Mój Spirytyzm...

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Mirek » 11 gru 2014, 19:52

000Lukas000 pisze:
czarnyMag pisze:Nie są mi obojętna tzw. cuda które się dokonują (obojętne za pośrednictwem kogo) - spirytyści twierdzą że cudów nie ma że się sami uzdrawiamy - Ja uważam że tzw. cuda (ozdrowienia gdy wymiera ponad połowa chorych mają miejsce za wolą Boga)! I to mnie doprowadza do szału - spirytyści z jednej strony wierzą w Boga a z drugiej twierdzą że cudów nie ma :)


Spirytyści nie wierzą że się sami uzdrawiamy, zawsze dzieje się to zgodnie z wolą Boga, ale też nie uważamy tego za cuda a za zwykłe stworzone przez Boga prawa naturalne.

A nasza wolna wola jest tak święta, że Bóg się z nią zgadza. Dlatego nasza wola jest Jego wolą. Jeżeli nie potrafisz uzdrawiać, to tylko znaczy, że coś robisz nie tak. Od cała tajemnica.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Pablo diaz » 11 gru 2014, 21:26

Osoby które nie uzdrawiaja ,a mogłyby to robić mają inną misję do odbycia na ziemi.Nie kazdemu na ziemi jest dane być uzdrawicielem,jasnowidzem itd.
Na naszej pięknej planecie mamy ludzi którzy uprawiają ziemię, pieką chlebek,malują komponują,budują,zajmują się sprawami naukowymi,działają charytatywnie ,czy uczą się miłosci jako rodzic ,wszystko wedle zaplanowanej lekcji. Ot i cała tajemnica.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Mirek » 11 gru 2014, 21:39

To wszystko wynika z ich wolnej woli :)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: juniperus » 14 gru 2014, 15:16

Pablo diaz pisze:Na naszej pięknej planecie mamy ludzi którzy uprawiają ziemię, pieką chlebek,malują komponują,budują,zajmują się sprawami naukowymi,działają charytatywnie ,czy uczą się miłosci jako rodzic ,wszystko wedle zaplanowanej lekcji.
A w tym wszystkich chodzi o to, by służyć drugiemu człowiekowi i działać dla jego dobra. :D
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Hansel » 26 sty 2015, 14:14

Ja jestem Spirytystą stosunkowo niedawno bo od kiedy natrafiłem na ,,Ksiege Duchów,, ale na razie moge powiedzieć że zawdzięczam Spirytyzmowi wydobycie się z ciężkiej depresji.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Krzysztoff » 27 sty 2015, 23:08

Hansel pisze:...na razie moge powiedzieć że zawdzięczam Spirytyzmowi wydobycie się z ciężkiej depresji.

a my Tobie zawdzięczamy sporo inspirujących dyskusji :D
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Hansel » 27 sty 2015, 23:50

Dziękuję za dobre słowo...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Wiatr1000 » 12 mar 2015, 23:00

Spirytyzm był zawsze u mnie obecny pod różnymi zagadnieniami.. Wręcz się ocierały zawsze o ten temat ale nigdy nie były w pełni poświecone temu. Można powiedzieć że jakąś mam słabosć do tematyki duchowej niz materialnej i przechodzilem od ezoteryki, oobe (nie stosowalem) jogi i innych tematów.

Wspomne narazie że miałem miłe doświadczenie z duchem z rodziny i to widzialnym. Ucieczki w śnie przed jakimiś potworami. Sny prawie że prorocze lub pelne symboli, które się sprawdzily po jakims czasie. W rodzinie babcia, mama i chrzesna widzialy ta sama postac czarna w kapeluszu. Babcia ja wygonila, ciotka ja zaprosila z powrotem do mieszkania. Chrzesna wspominala ze miala sny o smierci danej osoby i sie sprawdzilo. Ja rozmawiajac z opiekunem mialem 2 sny, pierwszy byl dawno i byl pelen symboli, drugi z 2 osoba mi zmarlymi (choc moge sie zastanawiac czy to nie podswiadomie mi sie snili).

Medium nie jestem. Ale wszedlem na forum bo ktos od was napisal na innej stronie jak wyglada przywolywanie zmarlych, a bylem po seansie filmowym z tabliczka i z ciekawosci szukalem informacji potwierdzajacych to ;) Rowniez lubilem czytac opowiesci o duchach na roznych forach od osob ktore mialem stycznosc z duchami. A niektore tutaj osoby maja piekne opowiesci mediumcze :D Pelne optymizmu a nie wlasnie strachu ;)

Ksiega Duchów jedynie wzbogacila informacje o "tamtym swiecie" ze sie tak wyraze a niektore rzeczy potwierdzila jeszcze bardziej. Co do Księga mediów zaczalem czytac ale to widze bardziej dotyczy medniow lub osob które maja zdolnosci niz mnie zwyklego zainteresowanego ;)
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: bernadeta1963 » 13 mar 2015, 04:30

Witaj . Jesteś osobą bardzo uwrazliwioną na odbiór niektórych zjawisk. Bycie medium to nie tylko '' rozmowy '' z duchami . Jedne media je widzą inne słyszą , a jeszcze inne odbierają przekaz w formie symboli do rozszyfrowania . Być może twoje zdolności jeszcze się pogłębią . Ja cały czas dowiaduję się czegoś nowego od moich opiekunów , tak więc wszystko przed tobą :)
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój Spirytyzm...

Postautor: Wiatr1000 » 13 mar 2015, 11:55

Pewnie tak... Ale czas od 8 roku życia gdy widziałem zmarłą bliską mi osobę a teraz gdy pojawia się pomału 3 z przodu to.. hmm trochę długo, by coś się pojawiło :P Dla mnie ważne że optymistyczne są te treści na tym forum o "2 stronie". Jeszcze wgłębiłem się na innych stronach o Opiekunach, że my razem z nim plan organizujemy jak ma wyglądać wcielenie w materialnym życiu.. Daje to takiego optymizmu :) Zauważyłem że sny się pojawiają i to czasami lawinowo po medytacji nawet nocnej przed snem. A pierwsze co będę musiał zrobić to wychwycić co mój Opiekun do mnie mówi ;)
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 9 gości