tadyszka pisze:gdy nas pochłania codziennosc i wszechogarniający materializm. a ludzie juz wola iśc do centrum handlowego i kupic sobie jakis ciuszek, niz popracowac nad własnym wnetrzem. albo ze mimo wszystko chcesz z kims o czyms glebszym porozmawiac, ale nie ma zadnych takich osob przy tobie.
A naszym zadaniem (w sensie każdego z nas) jest przeciwstawienie się materializmowi, powiedzenie mu zdecydowanie "NIE!"...
Na szczęście ludzie powolutku zaczynają szukać... Szukać czegoś więcej.
I, prawdę powiedziawszy, czasem można się zdziwić ile tak na prawdę osób jest w naszym otoczeniu, które chcą porozmawiać na tematy duchowe...
Tylko głównym problemem jest to, że ludzie boją się przyznać przed innymi... Boją się o tym porozmawiać. No chyba, że z ludźmi zaufanymi. A zadaniem między innymi spirytystów jest wyciągnąć rękę, pokazać, że ludzie nie są osamotnieni w swoich wierzeniach.
No bo nie oszukujmy się - kto jest w stanie powiedzieć drugiej osobie bez skrępowania (często nawet w swojej własnej rodzinie) - "wierzę w Duchy, wierzę, iż mogą się z nami kontaktować"? Niewiele się takich osób znajdzie.
No i ogólnie jest jeszcze jeden wielki wróg obok materializmu... Lenistwo.
Ludzie zostają wychowani w danej wierze (w Polsce jak wiadomo głównie jest to katolicyzm) i nie chcą szukać dalej. Bo wystarcza im to, co mają...
No bo w końcu wystarczająco jest zmartwień i zadań w normalnym życiu, żeby jeszcze sobie głowę zaprzątać poszukiwaniami wiary czy filozofii... Czyż nie?

