Witam nieśmiało:-)

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: 1Prawda1 » 20 paź 2015, 23:19

Nie chodziło mi Xseniu że masz mądrość odgórną tylko takie wrażenie sprawiałaś, przecież nie wejdę Ci w głowę i nie zobaczę co masz w myślach ;), zasugerowałem się moim odczuciem. Tak samo wyznając słynne ''wiem że nic nie wiem'' ja na przykład definiuje jako brak przekonania co do swojej mądrości i bycie już na ścieżce poznawania, zatem powinnaś być otwarta na wszelkiego rodzaju pozorne absurdy - tak ja to rozumuję, to Sokratesowskie zdanie, aczkolwiek dla mnie i tak arcymistrzem jest Platon, jego uczeń i za Leonardem Da Vinci powtórzę, że zły to uczeń który nie przewyższa swego mistrza. Tak jak u niektórych ludzi z tego forum Kardec odsłania prawdę oczywistą i jego dzieła są dla nich wielkie (sam przyznam że Kardec zajefajnie pisze) - tak dla mnie dzieła Platona są oczywistością która przepowiedziała moje życie i wszystko z nimi się dla mnie zgadza, tak jakbym ja to napisał teraz, zerknął przypadkiem na filozofię Platona i powiedział sobie ''o kurna! :shock: ktoś już też do tego doszedł, a chciałem być taki oryginalny w moich zapiskach''. Taka pozytywna ironia.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 21 paź 2015, 08:51

Pawełku już masz u mnie plusa, że przebrnąłeś mój przydługaśny post. :) A teraz do rzeczy.

4. Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; 10ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość, który jest między bramami twymi. (bez sensu, to jak ktoś będzie miał wypadek w dniu siódmym, to nie ratujemy życia?) Mamy XXI w. Bóg raczej Cię nie ochrzani za to że olałaś "dzień święty" (chociaż dla mnie osobiście dużo nie znaczą), by ratować ludzkie życie. Skoro te przykazanie zależy od czasu (kiedyś trzeba go było przestrzegać a teraz już nie), to po co one? :)

5. Czcij ojca twego i matkę twoją (nawet jeśli cię bije, katuje, pomiata i wyzywa). Tu uważam, że to już zależy od naszych inkarnacji. Pewnie sobie nagrabiliśmy w poprzednim życiu itd, pewnie rozumiesz. No ale jak mamy normalną rodzinę? Jak mamy normalną rodzinę, to zasada ta jest normalna. Ale jeśli ktoś nie ma normalnej rodziny, to przykazanie każe mu szanować ludzi, którzy się nad nim znęcają. A to już jest sprzeczne z naszą ludzką psychiką, która nam każe za każdym razem unikać bólu i cierpienia. Ktoś kto świadomie chce cierpieć, to masochista, co jak wiemy jest chorobą. A jak dla mnie przykazania muszą być dla wszystkich ludzi, a nie tylko niektórych. Dla mnie to przykazanie powinno być skreślone.

6. Nie będziesz zabijał (nieprecyzyjne, kogo lub czego zabijał? ludzi, zwierzęta? a jak ktoś cię napadnie i przez przypadek, broniąc się zabijesz, to co?) To logiczne, że gdy ktoś nas zaatakuje to mamy prawo się bronić, ale jestem zdania że gdybyśmy się postarali to krzywdy tej osobie nie wyrządzimy, a już całkiem jestem przekonany co do tego, że jeśli dana osoba jest naprawdę dobrym człowiekiem, to nigdy nie będzie miała okazji znaleźć się w takiej sytuacji ;) Acha, a w sytuacji gdy ktoś będzie chciał cię zabić, i albo ty albo on? dasz się zabić?

7. Nie będziesz cudzołożył
To ich problem. Wziąwszy pod uwagę, że dekalog powstał w XIV w. p.n.e. to dość długo lud Izraela miał w nosie te przykazanie :)
chciałabyś by Twój mąż Cię zdradził? Szczerze? Trochę cię zaskoczę pewnie. Natura nas tak ukształtowała, że kobiety wolą tryb osiadły. Między innymi po to by wychowywać dzieci. Mężczyźni mają naturę wolnych ptaków. W wielu religiach i plemionach mężczyzna może mieć wiele kobiet (po to by bardziej rozsiewać swoje własne DNA), i to według mnie jest naturalne. Ma to też związek z tym co napisałeś poniżej:
Porównaj proszę relację grupy ludzi stosujących się do tych zasad, a osób które nie stosowałyby się. Przykład: osoby A i B są małżeństwem, mają wspólną przyjaciółkę C, A zdradza B z C, a B zabija C z powodu zazdrości i zdrady A.
Gdyby B nie odczuwała zazdrości, to wszyscy byliby szczęśliwi. Ale B WYUCZONO, że skok w bok, to ZDRADA i wychowano ją by odczuwała zazdrość. A przecież nikt nie może "posiadać" drugiej osoby na własność. O co wiec B jest zazdrosna? Wyuczono ją, że mąż to własność i ktoś jej tą własność odebrał. Dlatego odczuwa zdradę i zazdrość. Ja nie mam mojego męża na własność. Szanuję go jako człowieka i daję mu wolność jaką powinien mieć każdy człowiek. Dlatego nie chciałabym by mąż mnie zdradził, ale nie zrobiłabym karczemnej awantury i nie chciałabym rozwodu, gdyby tak się stało.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 21 paź 2015, 09:41

Jezus i jego nauka ma fundamentalny wplyw na cala kulture chrzescijanska wiec na pewno nie byl to jakis zwykly facet, bo zwykly facet jak Harry Potter nie ma takiej sily przebicia jak wlasnie Jezus. Nie daje to do myslenia?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Casandra » 21 paź 2015, 10:13

Słuchajcie, czy jest gdzieś informacja o tym, że ten dekalog miał służyć zawsze i w niezmienionej wersji? Pytam, bo serio nie wiem a zaciekawiło mnie to. Bo jeśli nie, to może po prostu miał być takim zbiorem dobrych rad stworzonym na miarę tamtego okresu i dla ludzi żyjących w dawnych czasach. Nam się wydaje przestarzały, logika wielu ludzi może nie zgadzać się z tymi przykazaniami. Ale kto wie, czy one były tworzone z myślą o nas, ludziach żyjących w 2015 roku? Może przez ten czas Bóg na różne sposoby dawał nam znać w jaki sposób mamy to interpretować w naszych czasach, tylko czy nasze umysły są w stanie wszystko wychwycić i dobrze zrozumieć? W tamtym okresie Bóg zesłał ludziom Mojżesza, nie wierzę, że to był jedyny człowiek z misją przekazywania nam praw Boskich przez tyle tysiącleci. Mało było wielkich i światłych ludzi przez ten czas? Ja uważam, że Bóg dociera do nas na przestrzeni lat w taki sposób, w jaki jesteśmy w stanie (Jego zdaniem) Go usłyszeć i zrozumieć. Na pierwszy ogień poszedł dekalog, teraz mamy...Duchy:-) wcześniej były objawienia Maryjne, Tajemnice Fatimskie, do wyboru, do koloru, co tylko się komu podoba. Dekalog miał być prosty w przekazie, prosty do wykonania dla TAMTYCH ludzi.
A co najważniejsze, moim osobistym zdaniem, Bóg dał każdemu człowiekowi jego własny, osobisty dekalog, który jest uniwersalny, zawsze aktualny i nowoczesny, nazywa się SUMIENIE:-)
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 21 paź 2015, 10:35

Nikita pisze:Jezus i jego nauka ma fundamentalny wplyw na cala kulture chrzescijanska wiec na pewno nie byl to jakis zwykly facet, bo zwykly facet jak Harry Potter nie ma takiej sily przebicia jak wlasnie Jezus. Nie daje to do myslenia?

A skąd wiesz jaki był Jezus? :) Ufasz 4 ewangeliom (choć Jezus miał 12 uczniów) napisanym 50 lat po śmierci Jezusa. :) Mogli wymyśleć bajki na jego temat, a ty w to święcie wierzysz. I MASZ DO TEGO PRAWO. Tak jak pastafarianie wierzą w swojego potworka :) Nie przeczę, że Jezus mógł być barwną postacią, ale znaczenie nadali mu ludzie Kościoła Katolickiego. I wybacz, ale ja im nie ufam.
Platon, Sokrates, Pitagoras i Leonardo da Vinci także mają ogromny wpływ na całą kulturę i sztukę Europy i nie tylko. To też nie byli zwykli ludzie, ale jakoś nikt ich nie nazywa synami Boga i nie mówi, że ich imię ma Moc.

Casandra świetnie to podsumowałaś :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pablo diaz » 21 paź 2015, 11:01

Kiedyś zapytano Chico Xaviera :Chico skąd wiesz, że przekazy, które otrzymujesz pochodzą od światłych Duchów?
Chico odparł:Ponieważ ich dobro wyczuwam wewnątrz ,w moim sercu.

Ktokolwiek miał doświadczenia z Duchami z łatwością wyczuł energię dobrych od tych złych.
Więc nie dziwcie się ludziom , że Jezus , ktory emanuje tak wielką energią ,jest tak mocno wyczuwalny w sercach wielu.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 21 paź 2015, 11:13

Casandro nasze sumienie to ten wlasnie boski dekalog, ktory Bog wryl w kazda dusze. Na Ziemi bylo i jest wiele wysokich dusz wcielonych aby nam pomagac. Jezus byl jednym z nich. Xsenia ewangelii powstalo duzo wiecej...znane sa tylko 4 Ewangelie kanoniczne, ktore zostaly uznane przez kosciol ale w tamtych czasach powstalo bardzo duzo ewangelii o zyciu Jezusa. Czy wszyscy ci pisarze mieliby jakis interes w tym aby klamac? Nie wierze. Poprostu wielkosc i dobroc Jezusa byla tak wielka , ze inni to ujrzeli i opisali. Ale jak wolisz myslec, ze Jezus to bajkowa postac i zwykly smiertelnik to prosze bardzo. Kazdy am prawo do wlasnych przekonan.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 21 paź 2015, 12:07

Pablo diaz pisze:Kiedyś zapytano Chico Xaviera :Chico skąd wiesz, że przekazy, które otrzymujesz pochodzą od światłych Duchów?Chico odparł:Ponieważ ich dobro wyczuwam wewnątrz ,w moim sercu.

Jeśli wierzysz w to, to znaczy, że wierzysz w Chico i jego odczucia. Po pierwsze ufasz, że jego odczucia są prawidłowe, a po drugie wierzysz, że cię nie okłamuje. Ja tego nie zakładam. Mnie tysiące razy oszukano. I skoro nie jestem w stanie stwierdzić czy człowiek chce dla mnie dobrze czy źle, to jak mogłabym ufać duchom, które mają te zdolności (oszukiwania) rozwinięte?

Pablo diaz pisze:Ktokolwiek miał doświadczenia z Duchami z łatwością wyczuł energię dobrych od tych złych.

Jak? Z tego co wiem, energia nie jest ani dobra, ani zła. Jak więc można rozróżnić energię duchów? Można tylko stwierdzić na podstawie własnych odczuć i obserwacji czy ten akurat duch mnie krzywdzi, czy nie. Ale to wcale też nie oznacza, że ten duch dla każdego człowieka będzie tak samo dobry. Dla jednych ludzi może być miły, a dla innych nie.

Pablo diaz pisze:Więc nie dziwcie się ludziom , że Jezus , ktory emanuje tak wielką energią ,jest tak mocno wyczuwalny w sercach wielu.

Jezus emanuje energią. Gdzie? Na Ziemi? w drugim wymiarze? w kosmosie? Gdzie emanuje? I skoro jest taka wyczuwalna, to dlaczego odczuwają ją nieliczni w całym tłumie? Według mnie Jezus ma taką moc, jaką ty sam mu nadasz.

Nikita pisze:Xsenia ewangelii powstalo duzo wiecej...znane sa tylko 4 Ewangelie kanoniczne, ktore zostaly uznane przez kosciol ale w tamtych czasach powstalo bardzo duzo ewangelii o zyciu Jezusa.

Zgadza się, ale tylko te 4 "pasowały" do wyobrażenia Konstantyna Wielkiego i tylko te zostały Nowym Testamentem. Reszta nie pasowała i wyleciała, a niekiedy wręcz ją niszczono. Każdy głos, który głosił coś innego niż te 4 był uznawany za herezję.
Przeczytaj proszę link poniżej i sama wyciągnij wniosek czy dalej chcesz wierzyć w Biblię, czy raczej spojrzysz na Jezusa bardziej racjonalnym okiem. Są tam opisy badaczy i historyków. Między innymi stwierdzenie: "Historycy nieuznający Ewangelii za wiarygodne źródła uważają je za kompilacje kilku redakcji dokonanych przez anonimowych autorów, którzy starali się sportretować wyłącznie pozytywny, mityczny obraz Jezusa. Ewangelie są ich zdaniem literaturą hagiograficzną, mającą na celu gloryfikację Chrystusa oraz zaprezentowanie go jako moralnego i boskiego ideału." I nie wszyscy pisarze opisują go tak wspaniale jak NT Nikita. Może jednak warto trochę poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historycz ... %87_Jezusa
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Casandra » 21 paź 2015, 12:19

Xseniu w co Ty wierzysz? W co lub w kogo? Twoje wypowiedzi są bardzo ciekawe, dlatego zainteresował mnie ten temat. Mam nadzieję, że nie będziesz się gniewać za to pytanie, pozdrawiam.
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 21 paź 2015, 13:13

No Xseniu, przyznam szczerzę że mnie zaskoczyłaś ;) Gdybyśmy się spotkali i mieli rozmawiać na ten temat to pewnie piłeczka by się odbijała raz od Ciebie a raz ode mnie, z takim dodatkiem że obydwoje byśmy mieli rację, tylko mieli inny punkt widzenia. Twoje wypowiedzi są bardzo interesujące i mogę dzięki nim zrozumieć jak Ty na to wszystko patrzysz, lecz jak to ja - zawsze znajdę jakieś małe "ale" :)

Jeszcze jedno. Napisałaś, że zostałaś oszukana tysiące razy. Z tego powodu martwię się że może się zamykasz powoli na świat, w tym sensie że przestajesz wierzyć i ufać ludziom, jak i ideom.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość