autor: 000Lukas000 » 14 mar 2012, 17:26
Smutek jest naturalny u ludzi którzy mają wątpliwości, jak na razie nie mam żadnych przesłanek by takie wątpliwości mieć, raczej jak na razie docierają do mnie informację zdające potwierdzać to co jak na razie uważam
Nie pamiętam dokładnie, ale w KD lub KM napisane jest że śmierć i pogrzeb na wyższych światach nie są w żadnym razie smutnymi wydarzeniami, a wręcz przeciwnie, świętuj się to że próby się zakończyły i wraca się do nieograniczonej wolności
"Oczywiście, że część (niewielka) bazuje na fikcji" może być tak że część informacji fałszywych się przedostała, ale mi chodzi bardziej o zasady grubsze, czyli to czy jest coś po śmierci i co gwarantuje szczęście po drugiej stronie a co cierpienie.
Mówisz ślepa wiara, ślepa wiara jest wtedy że nawet gdy otrzymasz dowody na to że to co uważałeś jest fałszem i tak dalej w to wierzysz, więc ja nie wykazuje się ślepą wiarą
Jeśli to co przedstawiam było by ślepa wiarą to tak samo można powiedzieć że ludzie ślepo wierzą w to że ziemia obraca się wokół słońca, w końcu nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości, więc ślepo w to wierzy. Dlatego nazwał bym to raczej przeświadczeniem, a przeświadczenie można w późniejszym czasie korygować jeśli będą ku temu powody.
"Stąd każdy spirytysta powinien mieć dystans np. do kwestii życia na innych planetach w układzie słonecznym" a jeśli się pominie wyobrażenia na temat zielonych czy szarych ludzików nie tylko jest logiczne ale i pewne. Bo po 1, skoro na ziemi odbyły się procesy umożliwiające powstanie życia, dlaczego w całym wszechświecie, a nawet gdzieś w naszym układzie słonecznym nie miało by się odbyć to samo, skoro często obserwujemy powtarzalność w naturze.
A teraz z grubej rury, wiecie jaki jest dowód na to że kosmici istnieją? Czyli pewna forma inteligencji zdolna osiągać postęp. Taki że widziałem już chyba z setki tysięcy kosmitów, tak i nie jestem wariatem, i wy też widzieliście choć nie do końca zdajecie sobie z tego sprawę. To jeszcze nic, sam jestem gatunkiem kosmity podobnie jak i wy, bo czy nie należymy do gatunku Homo-sapiens sapiens, czy nie jesteśmy istotami inteligentnymi zamieszkującymi planetę we wszechświecie? Czy się nie rozwijamy i nie tworzymy cywilizacji? Więc dowód na istnienie kosmitów na innych planetach, mamy tak blisko że nawet go nie zauważamy, bo pod własnym nosem. Co innego czy możemy się odwiedzić, w przekazach Kardeca pisze że odległości są za duże, osobiście nie stwierdził bym ani tego ani tego.
A co do stanu wiedzy Kardeca, względem czasów w których żył
Hippolyte Léon Denizard Rivail - 19 wiek
Karol Darvin - 19 wiek
Isaac Newton - 17-18 wiek
Mikołaj Kopernik 15-16 wiek
Galileusz 16 - 17 wiek
Albert Einstein 19-20 wiek
Jak sam widzisz takie argumenty nie są trafne, a przypominają licytacje jakich dopuszczają się ruchy religijne która religia jest starsza ta jest prawdziwsza.
To jednak dość kontrowersyjny temat. Po śmierci JP II trwały dyskusje, czy przypadkiem nie doszło tu do eutanazji wbrew temu, czego papież nauczał wcześniej. - naturalne że powstaje dużo plotek, po za tym gdybyś wiedział jak np. Ateiści nie znoszą Papierza, niektórzy to wręcz porównują go do Hitlera i Stalina, i nie ściemniam, sam byłem świadkiem takich wypowiedzi.
Zależy jak wracamy : ) Niektórzy wracają brudną furą ze starą szkapą, inni samolotem naddźwiękowym - I się w pełni zgadzam, dlatego trzeba uważać żeby nie palnąć jakiejś gafy w tym życiu.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;
Ew. Wg. Spirytyzmu