agnieszkag pisze:Dostalam przez medium wiadomosc od Syna.
Tak wspaniala i niesamowicie wiarygodna ze nie moge wyjsc z podziwu.
Soldado ...wszystko pokrywa sie z tym co pisales .
Zawsze Ci ufalam i wiem ze masz wspanialy dar Przyjacielu.
Jak zyc z ta wiedza?
Bo ludzie, ktorym chcialam to wytlumaczyc , przewaznie pukali sie po glowach.
Juz mi na tym nie zalezy.
Wiem ze jestesmy w tym matrixie tylko na chwile i musimy ten pobyt jakos wykorzystac.
To trudne w swiecie gdzie kazdy pedzi za materialnymi dobrami.
Kiedyś na samym początku, gdy się wszystko u mnie zaczynało, bardzo często w to wszystko nie wierzyłem.
Wątpiłem..., miałem wiele myśli związanych z tym, że coś ze mną nie tak, że wszystko mi się tylko wydaje.
Pamiętam, że pewna kobieta zwróciła się do mnie w tym czasie, żebym skontaktował się z jej niedawno zmarłym Tatą.
Najpierw się wzbraniałem, bo w tamtym okresie duchy same do mnie przychodziły, ja je nie wywoływałem.
Po długich namowach i prośbach wywołałem jej Tatę.
Pokazał się mi.
Nigdy wcześniej go nie widziałem, ani nie widziałem jego zdjęcia.
Potem jej Go dokładnie bezbłędnie opisałem.
Miał bardzo charakterystyczny wygląd.
Wskazywał palcem na pewien przedmiot.
Wtedy tego nie rozumiałem, ale jak jej opisałem na co wskazywał, to ona od razu wiedziała, że to On.
To był tak jakby Jego identyfikator.
Pomimo, że wszystko mi potwierdziła - jego wygląd i identyfikator, to wątpiłem dalej w siebie i to wszystko, co było z tym związane.
Wtedy na drugi dzień tak się złożyło, że poszedłem do pokoju syna.
On zawsze sypiał jak ,,zabity''.
Włączyłem sobie u niego komputer i w pewnym momencie syn siadł na łóżko i powiedział kilka słów, które były przekazem od Ojca tej kobiety, a które były na tyle charakterystyczne - osobiste, że wiedziałem od razu z czym, a raczej z Kim mam do czynienia.
Syn powiedział ten przekaz i dalej się położył spać.
Podszedłem do łóżka - zbudziłem go i spytałem o to co przed chwilą mówił.
Powiedział, że nic nie mówił, spał cały czas.
Nie pamiętał, żeby przed chwilą siadł na łóżko i cokolwiek mi mówił...
Wtedy zrozumiałem, że nieraz duchy, aby uwiarygodnić swój przekaz, przekazują go przez więcej niż jedną osobę.
Tak właśnie jest w Twoim przypadku.
Twojemu Synowi bardzo zależy, żebyś wiedziała, że to On i żebyś co do tego nie miała żadnych złudzeń.
Tak samo jak kiedyś przestałem mieć złudzenia, czy naprawdę skontaktowałem się z Ojcem tej kobiety.
Pozdrawiam Cię serdecznie
