Witam :)

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam :)

Postautor: Czarny » 05 maja 2012, 14:18

No cóż może źle sformułowałem pytanie, nie wiem....jakby co przepraszam, pisałem to trochę szybko, a ciężko mi idealnie sformułować moje myśli i często gdy pisze to nawet 7 razy potrafię poprawiać tekst w ciągu kilku godzin ^^

Czemu stwierdziłem te 80%? cóż zauważcie że zostawiłem jednak te 20% na inną ewentualność bo dopuszczam taką myśl, że jednak coś mogłoby w jakiś sposób inaczej się potoczyć szczególnie że to powieść fantasy co zaznaczyłem zresztą, po za tym te procenty to raczej "moja opinia" a nie "suchy fakt" czy jakby to inaczej ująć.
Opierałem się głównie na tym że tam w powieści nastąpiła wojna, a wojska które zaatakowały nie zostawiały nikogo żywego, paląc, grabiąc i zabijając, więc jeśli nie udało ci się uciec na czas to marny twój los, choć nie przesądzony.

Trochę ułudą było by sądzić że gdy całe miasto płonie, wszyscy których znaliście zostali wyrznięci a ty i garstka ostatnich mieszkańców schroniła się w wieży zamku który został praktycznie przejęty przez wroga, prawdopodobnie będąc bez zapasów pożywienia, nie mogąc liczyć na posiłki które dostały rozkaz wycofania się. to szanse na przeżycie na pewną nie wynoszą 50-50 tym bardziej że atakujący są nastawieni na wybicie przeciwnika a nie jego pojmanie.

Nie mówię że usprawiedliwiam późniejszy czyn ludzi którzy się schronili, bo tak na prawdę mam mieszane uczucia. Możemy gdybać na spokojnie i mówić że to co zrobili było tylko złe i już, ale przybywając w podobnej sytuacji sądzę że niektórzy mogli by postąpić podobnie pod wpływem emocji. Takie sytuacje nie są częste, więc tym bardziej trudniej mi ocenić jak zostałaby potraktowana osoba która tak postąpiła.
Dla tego ta sytuacja wydaje się "dla mnie" trudna.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2012, 15:19 przez Czarny, łącznie zmieniany 1 raz
Czarny
 
Posty: 8
Rejestracja: 29 kwie 2012, 15:48

Re: Witam :)

Postautor: metalage » 05 maja 2012, 15:07

sądzę że niektórzy mogli by postąpić podobnie pod wpływem emocji.


Tak często bywa. Emocje nie są trwałe. Poruszają się i ciągle zmieniają.
Na emocje wpływa świat zewnętrzny. Często dajemy się ponieść emocjom, które są wręcz absurdalne. Jednak, możemy panować nad emocjami. Zacząć postrzegać elementy jakie sprawiają, że popadamy w konkretne stany. Kiedy staną się dla nas oczywiste powody rodzenia się w nas różnych emocji. Jesteśmy, wtedy w stanie podążać za swoją świadomością, a nie umysłem, na który często wpływa negatywny świat zewnętrzny.

Jak staniesz się bacznym obserwatorem. Zaczniesz postrzegać więcej i rozumieć więcej.
Możliwe, że nie pozwolisz się ponieść emocjom jakie tworzą się w grupie ludzi.

Przykładowo, kiedy grupa znajomych się śmieje, często bywają przypadki, że śmiejemy się odruchowo i nas to śmieszy, mimo że nie rozumiemy powodu. Wręcz nie rozumiemy żartu.
Kiedy zaczynamy akceptować tak absurdalny fakt, stajemy się niewolnikami swojej głupoty.


Kiedy oni zdecydowali się na śmierć. Kto twoim zdaniem się na to zdecydował?
Ktoś to zaproponował. Możliwe, że w dużej grupie osób, część odrębnych jednostek była za mało odporna psychicznie by dodać swoje zdanie i się przeciwstawić tejże propozycji. Niektórzy z grupy po prostu podążyli za przewodnikiem. Mimo, że nawet sami się nie zastanowili, czy to konieczne.
metalage
 
Posty: 16
Rejestracja: 01 maja 2012, 16:07

Poprzednia

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości