Witam

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Samobójstwa dzieci

Postautor: ZabaZaba » 25 wrz 2020, 09:43

tadyszka pisze:zabo

a co możesz zrobić by być TERAZ szczęśliwa? co ci przychodzi na myśli? bo wlasnie z dzisiaj sklada sie nasze jutro..


ps. ja rowniez bylam na forum ;)


Tadyszko, fajnie się czyta to, co piszesz o hipnozie. A jeśli chodzi o to, co mogę zrobić teraz? ...no dobre pytanie, bo ja właśnie teraz się zatrzymałam, wcześniej, od małego wszędzie biegłam, wszędzie chciałam być pierwsza i robić wszystko najlepiej, mimo, że nie raz się przekonałam, że to nie ma sensu. Tak jakby zaliczałam kolejne bramki, mówiąc sobie, że jeszcze trochę, a potem przyjdzie czas, żeby się zacząć cieszyć życiem. I tak mi zleciało, aż odszedł mój syn i już wiem, że nie mam za czym gonić. Paradoksalnie i dziwnie mi w ogóle o tym pisać, ale z jego odejściem poczułam się bardziej wolna, mniej muszę, świadomie staram się otwierać na ludzi i o dziwo, czerpię z tych kontaktów przyjemność. Wczoraj zrobiłam jedną z takich rzeczy, których zawsze chciałam spróbować, ale nie było czasu. Zaliczyłam pierwszą wspinaczkę na ściance, było mega fajnie, mimo wcześniejszych dużych obaw, że w ogóle nie wciągnę tyłka do góry :roll:

Danut,
danut pisze:Oceniono mi ten spisany życiorys, że jest zbyt emocjonalny :), a naistotniejsze i najdobitniejsze zdanie z niego to: "Kto manipulował moim rozumem, by widząc nie widzieć, a słysząc nie rozumieć?" Zabo, szukasz celu życia, ale on musi wypływać w całości z Ciebie i nikt nie może Ci go narzucić ani go nawet zaproponować.


Na pewno masz rację i powinnam bardziej skupić sie na tym, co jest w środku żaby. Kiedyś, kilka lat temu, próbowałam wejść w stan alfa i częściowo się to nawet czasem udawało. Raz dosyć paskudnie zaczęłam się zapadać w szybkim tempie gdzieś głęboko głęboko i trudno było z tego wyjść. Ostatnio jednak nic z tego typu rzeczy mi nie wychodzi, jedna wielka gonitwa myśli.
ZabaZaba
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Samobójstwa dzieci

Postautor: danut » 25 wrz 2020, 11:29

Zabo, zatem wyjazdy w góry jak najczęstsze polecam. Nie na darmo ludzie wybierali je do kontaktu z Bogiem przed wiekami. Wyciszanie myśli, spokój, świeży oddech tylko tam jak najwyżej i w tym na pewno coś jest, bo sprawdziłam to na sobie. Wtopienie się w naturę ukołysze, uspokoi myśli, bo ich natłok przytłacza, przytłacza i rozstraja fale, a te muszą odzyskać harmonię. Zwariować jest dużo łatwiej niż się odnaleźć, choć drugie moje juz rozpowszechnione zdanie to, że "najpierw trzeba zwariować, żeby móc zmądrzeć". No i musimy być silni, bo swoją psychiką walczymy o przetrwanie i nie powinna to być zwierzęca walka o byt, ale właśnie taka, o swoje ja.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Samobójstwa dzieci

Postautor: ZabaZaba » 27 wrz 2020, 08:11

Xsenia pisze:Żabko załóż swój wątek proszę :)

A resztę forumowiczów proszę o powrót do głównego tematu i mniej dygresji :)


Xeniu, przepraszam za bałagan. Czy ktoś mógłby przerzucić moje wywody do mojego Witam?
ZabaZaba
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: Xsenia » 27 wrz 2020, 12:28

Zrobione :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 2981
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 28 wrz 2020, 10:00

Xeniu, dziękuję za porządki.

Czytałam Was przez weekend, dużo wątków różnych, obejrzałam biografię Kardeca, zamówiłam księgę duchów (zła byłam na siebie, że nie kupiłam w stacjonarnej księgarni, byłoby szybciej, a tak to muszę czekać, no ale z chytrości tak wyszło), byłam u syna i ciągle mam bałagan w głowie. Trafiłam na posty Konrado73 i agnieszkag sprzed kilku lat, którzy również stracili dzieci, Konrado 13-latka, jak ja. Zastanawiam się, co u Was Konrado i Agnieszko, czy Wam udało się jakoś wyciszyć, nabrać pewności, że synowie gdzieś tam są?

Kiedy mój syn odszedł, jak pisałam, nie przyśnił mi się, ani nijak spektakularnie nie ujawnił, ale dla mnie były 2 sytuacje, które mogły świadczyć o jego obecności:
1. kiedy umarł zepsuło się światło w łazience, migało, nie dało się go normalnie zaświecić, ja doszukiwałam się w tym sygnału, mąż mnie jednak wyśmiał i po prostu w końcu naprawił
2. niewiele wcześniej miał swoje urodziny, zostało kilka balonów z helem, niektóre wisiały tak u niego w pokoju ponad 2 miesiące, jeden zaczał krążyć wokól mnie, kiedy siedziałam na środku pokoju i płakałam, okrążył mnie kilka razy. Potem, wieczorem ten balon poleciał za nami na parter domu i podlatywał raz do mnie raz do męża i tak sporo czasu to trwało... znowu racjonalny maż mi to wytłumaczył, jako nic nadzwyczajnego, a ja dalej mam wątpliwości. Chciałam Wam to po prostu napisać.
ZabaZaba
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: agnieszkag » 28 wrz 2020, 11:43

Zabko

Pozdrawiam Cię i przytulam.
Rozumiem jak się czujesz.
Mój Syn odszedł ponad cztery lata temu a dla mnie czas się zatrzymał.

To już jest inny wymiar, inna rzeczywistość.
Zniknely kolory, zapachy.
Człowiek żyje, bo tak wypada..
agnieszkag
 
Posty: 383
Rejestracja: 19 cze 2016, 16:52

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 28 wrz 2020, 18:02

Agnieszko, czyli czas ran nie leczy... Czy to forum, spirytyzm, jakoś Ci pomaga?
ZabaZaba
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Witam

Postautor: agnieszkag » 28 wrz 2020, 18:37

Zabko
Czas nie jest w stanie zaleczyc pewnych ran, zbyt głębokich ran.
To forum nie tylko mi pomogło na początku, ale na 100 % trzymało mnie przy życiu.
Szczególnie Soldado, któremu jestem dozgonnie wdzięczna za pomoc.

Wiesz, trudno zrozumieć otoczeniu takich ludzi jak my.
My mamy inne priorytety, inaczej widzimy świat po takiej tragedii.
To co dla innych ludzi jest ważne, dla nas już nie jest.
Ciągle czytam to forum, choć mało tu się udzielam.
Poszłam ścieżką duchową w stronę spirytualizmu.
Pisz Zabko o tym co czujesz.
Ściskam mocno
agnieszkag
 
Posty: 383
Rejestracja: 19 cze 2016, 16:52

Re: Witam

Postautor: Nikita » 28 wrz 2020, 20:16

Zaba Zaba nasz Dom jest w Astralu...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5144
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Witam

Postautor: ZabaZaba » 28 wrz 2020, 22:09

Nikita pisze:Zaba Zaba nasz Dom jest w Astralu...

Niech będzie. Wyobrażam sobie, że w domu tym będą:
Moje dzieci, mama, chłop, kocury, wino i majonez. Czy to wszystko się da?
ZabaZaba
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości