Strona 1 z 1

Ze stukami od dziecka..

Post: 28 cze 2009, 18:23
autor: Kevaquel
[...]

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 28 cze 2009, 19:00
autor: Luperci Faviani
No i powoli okazuje się, że Spirytystów jest w Polsce więcej, niż można by się spodziewać. Własne doświadczenia bardzo ułatwiają zrozumienie Spirytyzmu. Później trzeba tylko pilnować się, aby się nie zagubić. Może już niebawem PTSS nie będzie musiało opierać swoich prac na informacjach pochodzących od innych organizacji spirytystycznych?

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 29 cze 2009, 12:29
autor: Leszek
Szkoda, że porzuciliście razem z kolega pracę z duchami. Jednak wydaje mi się, że mieliście złe podstawy lub ich brak. Bo tam gdzie jest modlitwa i wszystko się robi na chwałę Bogu nie ma miejsca dla istot niskich i agresywnych. Dlatego twierdzę, że musielibyście ugruntować swoją wiedzę, robić te seanse w imię boże wtedy wszystko przebiegałoby bezproblemowo.
Inna sprawa to jest też medium, wiadomo jakie medium(jakie zasady moralne jakie wyznaje, czy jest wierzące itd.) takie tez duchy przyciąga i takie też ma wizje.
Ja z kolei się cieszę, że przybywa nam ludzi z doświadczeniem praktycznym :)
pozdrawiam

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 29 cze 2009, 14:25
autor: Kevaquel
[...]

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 29 cze 2009, 15:48
autor: konrad
Leszek pisze:Dlatego twierdzę, że musielibyście ugruntować swoją wiedzę, robić te seanse w imię boże wtedy wszystko przebiegałoby bezproblemowo.


Wydaje mi się, że to podstawowa kwestia. Do tego, by zacząć prowadzić jakiekolwiek eksperymenty, potrzebna jest gruntowna wiedza. Z Duchami jest jak z jazdą samochodem. Żeby nauczyć się prowadzić auto, potrzeba usiąść za kółkiem i nauczyć się podstaw. To jednak nie wszystko. Gdy umiemy prowadzić samochód, owszem jesteśmy w stanie przemieszczać się z miejsca na miejsce, docierać tam, gdzie chcemy, ale jeśli nie znamy przepisów ruchu drogowego, jest ogromne prawdopodobieństwo, że prędzej czy później spotka nas wypadek, czy inne nieprzyjemne zdarzenie.
Jeśli więc bycie medium można porównać do prowadzenia samochodu, trzeba pamiętać, że i te osoby, które za kółkiem nie siadają, skorzystają na znajomości przepisów. Owszem zwykła ostrożność zazwyczaj wystarcza, ale podstawowa wiedza na temat tego, jak zachowywać się na drodze, jest bardzo przydatna.
Każdy więc powinien zaczynać od poznawania teorii, a później ewentualnie zabierać się za praktykę. W spirytyzmie to złota zasada.

Kevaquel pisze:Do tego kolega rozwinął zdolności do tego stopnia, iż obecność Duchów zaczęła mu przeszkadzać w życiu.


To również często się zdarza i niekiedy wynika właśnie z braku wiedzy. Spirytyzm trzeba poznawać w oparciu o solidną literaturę i najlepiej pod opieką osób, które mają już doświadczenie. Eksperymentowanie na własną rękę, choć przynosi często doskonałe efekty, jest jednak bardzo ryzykowne.

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 28 lip 2009, 12:33
autor: Jul
Szkoda, że Kevaquel usunął swoje wypowiedzi, bo ja teraz nie wiem o co chodzi..

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 29 lip 2009, 20:45
autor: Paul 023
Szkoda, że skasował swoje wypowiedzi, a inni nie będą wiedzieć o co chodzi w tym temacie.

Re: Ze stukami od dziecka..

Post: 29 lip 2009, 21:03
autor: konrad
Ponieważ nikt nie wie już, o co chodzi, zamykam temat :)