Slowa wypowiedziane w zla godzine

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: Voldo » 03 sie 2011, 13:03

atalia pisze:"zdejmowanie klątw i uroków" (m.in.jajkiem)

:shock:
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: atalia » 03 sie 2011, 13:52

Oto ,co na temat klatw pisze,nie przebierajac zbytnio w słowach,znane medium Sylvia Browne.Nie jestem jej zwolenniczką,ale wydaje się,ze tym razem trafia w sedno:

"To kolejny podstepny sposób na pozbawienie was pieniędzy.Ci,którzy twierdzą,że posiadaja odpowiedzi na dręczace was pytania,określają siebie wieloma imionami,od obdarzonych zdolnosciami parapsychicznymi ,przez media,wróżki czy spirytualistów,ale wszyscy mają jedna cechę wspólną-są kłamcami.
...
Na potrzeby dyskusji,mimo,że pogromcy klątw mogą być obu płci,nazwiemy tę naszą Madame Zorro-Madame,poniewaz sa w gruncie rzeczy prostytutkami(choć prostytutki darzę wiekszym szacunkiem,gdyż za pieniądze zapewniają rzeczywiste usługi)...

Wszystkie Madame Zorro tego swiata wymysliły dostatecznie wiele sposobów na pozbawienie was pieniędzy,by można było nimi zapełnić ksiażkę.(....)Odpowiedź Madame Zorro na pytanie "czemu trapi mnie pech?" zawsze brzmi :"klątwa".Moze ja nazwac mroczna chmurą,złym okiem,ale pod każdym okresleniem klatwa będzie was słono kosztować.
Ofiarowane przez nia "sposoby na klatwy" są zawsze widoczne,nad wyraz emocjonalne,kosztowne i na tyle naglace,by zapobiec odzyskaniu przez was równowagi i trzeźwemu przemyśleniu sprawy.Jeśli Madame Zorro jest drobną kanciarą,to zdejmie klątwę,rozpalając 10 świec po 80 dolarów albo sprzedajac wam małą fiolkę mikstury za 50 dolarów.Jeśli Madame zamierza w pospiechu opuścić miasto,to rychlo odkryje,że klatwa ciaży na waszej bizuterii,samochodzie czy domu.Jakkolwiek zmyślnie by to ujeła,zawsze ma taka samą ,skłądająca się z trzech słów receptę:"daj mi go".

W momencie,gdy usłyszycie u wróżki(jasnowidza,medium,etc.) jakiekolwiek odniesienia do "klątwy", "przekleństwa", "uroku",czy jakiegokolwiek innego okreslenia,sugerującego,ze grozi wam potepienie,odwróccie sie i wyjdźcie,nie płacąc..
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: beata » 04 sie 2011, 14:56

jednakże na pewno nie będzie się to przyczyną czyjejś śmierci.

Jestem na forum nowa osobą, trochę opisałam swoja sytuację na forum "witam jestem nowa" co do słów wypowiedzianych w złą godzine to bardzo w to wierzę bo sama tego doznałam , może był to dziwny zbieg okoliczności, ale miesiąć przed smiercią mego Syna przyszła do mnie kuzynka z narzeczonym dac nam zaproszenie naswój ślub także było zaproszenie dla mego Syna i pytała czy przyjdziemy ja mówię do niej Martusia przecież wiesz jak wszyscy się cieszymy na to wesele i tu moje słowa "CHYBA ŻE ŚMIERĆ NAM NIE POZWOLI" nie wiem skąd mi się to wzięło bo nigdy wczesniej tak nie mówiłam no i rzeczywiście na wesele nie poszliśmy, smiem twierdzić że były to słowa wypowiedziane w złą godzinę . Dziś zadręczam się tymi słowami bo może jakbym tak nie powiedziała to bysmy byli na tym weselu wszyscy i szczęśliwi?
pozdrawiam
Beata
beata
 
Posty: 9
Rejestracja: 02 sie 2011, 12:32

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: atalia » 04 sie 2011, 15:49

Droga Beatko,wybij sobie z głowy raz na zawsze,jakobys tymi słowami miała sie w jakis sposób przyczynić do śmierci swojego syna.Coś takiego jak "słowo wypowiedziane w złą godzine"nie istnieje,tak samo jak klątwy i uroki.Ile to razy człowiek głupio mówił "niech go szlag trafi" i inne takie-na szczęście na skutek takich słów nic nikomu się nie stało... :oops:
Czym moze być ta "zła godzina"?Jeżeli jest "zła"to w takim razie musi byc i ta dobra,tylko,że ja jakoś nie mogę na nia trafić ;)
Wszystko,co nas spotyka na tym świcie wynika z prawa przyczyny i skutku , a nie z powodu jakichs nieopatrznie wypowiedzianych slów.Jesli by tak było,świat byłby wyludniony od :"ażeby cie spotkało co najgorsze","zabiję cie","niech moja krzywda spadnie na ciebie i twoją rodzinę"..ludzka inwencja w tym zakresie jest niemal nieograniczona.
Trzymaj się...uwierz,na Boga dobrego,że nie zawinilaś śmierci Twojego Syna.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: beata » 04 sie 2011, 17:48

Dzięki za te słowa. Zdaję sobie sprawę że to nie ja zawiniłam bo sprawcę znam i będzie sądzony i za swój czyn ukarany ale gdzies w podświadomosci kryje się to co powiedziałam i nie daje mi spokoju. Nie iwm skąd mo się to wzięło wtym czasie przeciez nigdy wcześniej takich słów nie używałam i nigdy tak nie powiedziałam, tylko ten jeden jedyny raz, dlatego nie daje mi to spokoju
Pozdrawiam Beata
beata
 
Posty: 9
Rejestracja: 02 sie 2011, 12:32

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: atalia » 04 sie 2011, 17:57

Jeszcze raz,z całą mocą powtórzę:dziewczyno, TO NIE TWOJA WINA.
Zajrzyj,proszę,na PW.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: 000Lukas000 » 04 sie 2011, 20:14

Beata nie masz się co obwiniać tak jak powiedziała Atalia, to co powiedziałaś było tylko przypadkiem, ile to razy każdy z nas takie rzeczy mówił, tak jak ja mogę powiedzieć teraz zerknę jutro na forum i coś napiszę chyba że śmierć mi nie pozwoli.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: konrad » 05 sie 2011, 09:53

Myślę, że jedyną rzeczywistą "klątwą", która na nas spoczywa, są nasze niedoskonałości i wady. Jeśli je wyeliminujemy, będziemy szczęśliwi. Wymaga pracy, ale nie ma tu drogi na skróty, choćby ktoś nam obiecywał jej wskazanie za jedyne XXXX zł :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: 000Lukas000 » 05 sie 2011, 15:43

aaa no zapomniałem, jak widzicie jeszcze żyje
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Slowa wypowiedziane w zla godzine

Postautor: caroline2512 » 05 sie 2011, 17:06

hmm nie wiem czy o to chodzi, ale raz siedzialam zmkolezanka na lawce, a ulica jechal chlopak na scigaczu i powiedzialam do niej ze jedzie dawca nerek... w tym momencie chlopak sie przewrocil... ale na szczescie nic mu sie nie stalo.. pozbieral siebie i motor i pojechal dalej ;)

czasem mam tez takie cos ze lubie wymyslac sobie rozne historyjki z moim i roznych ludzi udialem, co po jakims czasie sie sprawdza, albo chociaz jakas czastka tego...
caroline2512
 
Posty: 16
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:27
Lokalizacja: Kraków

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość