przede wszystkim "królestwo moje nie jest z tego świata" - mówiąc to Jezus wyraźnie odcinał się od bieżących gier polityczno religijnych
Przytaczane przez Ciebie przykłady a można by znaleźć więcej krytykowały pewne postawy i wynosiły je na poziom uniwersalny, jeżeli krytykował faryzeuszy to tak de facto krytykował postawy , tak jak właśnie przytoczyłeś "Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok"
i wreszcie najważniejsze: Mateusz (7)
"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata."
i rozróżnić należy dyskusję nad wierzeniami , dogmatami , zasadami moralnymi od owego "sądzenia"
Znalazł bym jeszcze kilka ciekawych fragmentów z "żyć szczęśliwie" Joanny de Angelis gdzie ten temat (w ujęciu uniwersalnym) jest bardzo dobrze ujęty... ale niestety gdzieś mi się schowała ....

