Witam.
Zacznę może od tego, że trafiłam tu tak właściwie przez przypadek, ze spirytyzmem mam nie wiele wspólnego, a można powiedzieć, że tak w sumie to nic, ale z tego co widzę to chyba każdy może tu napisać, chyba, że się mylę, w takim razie przepraszam, ze zajmuję wam czas.
Przechodząc do sedna sporawy. Mam 18 lat i piszę tu ponieważ czuję się bardzo samotna, mimo tego że mam wokół siebie wielu wspaniałych i bliskich mi ludzi, ale oni chyba przestali mnie rozumieć i z dnia na dzień widzę, że coraz bardziej oddalają się ode mnie. Od ponad roku mam ogromne problemy ze snem, praktycznie prawie w ogóle nie śpię, męczą mnie bardzo niekiedy nieprzyjemne sny, boję się zasnąć, przez całą noc w pokoju muszę mieć zapaloną lampkę. Nie mam pojęcia skąd się to bierze i co powoduje te sny. Od pewnego czasu mam przez to problemy w kontaktach z najbliższymi mi ludźmi, męczy mnie to, że mnie nie rozumieją, ale najbardziej boli niezrozumienie ze strony mojego chłopaka, z którym jestem ok 2 lat, czuję że coraz bardziej się od siebie oddalamy, widzę że jego również bardzo męczy ta sytuacja, mimo to przez ten czas (a to już ponad rok) jest przy mnie, co bardzo doceniam. Widzę to jak cierpi, ale nie potrafię przestać traktować go z pewnym dystansem, który zaczął się pojawiać wraz z problemami ze snem. Poszukuję osoby w podobnym wieku do mojego, aby móc z kimś od czasu do czasu porozmawiać, bo bardzo wiele znaczy dla mnie zwyczajna szczera rozmowa i bardzo mi takiej rozmowy brakuje.
Póki co nie chcę tu opisywać tych snów ponieważ jest to dla mnie bardzo męczące i niezbyt przyjemne, jeśli jednak kogoś to w jakiś sposób bardziej zainteresuje, to może pisać w prywatnych wiadomościach, ponieważ nie chce też za bardzo opowiadać o tym na forum..

