Witam nieśmiało:-)

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 17 paź 2015, 11:41

Ten taksowkarz to pewnie byl jasnowidzem..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Casandra » 17 paź 2015, 16:32

Mam nadzieję, że siostra zechce mi zdradzić więcej szczegółów. Próbowałam dowiedzieć się coś więcej na temat tych snów, ale ciotka powiedziała tylko tyle, że miała je właśnie ta zmarła babcia, teraz ma je moja siostra. Matkę (czyli ciotkę) to ominęło. No i podobno ciężko im je interpretować. Sprawdza się wiele rzeczy, oczywiście po fakcie się o tym orientują, raz zgadza im się wszystko, raz niewiele, raz wcale. Taka trochę karuzela. Niesamowicie ciekawe, dobrze, że siostra mieszka nadal w USA, bo pewnie bym ją zadręczyła swoimi pytaniami i ciekawością :-D
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Wiatr1000 » 17 paź 2015, 21:57

Może moje spostrzeżenia dla was są... oburzające, ranią was w jakiś sposób, z pewnością burzą wasze spostrzeżenie świata jakie sami sobie stworzyliście. Nie neguję, że moje spostrzeżenia są oczywiste i jedynie prawdziwe, demo ( jap. jednak) moje doświadczenia mimo chęci i jakiś nawet okrojonych starań znalezienia sobie kogoś bliskiego jako towarzystwa i bycia miłym i pomocnym (naturę mam bardziej bierną flegmatyczną :P ), nie robieniu krzywdy doświadczyłem tego czym ludzie się kierują.

Bez obrazy, ale frazesy typu: altruizm i dobro, są dla mnie.. utopijne... Widzę ludzi, którzy mówią, że tym a tym się kierują i to i to mówią, obiecują itd. jednak robią zupełnie co innego, wręcz odwrotnego, nawet przykrego i bolesnego, bo CHCĄ. Chcą materializmu, chcą aprobaty, chcą leczenia kompleksów. Jedno doświadczenie było takie: Kolega narwaniec, któremu dokuczają i przezywają, jedynie co robi to unosi pięści do bójki, bo uznaje to za najlepszą metodę w rozwiązywaniu problemów. Zdarzyło mi się przez przypadek go wkurzyć i musiałem uczestniczyć w bijatyce zn im. Większość by mu w tłukła. Co ja zrobiłem? Zrezygnowałem bo mi się szkoda go zrobiło, choć reszta kibicowała bym dokończył.. Jaki był efekt? Pół gimnazjum miałem przerąbane.. O to jak wyglądają zasady, moralność, dobro, altruizm i współczucie.. I to nie jeden przypadek tego typu rzeczy...

Dzieci są miniaturką przyszłych dorosłych.

Prawda Nie podróżuję, bo nie lubię podróżować, a bardziej precyzyjnie, nie lubię podróżować do miejsc gdzie są właśnie ludzie.. do miejsc gdzie każdy jeździ i zwiedza te miejsca.. wolę jeździć tam gdzie nie ma ludzi i nikt tych miejsc nie zna i nie odwiedza :)

Moje spostrzeżenia mogą być też tak odebrane przez was ostro i sucho a to dlatego, że bardziej kieruje się logiczną stroną niż emocjonalną :P
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 17 paź 2015, 22:04

Kto się poniża, będzie wywyższony.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: 1Prawda1 » 17 paź 2015, 22:08

Boska to mądrość Pawle.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 18 paź 2015, 08:56

No coz Wiatr jestes bardzo rozgoryczony...Myslisz, ze inni ludzie nie mieli tysiaca podobnych doswiadczen? ze sie komus pomagalo, komus dobrze zyczylo a dostalo sie noz w plecy? kazdy z nas ma tego typu doswiadczenia. Ale co z tego? Zlo jest ogromne ale dobro jest jeszcze potezniejsze i ono ostatecznie zwyciezy. Nie trzeba sie zrazac bo oprocz tych przykrych doswiadczen sa tez te dobre...w ludziach jest takze dobro. Na tym sie lepiej skupic. Moze ejstes samotnikiem ...sa tacy ludzie, ktorzy wola mieszkac w lesie z dala od cywilizacji....Kazdy ma swoja droge.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 18 paź 2015, 09:14

Musze jeszcze powiedziec cos co uslyszalam od jednej mniszki buddyjskiej: "Sa ludzie, ktorzy rodza sie w swietle a ida do ciemnosci...takich jest wiekszosc dzis na planecie....sa ludzie, ktorzy rodza sie w ciemnosci a ida do swiatla, to Ci ktorzy maja ciezka karme ale pracuja nad soba, sa tez tacy , ktorzy rodza sie w ciemnosci i ida w strone ciemnosci , no i tacy co rodza sie w swietle i ida do swiatla. To takie obrazowe porownanie dla dusz i tego co robia ze swoim zyciem...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Casandra » 18 paź 2015, 11:01

Wietrze ludzie w większości kochają materializm. Uważają, że tylko to da im szczęście. Uważam, że trzeba takim ludziom współczuć, bo to wynika z ich niewiedzy jak NAPRAWDĘ wygląda szczęście i czym jest, a co tak pięknie opisuje między innymi spirytyzm. Poza tym zobaczcie: mieszkamy na padole łez (ta nazwa nie wzięła się znikąd),
dla wielu ludzi jest tu wręcz okropnie, bo trzeba pracować, cierpieć, potykać się, popełniać okropne błędy i potem patrzeć na ich konsekwencje. No i nad czym wielu ubolewa - nie da się tu cofnąć czasu:-). Padół ten jest pełen niskich dusz, co sami widzimy, sami czujemy. Niskie dusze siedzące po uszy w g...przepraszam, w materializmie, zemście, złości, smutku, wypracowały swego rodzaju...nie wiem...atmosferę? niskie wibracje? które czasem, mam wrażenie są jak trujący gaz, który chcąc nie chcąc wdychamy wraz z powietrzem. Albo jak wirus. Można uznać, że taki niższy duch, jest chory - ma wirusa zła. Jako, że wirusy są strasznie zaraźliwe - łatwo się zarazić pesymizmem, chęcią dokopania komuś, kto nam zrobił źle, plotkowaniem, zazdrością, brakiem współczucia i zrozumienia. Ludzie, którzy wierzą w Boga i idą za Jego drogowskazami są odporniejsi, widzą więcej, czują więcej, widzą w 3D:-). I teraz do czego zmierzam - łatwo być "chorym", bo wydaje się, że tacy są wszyscy wokoło. Aby być dobrym, w dzisiejszych czasach trzeba mieć ODWAGĘ! Człowiek dobry jest niejednokrotnie wyśmiewany, jako ta gorsza, naiwna kategoria. Kategoria, która zdaniem "chorych" do niczego w życiu nie dojdzie. I oni mają rację, bo my nie chcemy dojść do czegoś w tym życiu (nie licząc swego postępu, rozwijania się). Nas interesuje rozwój DUCHOWY. To co będzie PO TYM ŻYCIU. Zdaniem "chorych" (co często też ma namacalne dowody) aby być kimś i coś mieć, trzeba być skończonym wyrachowanym draniem, który idzie po trupach. Wiecie ile razy podobne stwierdzenia słyszę na co dzień? Wiecie ilu ludzi mi powiedziało, że bycie dobrym i pomocnym się NIE OPŁACA? Setki. Większość mówiła to z żalem i smutkiem w głosie. Ale co najgorsze - oni tak łatwo pogodzili się ze swoim losem i uwierzyli, że tak musi być. Uwierzyli, że na tą "chorobę" nie ma leku. Wszędzie jest tyle zła, że bardzo łatwo tym przesiąknąć, dać się w to wciągnąć.
Tak jak pisałam - aby być dobrym, trzeba mieć odwagę. Wietrze gdybyś wtedy posiadał tą wiedzę, co masz teraz, to założę się, że nie tylko bez wahania pomagał byś słabszym, ale też umiałbyś być z tego dumny. A swoim oprawcom i wyśmiewającym prześladowcom umiałbyś współczuć, bo wiedziałbyś, że kara ich nie ominie, swoim zachowaniem sami fundują sobie wiele bolesnych wcieleń. Wielu ludzi próbuje być sędziami tu na ziemi. Myślę, że nie od tego jesteśmy.
Współczuję tym, którzy mieli kiedykolwiek do czynienia ( w szkole bądź poza) z grupą "chorych" ludzi, ślepo podążających za pseudo przywódcą, którzy jak te małpki w cyrku robili to, co treser im każe. Raniąc swoim zachowaniem wiele wrażliwych dusz, sprawiając im masę cierpienia.

Zawsze z niechęcią odnosiłam się do stwierdzenia, że prawdziwy chrześcijanin powinien nadstawiać drugi policzek. Bo czy to oznacza, że niezbędne dla mojego zbawienia jest, gdy na przykład, ktoś mnie kopnie w brzuch - nadstawić mu jeszcze plecy do kopania? Bo tak będzie dobrze dla mojej duszy? Moim zdaniem nie. Uważam, że jeśli ktoś podnosi na mnie rękę, a ja za tą rękę złapię i ją przytrzymam, aby nie dopuścić do ciosu, to postępuję lepiej, niż gdy dam się skatować. Jeśli znajdę w sobie siłę, aby oprawcy dodatkowo przemówić do rozumu - to tym bardziej będę z siebie dumna. Sądzę, że to my sami wybieramy postawę, jaką przyjmujemy w walce ze złem. Ja swoją siłę i odwagę w tym temacie czerpię w modlitwie. I to działa:-) Byłam wrakiem człowieka, któremu życie tak obiło gębę, że na oczy nie widziałam. W dość krótkim czasie nie tylko zaczęłam stawać na nogi, ale też są dni, w których to ja mam chęć wziąć życie za twarz:-) POLECAM GORĄCO KAŻDEMU, KTO CIERPI NA DEPRESJĘ!
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 18 paź 2015, 11:33

Casandro pieknie to opisalas....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Casandra » 18 paź 2015, 21:57

Dziękuję Nikito :-)
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość