Witam nieśmiało:-)

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 20 paź 2015, 15:56

Jezus to postac historyczna a poza tym duchy tez o nim mowia...wiec czemu sie Xseniu tak upierasz , ze to bajkowa postac...?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: 1Prawda1 » 20 paź 2015, 16:36

Xsenia wszystko wie, daremne wasze wysiłki 8-)
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 20 paź 2015, 17:08

cthulhu87 pisze:Ja Cię nie indoktrynuję, a w wielu kwestiach mamy podobne zapatrywania

Xsenia pisze:Nikt mi tu złego słowa nigdy nie powiedział na moje poglądy,


Krzysztoff pisze:Basiu a dopuszczasz taką myśl że po prostu będziemy mieli na ten temat inne zdanie ?

Xsenia pisze:ludzie tutaj wolą wierzyć w tą bajkę o wysokim duchu Jezusie. Nie mam nic przeciwko


neuron pisze:o czym mówi nam chrzścijańskie z martwych wstanie ??
o czym uczy nas Budda ?
o tym samym mówią obaj
jednym głosem

No widzisz, a ja jestem niewierny Tomasz. Jak ktoś mnie chce o czymś przekonać, to musi mieć odpowiednie argumenty. Nie uznaję argumentu typu "duch tak powiedział" [nie słyszałam tego ducha, a ludzie lubią oszukiwać, manipulować i wykorzystywać innych]. Nie uznaję argumentu "bo tak pisało w Biblii" [jak już pisałam wielokrotnie, do Nowego Testamentu wybrano tylko te fragmenty, które pasowały do obrazu "boskiego" Jezusa, to co nie pasowało - wyleciało. Taka manipulacja tekstem powoduje, że przestaję wierzyć w tą książkę]. W obecnym czasie bardziej skłonna jestem uwierzyć mitologii Indian niż Biblii.

Nikita pisze:Jezus to postac historyczna a poza tym duchy tez o nim mowia...wiec czemu sie Xseniu tak upierasz , ze to bajkowa postac...?

A w których to słowach zaprzeczyłam istnieniu Jezusa? To też jest tu zastanawiające, jak ludzie rozumieją nie to co piszesz, a to co im się wydaje, że napisałaś.
Nikita, nigdy nie uważałam, że Jezus nie istniał. :) Uważam za to, że życie Jezusa ubarwiono i wybielono, tylko po to by manipulować rzeszami ludzi oraz zdobywać władzę i pieniądze.

1Prawda1 pisze:Xsenia wszystko wie, daremne wasze wysiłki

Sarkazm zawsze jest tu mile widziany :twisted: A gdybyś trochę poczytał moich postów, to wiedziałbyś, że jednym z moich mott są słowa "wiem, że nic nie wiem". Ale nie mam zamiaru ufać każdemu "na ładne oczy" :) Jeśli we własnych poglądach sie mylę, to mnie oświeć. Niczego bardziej nie chcę niż tego by ktoś choć spróbował zmienić moje poglądy [np. Cthulhu już kilka razy się to udało :D].
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: 1Prawda1 » 20 paź 2015, 17:16

Xseniczko, moje przekonanie Ciebie np. jest niemożliwe bo nie znasz mocy ''bolesnej prawdy''. By zobaczyć moją prawdę należy pogwałcić swoje teorie już na starcie.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: światowid » 20 paź 2015, 17:23

całego tematu nie przeczytałem, tylko ostatnie wpisy.. przepraszam jeśli nie w cały wątek się zaangażuje. Podoba mi się podejście Xsenii.

i uważam że ma prawo mieć takie zdanie. bardzo podobne do mojego. Fizyczny był Konfucjusz. są jego pisma, są dokumenty..zachowane śladyu jego zwykłej obywatelskiej działalności, pracy. to utwierdza że w historycznym biegu życia taka i taka osoba się pojawiła i zostawiła po sobie ślady. jak my dzisiaj zostawiamy adresy ip, numery telefonu.. i ktos za 10000 lat będzie mógł sprawdzić czy było forum Spirytyzm.pl i czy pisywała tam np Xsenia albo Nikita. :)

Jezus jako symbol cnót, mógł być zbiorem cech i zachowań polecanych osobom które zaznajomią się z jego życiem. jako symbol dobroci stworzony w pismach. skupiający w sobie wszystkie dobre cechy.
Jezus jako pomazaniec czy syn boży mógł być postacią historyczną. żyć, umrzeć... traktując jego życie jako prawdę, to należy pamiętać że parę lat spędził z hindusami medytując.. więc nie do końca miał świadomość że jego ojciec jest bogiem "only one".

jakkolwiek nie jest, cokolwiek nie jest prawdą lub nią jest.. to szkoda ze miliony dumnych katolików w tym kraju i na całym świecie w nosie na co dzien mają jego słowa, nauki i wskazówki.

Jest dla nich osobą fizyczną, a jego słowa są baśnią, której w cale nie naśladują.

widać to po biskupach polskich, po politykach, po ludziach którzy piszą komentarze na forach. 90% katolików zdeklarowanych w RP a hejt na necie i w zyciiu codziennym jakby sami sataniści mieszkali w Polsce.

Dla ateisty ten stan rzeczy jest obrażający, dla mnie obrażający i zasmucający. Religia i życie wedle jej reguł to w Polsce fikcja, zatem cóż za różnica czy Jezus był i żył, czy go wymyślono?



niemniej boli to że stal się symbolem pop kultury a nie tematem ogólno światowej medytacji i przemyśleń. jak widzę w tv księdza oko czy michalika, zastanawiam się dlaczego wtedy w całej Polsce Jezus prądu nie wyłącza..

Nie ważne czy był naprawdę czy jest symbolem i skupia dobro tamtych czasów i ma być wzorem jak rycerze w średniowiecznych opowiadaniach..
W średniowieczu każdy wierzyl że tacy rycerze istnieją. ot , magia ksiązki :)



chaotycznie napisałem, na szybko... Pozdrawiam i od razu zaznaczam że nie chciałem nikogo obrazić. mam nadzieję że nie ma tu biskupów i księży na tym forum. i że możemy się pięknie różnic. będąc dobrym i szanując pozostałych forumowiczów o odmiennych przekonaniach.
szkoda wielka że wiara i wiedza naszych przodków została zdeptana.
Awatar użytkownika
światowid
 
Posty: 228
Rejestracja: 18 lis 2014, 11:25
Lokalizacja: Kraków

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 20 paź 2015, 17:57

No i takich twoich postów Światowid mi brakowało. :D
Prawda zazwyczaj jest po środku. Ale nie można, hm inaczej, nie zalecam, ufać tylko jednemu źródłu wiedzy. Trzeba dużo czytać, dowiadywać się i samemu wyciągać wnioski na podstawie wielu źródeł.

1Prawda1 pisze:seniczko, moje przekonanie Ciebie np. jest niemożliwe bo nie znasz mocy ''bolesnej prawdy''.

Prawdo moc "bolesnej prawdy" poznałam na własnej skórze.

1Prawda1 pisze:By zobaczyć moją prawdę należy pogwałcić swoje teorie już na starcie.

By poznać twoją prawdę, trzeba odrzucić własne poglądy oraz przestać myśleć i przyjąć twoje słowa jako "jedyną prawdę". Wybacz, pozbyłam się już wiary w wszelakie guru, jeszcze jeden mi niepotrzebny :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: 1Prawda1 » 20 paź 2015, 19:17

To co tu Xsenia piszesz jest sprzeczne z Twoim ''wiem że nic nie wiem''. To, że doszłaś do wniosku by olewać guru to nie musi być mądrość odgórna, niezbita - a tak właśnie uważasz. Dla mnie jesteś młodą, zbuntowaną duszą, wykluczam tutaj Twoje cierpienie bo mówię o podejściu Twojej duszy do rzeczy jej nie znanych.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 20 paź 2015, 19:38

Casandra pisze:Pawełku myślisz, że w momencie, gdy otworzyliśmy drzwi o nazwie spirytyzm i zobaczyliśmy co się za nimi znajduje, otworzyliśmy też jakieś zablokowane drzwi w nas? Drzwi, które po prostu miały być dla nas zamknięte z jakiegoś powodu i do jakiegoś określonego czasu? Tak jak już wielokrotnie tu czytałam - może przyszedł nasz czas. Może gdybyśmy nie przeszli wcześniej określonej drogi, nie umielibyśmy docenić daru, jaki jest za tymi drzwiami? Ja staram się sobie to tłumaczyć właśnie w ten sposób. Teoretycznie spirytyzm jest dla mnie czymś nowym, ale jest tak bardzo zgodny z tym, co mi gra w duszy, że gdy otworzyły się przede mną te drzwi, najpierw było zdziwienie. Pomyślałam sobie: "Ej, to nie może być aż tak proste i logiczne", oraz "Dlaczego musiałam czekać prawie 30 lat żyjąc w nieszczęściu, zanim to odkryłam?". A już po wejściu za te drzwi przyszło takie fajne odczucie, że ja tu chyba już byłam:-) A i co najważniejsze - ja się stąd już nigdzie nie wybieram, zostaję! :-D

Tak! To prawda. Prawdopodobnie większość osób, jak nie wszyscy które zaznajomiły się ze spirytyzmem, zdają sobie sprawę z tego że wszystko oni to wiedzą, lecz posiadać wiedzę, a stosować się do niej... To są dwie różne rzeczy ;)

Xseniu, nawet jeśli to prawda że Jezus był postacią bardzo ubarwioną itd, to co z tego? :) To prawda że używanie go do zarabiania kasy jest karygodne - tu się z Tobą zgodzę. Ale sam fakt przedstawiania go w dobrym świetle, jako miłosiernego i kochającego (nawet jeśli tak naprawdę nie było) jako osobę do naśladowania, to chyba raczej tu nie ma nic złego. Jak sądzisz?

A co do chrześcijaństwa które tu na forum jest bardzo łączone ze spirytyzmem, to akurat ja jestem zdania takiego że tak bardzo się powołujemy na chrześcijaństwo z tego względu że ich zasady moralne - choć proste - są najbliższym odzwierciedleniem moralności spirytyzmu. Pomyśl, gdyby każdy człowiek przestrzegał dekalogu przykładowo, ale tak naprawdę przestrzegał, to myślisz że byłoby więcej zła na świecie? (Oczywiście pomijam niektóre pojedyncze punkty :) )
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 20 paź 2015, 21:53

1Prawda1 pisze:To co tu Xsenia piszesz jest sprzeczne z Twoim ''wiem że nic nie wiem''.

???
1Prawda1 pisze:To, że doszłaś do wniosku by olewać guru to nie musi być mądrość odgórna, niezbita - a tak właśnie uważasz.

Ani razu tutaj nie objawiałam "mądrości odgórnej". Ani jednego najdrobniejszego faktu. A dlaczego? Bo nie znam mądrości odgórnej :) Znam tylko własne wnioski, własne doświadczenia i własne obserwacje. Olewam wszelkie guru (bożki, mędrców, świętych, objawionych, duchy, i nawet Kardeca :P ), bo taki wniosek wyciągnęłam po własnych doświadczeniach. Nie pisz więc proszę, że uważam swoje wnioski za "mądrość odgórną, niezbitą", bo totalnie tak nie jest. I byłoby miło gdybyś przedstawiał własne wnioski na podstawie własnych przemyśleń, a nie to co ci się wydaje, że ja uważam.

1Prawda1 pisze:Dla mnie jesteś młodą, zbuntowaną duszą, wykluczam tutaj Twoje cierpienie bo mówię o podejściu Twojej duszy do rzeczy jej nie znanych.

Zbuntowana to ja jestem na pewno :lol: :lol: Wielkiego odkrycia wiec nie dokonałeś :) Młoda? Całkiem możliwe. :) A co do rzeczy nieznanych. Jestem na nie otwarta, ale rzeczy, które sama doświadczam. Nie łykam wszystkiego z ust osób trzecich. Przestałam już ufać każdemu jak leci. To też wniosek z moich doświadczeń.

Pawełek pisze:Xseniu, nawet jeśli to prawda że Jezus był postacią bardzo ubarwioną itd, to co z tego?

W porządku, to może nazwiemy duchem wyższym Harrego Pottera albo teletubisie? :) Albo jakąś postać realną, może car Mikołaj i jego rodzina? Dodajmy im kilka cech wspaniałych, wymażmy kilka cech złych i mamy następnych Bogów :)

Pawełek pisze:Ale sam fakt przedstawiania go w dobrym świetle, jako miłosiernego i kochającego (nawet jeśli tak naprawdę nie było) jako osobę do naśladowania, to chyba raczej tu nie ma nic złego. Jak sądzisz?

To jest manipulacja faktami. I choćby nie wiem jakie dobro miała na celu, to zawsze manipulacja jest zła. Bo wprowadza w błąd. Omamia, fałszuje twoje spojrzenie na ludzi i świat. A każda religia ma cel, ale tym celem nie jest dobro jej wyznawców. Celem każdej religii jest zdobycie władzy (no może oprócz pastafarian , bo oni chcą ośmieszyć wszelkie religie). Zdobycie władzy przez manipulację, oszukiwanie, a nawet zabijanie niewiernych. Dla mnie to jest zło, ale ty oczywiście możesz wierzyć w co chcesz :)

Pawełek pisze:powołujemy na chrześcijaństwo z tego względu że ich zasady moralne

O których zasadach moralnych mówisz? :) tych pisanych, których nikt nie stosuje, czy tych niepisanych, które dobre nie są? :)

Pawełek pisze:Pomyśl, gdyby każdy człowiek przestrzegał dekalogu przykładowo, ale tak naprawdę przestrzegał, to myślisz że byłoby więcej zła na świecie? (Oczywiście pomijam niektóre pojedyncze punkty )

ehh
1. Jam jest pan Bóg twój (jasne)
2. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną (w tym Jezusa, który bogiem nie jest)
3. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno (może być, choć to przykazanie dla ludzkości nic nei daje)
4. Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; 10ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość, który jest między bramami twymi. (bez sensu, to jak ktoś będzie miał wypadek w dniu siódmym, to nie ratujemy życia?)
5. Czcij ojca twego i matkę twoją (nawet jeśli cię bije, katuje, pomiata i wyzywa).
6. Nie będziesz zabijał (nieprecyzyjne, kogo lub czego zabijał? ludzi, zwierzęta? a jak ktoś cię napadnie i przez przypadek, broniąc się zabijesz, to co?)
7. Nie będziesz cudzołożył (genialne przykazanie w Biblii gdzie plemię Izraela mogło gwałcić niewierne kobiety, brać do łoża niewolnice i mieć po kilka żon :lol: )
8. Nie będziesz kradzieży czynił (przykazanie, które można stosować)
9. Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu (przykazanie, które można stosować, ale które nikt nie stosuje, bo każdy ratuje swoją skórę każdym możliwym sposobem)
10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest. (dobre o ile ktoś potrafi panować nad własnymi emocjami).

No to które przykazania z dekalogu masz na myśli? :) trzy ostatnie? :)
Nic tu nie ma o nie biciu, o nie krzywdzeniu, o nie wykorzystywaniu drugiego człowieka. Nic tu nie ma o pracy nad sobą, o dążeniu do dobra, o rozwijaniu się.

Nie Pawełku, nie uważam, że gdyby ludzie stosowali dekalog to byłoby mniej zła.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 20 paź 2015, 22:38

Myślę, że osoba która chcę być dobrym i miłosiernym człowiekiem, będzie rozumiała jak ma postępować i nie będzie się tak dosłownie zastanawiać jak przykładowo Ty nad przykazaniem "Nie zabijaj" :) To logiczne, że gdy ktoś nas zaatakuje to mamy prawo się bronić, ale jestem zdania że gdybyśmy się postarali to krzywdy tej osobie nie wyrządzimy, a już całkiem jestem przekonany co do tego, że jeśli dana osoba jest naprawdę dobrym człowiekiem, to nigdy nie będzie miała okazji znaleźć się w takiej sytuacji ;)

Ps.
Xsenia pisze:1. Jam jest pan Bóg twój (jasne) skreślamy
2. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną (w tym Jezusa, który bogiem nie jest) skreślamy
3. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno (może być, choć to przykazanie dla ludzkości nic nei daje) skreślamy
4. Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; 10ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość, który jest między bramami twymi. (bez sensu, to jak ktoś będzie miał wypadek w dniu siódmym, to nie ratujemy życia?) Mamy XXI w. Bóg raczej Cię nie ochrzani za to że olałaś "dzień święty" (chociaż dla mnie osobiście dużo nie znaczą), by ratować ludzkie życie.
5. Czcij ojca twego i matkę twoją (nawet jeśli cię bije, katuje, pomiata i wyzywa). Tu uważam, że to już zależy od naszych inkarnacji. Pewnie sobie nagrabiliśmy w poprzednim życiu itd, pewnie rozumiesz. No ale jak mamy normalną rodzinę?
6. Nie będziesz zabijał (nieprecyzyjne, kogo lub czego zabijał? ludzi, zwierzęta? a jak ktoś cię napadnie i przez przypadek, broniąc się zabijesz, to co?) Już się do tego odniosłem powyżej.
7. Nie będziesz cudzołożył (genialne przykazanie w Biblii gdzie plemię Izraela mogło gwałcić niewierne kobiety, brać do łoża niewolnice i mieć po kilka żon :lol: ) To ich problem. Jeszcze nie rozumieli tych przykazań, poza tym, chciałabyś by Twój mąż Cię zdradził? Gdyby się stosował do tego przykazania rozumiejąc jaką Ci krzywdę wyrządzi, to by tego nie zrobił, no chyba że to jakiś niższy duch i ma Ciebie gdzieś.
8. Nie będziesz kradzieży czynił (przykazanie, które można stosować) I gdyby było stosowane, to byłoby mniej zła.
9. Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu (przykazanie, które można stosować, ale które nikt nie stosuje, bo każdy ratuje swoją skórę każdym możliwym sposobem) Nie stosuje się, ponieważ ludzie do niej nie dorośli. Kolejny przykład że gdyby był on stosowany, to byłoby mniej zła, ponieważ mniej ludzi byłoby "fałszywych" i nie sprawiało przykrości innym ludziom.
10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest. (dobre o ile ktoś potrafi panować nad własnymi emocjami). Zazdrość, a jak wiemy zazdrość jest od pewnego stopnia złą cechą.

Nic tu nie ma o nie biciu, o nie krzywdzeniu, o nie wykorzystywaniu drugiego człowieka. Nic tu nie ma o pracy nad sobą, o dążeniu do dobra, o rozwijaniu się. Ponieważ dla osoby, która doszła już do pewnego stopnia rozwoju, jest to po prostu oczywiste. Gdybyśmy mieli przyjąć te założenie o którym mówisz, ta lista na pewno byłaby znacznie, znacznie dłuższa.

Nie Pawełku, nie uważam, że gdyby ludzie stosowali dekalog to byłoby mniej zła. Porównaj proszę relację grupy ludzi stosujących się do tych zasad, a osób które nie stosowałyby się. Przykład: osoby A i B są małżeństwem, mają wspólną przyjaciółkę C, A zdradza B z C, a B zabija C z powodu zazdrości i zdrady A.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość