Witam nieśmiało:-)

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Krzysztoff » 22 paź 2015, 14:52

Xsenia pisze:Tyle, że mój Bóg nie ma ciała, nie jest żadna istotą, nie jest kulą energii. Nie odczuwa emocji (ani dobrych ani złych), czyli nie jest mściwy i nie kocha.


Xsenia pisze:Może wyjaśnijmy sobie jedno. Bóg nie wymaga od nas niczego. On tylko chciałby byśmy się rozwijali i byli dobrzy, ale niczego nam nie narzuca. To jest właśnie prawo wolnej woli.


Basiu, piszesz , że Bóg nie jest żadną istotą a jednocześnie "On chciałby" - czyli jest istotą ?, coś chce ? czy nie odczuwa żadnych emocji.

Skoro nie jest ani dobry ani zły - dlaczego akurat "chciał by" żebyśmy my rozwijali się w kierunku dobra ?

Moim zdaniem jeżeli akceptujemy twierdzenie że duchy rozwijają się w kierunku dobra, czyli czym bardziej rozwinięte - tym stają się bardziej DOBRE.
To powinniśmy też zaakceptować że Bóg jest istotą najbardziej rozwiniętą - czyli najbardziej DOBRĄ.

to jest logiczne, pozdro
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: cthulhu87 » 22 paź 2015, 15:43

Chyba chodziło o to, że nie jest żadną istotą w świecie. Musi być poza światem, skoro go stworzył. Energię, materię, oddziaływania, prawa przyrody też stworzył, więc nie może być energią, materią, oddziaływaniami, prawami przyrody... Pisarz nie jest książką ani malarz obrazem. Dla nas "istota" to ktoś kto ma swoje miejsce w przestrzeni i w czasie. Czy możemy pojąć, że ktoś istnieje poza przestrzenią i poza czasem? Nie da się. Nasze umysły są ewolucyjnie ograniczone do sfery, w której przeznaczone im jest funkcjonować i nie możemy wykroczyć poza te granice, więc pojmowanie Boga jako istoty w świecie materialnym jest błędne, gdyż taki Bóg nie byłby wszechmogący ani wszechwiedzący, ale podlegałby tym samym uwarunkowaniom, co my.

Co do emocji... pytanie, czy umysł doskonały może choć trochę kierować się emocjami?... Może jest daleko ponad to? Może nigdy tego nie zrozumiemy, jak zwierzęta, które nie rozumieją człowieka i jego myśli. Postawmy psa albo kota obok półki pełnej książek - ile jest w stanie z tego pojąć? My mamy podobne pojęcie o pierwszej przyczynie wszechświata. Emocje są tak bardzo związane z ciałem, z jego doświadczeniami, czy Bóg mógłby je odczuwać? Może zakładamy a priori, że warunkiem doświadczenia miłości doskonałej są emocje, ale być może istnieją czynniki, których nie znamy, a które powodują, że jest zupełnie przeciwnie?

W sumie trudno jest przełożyć nasze intuicje na słowa. Na pewno łatwiej Boga odczuć niż opisać...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 22 paź 2015, 16:03

Kiedys uslyszalam takie madre zdanie, ktore bardzo mi sie spodobalo, ze "Bog jest transcendentny i immanentny"...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: cthulhu87 » 22 paź 2015, 16:05

Nikita pisze:Kiedys uslyszalam takie madre zdanie, ktore bardzo mi sie spodobalo, ze "Bog jest transcendentny i immanentny"...


Mam nadzieję, że tak jest, bo jeśli jest tylko transcendentny możemy poczuć się ciut osamotnieni ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 22 paź 2015, 16:06

ja to wlasnie tak rozumiem, ze Bog jest gdzies tam poza Kosmosem a zarazem jest w sercu kazdego czlowieka i kazdej zywej istoty...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pablo diaz » 22 paź 2015, 18:39

Dla mnie osobbiście nazwy i metryki są mało ważne, bardziej uczucie wewnętrzne pod którym wyrażnie wuczuwam Jezusa i o tym pisałem.

Wymagać (nie w sensie rozkazującym).Tylko jak zmierzać w światy wyższe jeśli wymagany jest postęp moralny i intelektualny?
Jest w ewangelii według spirytyzmu fragment (nie pamiętam dokładnie ,który to rozdział) Duchy mówią ,że jeśli nie zechcemy zrobić postępu to oni sami nas do tego zmuszą .Te zmuszą również nie należy rozumieć w sensie rozkazującym ,a bardziej ,że życie cielesne zaoferuje nam takie próby,że nasz duma i pycha zamieni się w pokorę.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 22 paź 2015, 19:19

Nikita pisze:A skad wiesz Xsenia, ze Bog jest taki w jakiego Ty wierzysz?

Nie wiem jaki jest Bóg Nikita, ja WIERZĘ w to, że taki jest. A wiara to nie wiedza. :)


Krzysztoff pisze:Czy zatem NT jest utworem hagiograficznym ? Bardzo wątpię, wystarczy poczytać kilka przykładów takiej twórczości żeby dostrzec jak różne są to utwory . Np. jednym z bardziej znanych jest "Złota legenda" Jakuba de Voragine , tutaj np. legenda o św Krzysztofie

Hm Krzysiu nie uważasz, że stawianie tezy o realizmie NT, który powstał w latach 50-120, na podstawie fikcji utworów, które powstały jakieś 230 lat później (pierwszy żywot świętego opisano około roku 357) nie ma za bardzo sensu?
To tak jakby stwierdzić, że legenda o Tristanie i Izoldzie jest na podstawie faktów autentycznych tylko dlatego, że 800 lat później powstało na ten temat wiele fikcyjnych utworów.
Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Przynajmniej według mnie. Stwierdzenie, że "NT jest opowieścią hiperrealistyczną" tylko na podstawie analizy "Żywotów świętych" jest dla mnie nielogiczne. Nie można stwierdzać realizmu jakiejś książki po analizie innej z totalnie innego wieku, pisanej przez innych autorów i w innym celu.

Krzysztoff pisze:Tak czy inaczej, myślę że często przeceniamy umiejętności ludzkie w zakresie manipulowania innymi, w tamtych czasach ludzie którzy pragnęli manipulować innymi - pisali właśnie "żywoty świętych"

?? Poczytaj trochę historii. Ludzie manipulowali innymi od najwcześniejszych wieków. Już pominę Sumerów i całą ich cywilizację, ale wspomnę o Egipcjanach, gdzie manipulacja w wyższych sferach była na porządku dziennym. I TO JESZCZE PRZED JEZUSEM. Pisanie, że manipulacja dotyczy tylko pisania "żywotów świętych" to czyste niedopowiedzenie.

Krzysztoff pisze:Nowy testament - pozostaje uniwersalnym podręcznikiem duchowo-moralnym i uważam że powstał po prostu na podstawie nauk niezwykłego człowieka

To już wolę jako uniwersalny podręcznik "Księgę duchów" Kardeca, choć i ona nie jest idealna.

Łk, 14.26 «Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem."
No to teraz zacznij nienawidzić własnych rodziców, rodzeństwo, żonę i własne dzieci, a zostaniesz uczniem Jezusa.

Krzysztoff pisze:Basiu, piszesz , że Bóg nie jest żadną istotą a jednocześnie "On chciałby" - czyli jest istotą ?, coś chce ? czy nie odczuwa żadnych emocji.

Masz rację Krzysiu. Nadałam Bogu emocję jaką jest chcenie czegoś. Według mnie Bóg nie ma emocji i rzeczywiście nie może czegoś "chcieć". Chyba sama chciałabym by Bóg chciał dobra :) i stąd to moje stwierdzenie. Dziękuję, że zauważyłeś tą moją nielogiczność. :)

Krzysztoff pisze:To powinniśmy też zaakceptować że Bóg jest istotą najbardziej rozwiniętą - czyli najbardziej DOBRĄ.

To stwierdzenie powoduje wysnucie wniosku, że Bóg się rozwijał najwcześniej. Czyli można powiedzieć, że kiedyś Bóg był gorszy. A skoro był kiedyś gorszy i teraz jest najbardziej rozwinięty to znaczy, że ewoluowałby w czasie. Co jest sprzeczne z tym w co ja wierzę. Bóg jest taki sam, od zawsze i na zawsze. Ani dobry, ani zły. Po prostu jest i jest wszędzie. Jeśli się zagalopowałam z moimi wnioskami, to proszę o korektę :)

Cthulhu no dokładnie :D Jak ty zawsze potrafisz zrozumieć co mam na myśli :D

Nikita pisze:ja to wlasnie tak rozumiem, ze Bog jest gdzies tam poza Kosmosem a zarazem jest w sercu kazdego czlowieka i kazdej zywej istoty...

Bardziej wierzę w to, że Bóg jest wszędzie i w każdym z nas, ale poza naszym pojmowaniem :D
Ostatnio zmieniony 22 paź 2015, 20:29 przez Xsenia, łącznie zmieniany 1 raz
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 22 paź 2015, 19:27

Xsenia pisze:Chyba sama chciałabym by Bóg chciał dobra :)

Myślisz Xseniu, że Bóg tego nie chce skoro chciałabyś żeby tak było?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 22 paź 2015, 20:34

Pawełek pisze:Myślisz Xseniu, że Bóg tego nie chce skoro chciałabyś żeby tak było?

To tylko ja czegoś chcę :) Bóg nie może chcieć czegokolwiek, bo według mnie nie odczuwa emocji. Pewnie ma jakieś plany, jakieś zamiary, ale raczej jest neutralny.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: soldado » 22 paź 2015, 20:48

Xsenia pisze:
Pawełek pisze:Myślisz Xseniu, że Bóg tego nie chce skoro chciałabyś żeby tak było?

To tylko ja czegoś chcę :) Bóg nie może chcieć czegokolwiek, bo według mnie nie odczuwa emocji. Pewnie ma jakieś plany, jakieś zamiary, ale raczej jest neutralny.


Bóg odczuwa emocje poprzez nas.
To jeden z powodów, dla których nas stworzył.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości