Witam serdecznie

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam serdecznie

Postautor: danut » 03 lis 2015, 00:06

Znaczy ja wykalkulowałam tę powyższą odpowiedź z całości z nimi spotkań. Nic nie powiedzieli mi wprost, ale może przez naprowadzenia i rozmyślanie podanych mi zdań. Przez zobrazowanie natury rzeczywistości? Coś tak.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam serdecznie

Postautor: Natasza » 03 lis 2015, 00:11

czy przez to co już widziałaś i wiesz co masz obok boisz się? może mniej niż ja bo masz męża , z którym spędzasz noc; ja odczuwam lęk w nocy w sumie wyłącznie w nocy
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Witam serdecznie

Postautor: danut » 03 lis 2015, 00:17

Nie boję się przez to co widziałam, usłyszałam i wiem. Właśnie dlatego napisałam, że bardziej bałabym się takich doświadczeń z dymem i siłą i przepowiedni pojawiających się znikąd. Czy zaświecenia zwykłego kamienia przez strumień z dłoni- widziałam to. Moje spotkania były zaś niezwykle naturalne, takie ludzkie i nie było mi czego się bać nawet po moim zorientowaniu się z czym miałam do czynienia.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam serdecznie

Postautor: Natasza » 03 lis 2015, 00:28

kiedy stanęłam przed nimi po raz pierwszy a było ich około 10 ciu- myślałam , że nie wyjdę z tego żywo; poziomu lęku nie potrafię Ci przedstawić na skali , miesiącami rozmawiałam o tym z moją mamą , maglowałam bez końca jak bardzo się bałam jak oni wyglądają jaki respekt wzbudzają
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Witam serdecznie

Postautor: danut » 03 lis 2015, 00:33

Pewnie tak jest, gdy nie stanie się z nimi po prostu twarzą w twarz :D Czyli gdyby połączyć te doświadczenia z moimi nie ma się czego bać, choć tak jak napisałam wierzę w wasz( Twój i mojego brata) respekt sama go miałam widząc to z boku. ciarki. :D
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam serdecznie

Postautor: Natasza » 03 lis 2015, 00:40

jesteście niesamowicie odważni , muszę mieć tę Twoją książkę
to co mnie pociesza, to fakt, że macie podobne doświadczenia do moich i powoli słuchając mądrzejszych i bardziej oswojonych z tą przestrzenią ludzi mam szansę dostać odpowiedź , a ktoś mi to obiecał i wiem, że słowo zostanie dotrzymane
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Witam serdecznie

Postautor: danut » 03 lis 2015, 00:43

Mnie też żołnierz z nie tego świata powiedział - Ty będziesz to wiedziała, zaraz po rozmowie z nim myślałam że wiem, że nic nie wiem. Upłynęły lata i jakoś tę zagadkę rozwiązałam.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam serdecznie

Postautor: blackbitch » 03 lis 2015, 19:29

Witam wszystkich serdecznie. Niedawno bo w styczniu tego roku zmarł mój tata, towarzyszyłam mu przez chorobę jego cierpienie . Widziałam go dzień przed śmiercią wtedy powiedziął mi , że był gdzieś daleko gdzie spotkął wszystkich było tam pięknie i nie chciał wracać , że wszystko się ułoży i tu już się nie da żyć , dziś wiem że było to pożegnanie ze mną , bardzo go kocham , nie mam rodzeństwa byłam jego nierozłącznym towarzyszem , przeżyłam bardzo jego śmierć jak następnego dnia zadzwonił telefon , że tata zmarł nie umiałam się z tym pogodzić . Zadawałam sobie w duszy ciągłe pytania gdzie jesteś , dlaczego tak się stało, obwiniałam wszystko i wszystkich za tą śmierć. Położyłam się spać i usłyszałam głos we śnie jestem w szpitalu, nie miewam snów które pamiętam , raczej wszystko odbywa się w mojej duszy nie widzę tego a słyszę , wiele razy noc daje mi wskazówki , wstaję i już wiem jak mam postąpić . Był to drugi raz kiedy przytrafiło mi się coś takiego , w 2009 r. zmarł mój wujek też byłam z nim dość mocno związana, i w chwili jego śmierci jak później się dowiedziałm , obudził mnie jego głos wołający moje imię kilka godzin później zadzwonił mój tata że wujek zmarł, są to pojedyncze incydenty ale związane z ważnymi dla mnie ludźmi. Wiem że istnieje świat duchowy , wierzę w to . Ostatnio postanowiłam wywołać z mężem tatę , przygotowaliśmy tablicę wszystkie rekwizyty , bardzo przeżywałam ten dzień od rana go starannie planowałam , zasiedliśmy przy stole zaczęliśmy seans , modliliśmy się , paliły się świeczki , nie wydarzyło się nic szczególnego w sensie ruchy talerzyka , stukania. Ale stało sie coś innego , zamknęłam oczy , zagłębiłam się w medytacji starałam ze wszystkich sił przywołać tatę i w polu mojego widzenia pojawił się pomarańczowy dość mocno świecący punkt który wolno przemieszczał się w górę , modliłam się dalej , poczułam wewnątrz siebie taką radość , szczęście, ale też duży chłód . Punkt powoli unosił się do góry , był przy zamkniętych i otwartych oczach , aż wkońcu znikł . Po zakończeniu seansu nie wiedziałam co myśleć o tym , i nie powiedziałam nic . Następnego dnia siadłam z mężem i zaczeliśy dyskutować o wczorajszym seansie , milczałam nadal a mąż opowiedział mi że widział taki sam punkt pomarańczowy wolno poruszający się . Szukam kogoś kto mi odpowie na pytanie co oznaczał ten punkt ? Potrzebuję bardzo tego kontaktu , ale wiem że dla duszy jest to bolesne wracać tu , dlatego zanim podejmę drugi raz takie wyzwanie chciałabym się poradzić kogoś , mądrzejszego co mam robić . Jestem osobą upartą i dążę do celu jak sobie go obiorę, chcę tylko wiedzieć czy jest mu tam dobrze , czy jest blisko mnie , bo stale czuje jakby jego obecność, słyszę w głowie rady jakby wypowiadane jego głosem , wiem że tata był bardzo związany ze mną i może chce mi coś powiedzieć . Proszę pomóżcie mi znaleźć te odpowiedzi bardzo tego potrzebuję żeby uspokoic swoje sumienie.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać – takie jest prawo...
Awatar użytkownika
blackbitch
 
Posty: 136
Rejestracja: 03 lis 2015, 17:16

Re: Witam serdecznie

Postautor: danut » 03 lis 2015, 20:05

blackbitch - mój tata zmarł również z początkiem tego roku, dlatego to nie ja wolałabym odpowiadać na Twoje pytania. Mgły, świecące punkty to wszystko uznawane jest za znaki od zmarłych i zdarzają się one dość często. Od siebie mogę Cię tylko zapewnić, że nasza łączność z tymi, którzy od nas odeszli jest faktem i że nie są to żadne bajki. Jednak seanse, talerzyki - od tego odstąp. Gdy pojawi się dogodna sytuacja i moment ojciec odezwie się do ciebie sam, rozpoznasz go i nabierzesz do tego pewności. A te niby pomocne regułki i talerzyki( rekwizyty) mogą ci tylko w tym przeszkodzić - tak całkiem odwrotnie właśnie do tego co jest głoszone. Wizje przedśmiertne uznawane są za prawdziwe świadectwa życia po śmierci, jeśli znalazł się w pięknym miejscu i wśród tych których dobrze znał - jest szczęśliwy i świadczy o tym że sam nie chciał tutaj już wracać. Wszyscy byli- :) zastanawiałaś się kiedyś nad tym co znaczyły te słowa, bo ja zajmuje stanowisko że jest tam także ważniejsza cześć nas samych- ludzi tutaj żyjących i operujących tu tylko częścią swojej ponadczasowej świadomości. Twoja również tam jest i to wraz z ojcem, stąd informacje stamtąd będą do ciebie docierać swobodnie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Witam serdecznie

Postautor: blackbitch » 03 lis 2015, 20:25

Dziękuję za odpowiedź . To chyba tęsknota i święto niedzielne mnie zlamalo stąd ten seans tak bardzo pragnę dostać jakiś znak , mieć sen ... cokolwiek ...Nie ma dnia żebym się nie zastanawiała nad słowami taty ... był osobą wierząca w życie po śmierci w świst astralny i myślę że ten punkt był odpowiedzią na moje straszliwe wołanie o znak ...on chciał mi pokazać że jest blisko mnie . Czasem odczuwam jego obecność . Myślę sobie ze może ze mną jest cos nie tak nie pamiętam snów aż dziw ie to brzmi nigdy ich nie pamiętam co nie oznacza ze nie mam bo jak wstaje mam głowę pełną a nowych pomysłów próbowałam juz muzyki żeby snic afirmacji i nie umiem ... a jak ty sobie radzisz ze stratą taty ? Masz jakieś sygnały od niego ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać – takie jest prawo...
Awatar użytkownika
blackbitch
 
Posty: 136
Rejestracja: 03 lis 2015, 17:16

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości