Juni jeśli o mnie chodzi to są tu pomieszane dwie sprawy. Jedna: szykanowanie medium, które tu totalnie nie ma miejsca!!! Druga: troska o nienarodzone dziecko. Bardzo bym chciała by rozróżnić te dwie sprawy. Nikt tu nawet słowem nie wspomniał, że Gaba nie jest medium i nie może nim być, więc dlaczego posty odbieracie jako atak na medium???????
Ale skoro zaczęłaś ten temat, to pozwól że się wypowiem. Co to za medium, które po kilku nieprzychylnych postach porzucają forum? Nie chcą tłumaczyć tylko się wycofują. To jest jakby zawracanie z drogi. Po drugie, jak oni sobie radzą z duchami niższymi skoro nie potrafią przyjąć kilku niepochlebnych wypowiedzi? Sama wiesz, jakim trudem jest kontakt z niektórymi duchami, i jak sobie z nimi radzą medium, które nie potrafi poradzić sobie z wypowiedziami niektórych ludzi? Czarno to jakoś widzę. I tu nie chodzi o brak zrozumienia. Każdy z nas chce poznać świat po śmierci, a medium niejako potrafi go podejrzeć. Ale jeśli medium jest zbyt słabe psychicznie by podołać wypowiedziom ludzi, to jak sobie poradzi z kontaktami z duszami? Ja rozumiem, że takie osoby są wrażliwsze niż większość, ale psychicznie powinny być od nas silniejsze, tak by duchy niskie nie zawładnęły ich ciałami. A jeśli tego nie potrafią, to powinny raczej zastanowić się nad tym swoim mediumizmem, bo mogą zaszkodzić i sobie i innym. I pytania typu :czy byłaś u lekarza i wykluczyłaś np. guza mózgu? nie są pytaniami obraźliwymi, czy szykanowaniem. To po prostu sceptycyzm i troska o osobę podejrzaną o mediumizm. Ja rozumiem, że początkowe medium czuje się niepewnie zarówno sama w sobie, jak i w otoczeniu. I rozumiem, że każde takie pytanie może startujące medium zaboleć. Ale jeśli medium się na to nie uodporni, nie przebada, nie nabierze pewności, to bezpieczniej dla niego i innych będzie sobie odpuścić mediumizm. Takie jest przynajmniej moje zdanie.
Danvue popieram twoją wypowiedź w 100%. Zresztą już nie raz udowodniłeś, że bardzo trzeźwo i dorośle podchodzisz do różnych spraw

Gaba nikt cię tu nie szykanuje i nie atakuje. Powtórzone to było już kilkakrotnie. Całkowicie źle nas odbierasz.
gaba75 pisze:jej zmarły syn bał się mówić do mnie o jej rozterkach wewnętrznych, ale teraz już jest na nią obrażony
Nie zaprzeczam, że możesz mieć takie odczucia względem syna Atalii, ale pierwszy raz słyszę by duch się obraził.
gaba75 pisze:Jesli nie przyzna się do swojej samotności wewnętrznej, będzie coraz gorzej i ani jej syn nie będzie mógł się rozwinąć ani ona.
Według teorii spirytyzmu, każdy ma wpływ na swój rozwój duchowy. Ale jakim cudem zachowanie Atalii teraz może mieć wpływ na rozwój osoby już po drugiej stronie?? Proszę wytłumacz.
gaba75 pisze:spirytyzm nie polega na lęku i obawie przed duchami niskimi, tylko na ROZWOJU
Masz rację w tych słowach. Spirytyzm nie polega na strachu, a na rozwoju ducha. Ale chyba zgodzisz się ze mną, że czasem te kontakty z duchami niższymi mogą stwarzać niebezpieczeństwo, więc zanim człowiek zacznie wywoływać duchy powinien się raczej do tego przygotować i zabezpieczyć. Tu nie chodzi o strach, ale o środki bezpieczeństwa. W końcu jak wsiadasz w auto, to też zapinasz pasy, prawda?
gaba75 pisze:Jeśli chodzi o to jaką jestem matką, to ja osobiście nie mam sobie wiele do zarzucenia. Nie drzewka są dla mnie najważniejsze. A co do tych drzewek, to ktoś tu mylnie chyba interpretuje spirytyzm, przypisując drzewkom rozwój osobisty.
Nie wiem jaką jesteś matką, nie będę się wypowiadać na ten temat. Mam nadzieję, że jesteś dla nich dobra i tyle mi wystarczy wiedzieć. A jeśli chodzi o drzewka, to jest to metafora tego wszystkiego, co jest dla nas ważniejsze niż opieka nad dziećmi. Akurat tutaj Megan napisała, że ważniejsze od opieki nad dzieckiem jest własny rozwój osobisty, dlatego przyrównałam te drzewka do rozwoju. [ Dygresja: Wyobrażacie sobie sytuację, w której matka nie zmienia pieluchy dziecku i nie karmi go, bo musi pomedytować?].
gaba75 pisze:tak jak w przypadku Atalii i zwolenników jej dotychczasowych ataków na mnie. Tak je odbieram.
???? Gaba błądzisz.
Ile jeszcze razy trzeba napisać, żebyś to w końcu zrozumiała, że tu nie ma zwolenników Atalii i twoich przeciwników??? Napisało to już kilka różnych osób, a ty ciągle i ciągle do tego wracasz. Czyżbyś miała potrzebę czuć się ofiarą? Na siłę walczysz z przeciwnikami, których nie ma!!!
I uczepiłaś się tej Atalii, a tak naprawdę to ona napisała w tym wątku raptem kilka postów.
I według mnie bardzo krzywdzisz Atalię, bo ona teraz się zastanawia czy warto było cię ostrzegać przed czymkolwiek. Czy nie lepiej by było pozwolić ci się sparzyć samej, bo skoro drobna uwaga powoduje u ciebie takie konsekwencje, to nie warta jest skórka wyprawki. W ten sposób odstraszasz też osoby, które mogłyby cię czegoś nauczyć, bo będą się bać posądzenia o atak.
Zastanów się troszkę czy dobrze robisz.
gaba75 pisze:I jesli chodzi o sugetie Atalii dotyczącą niskich duchów, to nie tędy droga według mnie, żeby się ich bać, ale żeby albo nie przyjmować komunikatów od nich, albo przyjąć i pomóc im w ich rozwoju.
Świetnie. Skoro jesteś tak silna psychicznie by panować nad duchami niższymi, to dlaczego tak gwałtownie reagujesz na najnormalniejsze posty przestrzegające?
gaba75 pisze:Więc apel proszący do Was nie rozumiejących mnie i mojego życia, Bądźcie choć trochę wyrozumiali i nie wciskajcie na siłę rozwiązań z własnego życia.
Ponownie. Kto tutaj ci cokolwiek wciska? W którym poście? W których słowach? Znowu wydaje mi się, że sama szukasz wrogów, których nie ma, a jeśli ich nie ma, to ich stwarzasz na siłę. Tu na forum niestety nikt cię nie będzie brał za ofiarę. Każdy jest kowalem swojego losu.