo sceptycznie do sprawozdań z takich kontaktów a moje doświadczenia z tamtym światem są bardzo subtelne (po za przypadkiem kiedy "coś" szarpneło moje łóżko odsowając je od ściany) i nie związane ze mną ale z miejscami - tego jestem pewna.
Pozdrawiam
Wszystkiego Dobrego
Chyba jak wieksząść z Was
Zawiodłam się myśląc, że pełno tu szaleńców którzy raz dwa przygotują dla mnie seans
Ale i tak duzo wygrałam - spotkalam ludzi którzy cierpią tak jak ja i którzy rozumieją ten ból (świat pcha nas do przodu, karze przejść "do porządku dziennego" bo nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie, że tak się nie da).
Jeszcze kilka rzeczy które mnie zadziwiły na forum i stronie: zdrowy scptycyzm, brak monopolu na prawdę, humanitaryzm i duzy nacisk na potrzebę czynienia dobra i wzajemnego szacunku.
Jeżeli chodzi o moje podejście do spraw "duchów" to troszkę jestem "rozdwojona"
Ale to już historie do innego działu - ja osobiście nie szukam kontaktu z duchami (po za tym jedynym przypadkiem po śmierci ukochanej osoby)podchodzę bardzo sceptycznie do sprawozdań z takich kontaktów a moje doświadczenia z tamtym światem są bardzo subtelne (po za przypadkiem kiedy "coś" szarpneło moje łóżko odsowając je od ściany) i nie związane ze mną ale z miejscami - tego jestem pewna.
Pozdrawiam
Wszystkiego Dobrego