autor: juniperus » 24 lut 2013, 12:33
Dawno nie zajmowałam się pismem automatycznym, jednak dziś wydarzyła się w moim domu coś takiego, co sprawiło, że znalazłam się na prawdziwym rozstaju. Nie wiedziałam czy kontynuować dalej drogę Spirytyzmu. Pomodliłam się więc do Jezusa i poprosiłam o kontakt. Nie śmiałam prosić Jego samego, by pokierował moją ręką, ale by przysłał zaufanego sobie ducha, by ten w Jego imieniu ze mną porozmawiał. Już wiem, że możliwym jest rozmowa z wyższym duchem bez wchodzenia w trans, posiadając pełną świadomość. Duch, który przyszedł był wobec mnie tak delikatny, że nie czułam najmniejszego bólu i czy niemiłego odrętwienia. Pisał starannie, bezbłędnie, używał zarówno małych jak i dużych liter z lekką kaligrafią, a nie drukowanych i ostrych jak w przypadku niskich duchów. Przytoczę znaczną część tej rozmowy. Jeden z jej wątków musi pozostać nieujawniony na forum, ponieważ dotyczy tylko mnie i bliskiej mi osoby. Jest kilka zagadnień ważnych dla niektórych forumowiczów. Jak do tego się odniosą pozostaje w ich gestii. Ponieważ jednak duch zasugerował, że mam Was o tym poinformować, robię to.
Kursywą oznaczyłam tekst pisany przez ducha, zwykła czcionka to moje pytania i wątpliwości.
Nie wiem co mam dalej robić. Zostawić spirytyzm, czy kontynuować go i poszerzać? Jestem w rozterce i nie wiem co zrobić. Poradź mi proszę.
Już wiesz
Czy uda mi się pokonać trudność?
Wierzyć musisz, że będzie dobrze, a uda Ci się to zrobić
Co mam powiedzieć osobie, która sprawia mi trudności, mam powiedzieć prawdę, czy skłamać?
Prawdą dojdziesz do szczęścia prawdziwego
Boję się przyznać do spirytyzmu ludziom, by mnie nie wyklęli
Muszą poznać prawdę, ponieważ ich zbawienie od tego zależy. Będziesz uczyć ludzi jak mają żyć, by dostać szansę rozwoju. Bez tego nie można dostać możliwości poprawy. Inaczej nie będą mogli być szczęśliwi
Nie wiem czy sobie poradzę.
Poradzisz sobie, tylko musisz uwierzyć w siebie i ludzi, inaczej nie dotrzesz do nich
Czy moje kroki w kierunku osób mnie prześladujących mają sens?
Tak, mają, ale mogą pojawić się przeciwności
Może lepiej byłoby ich unikać, trzymać się z daleka?
Nie oddalaj się od nich, tylko pomóż zrozumieć winy, a nie będą nękać Cię więcej
Więc jeśli do nich pójdę i powiem o ich winach, to zrozumieją?
Nie są gotowe na zrozumienie, musisz je przygotować do tego poprzez rozmowę na temat Boga
A jedna (tu podałam imię) z tych osób wierzy w ogóle w Boga? Wydaje mi się, że nie.
Tak ,wierzy, ale nie może znaleźć do Niego drogi
Boję się, że mnie wyśmieje
Nie wyśmieje Cię. Nie obawiaj się. ODWAGI!
A pomożesz mi w tym?
Tak, będę Cię prowadzić, tylko nie zatracaj się w smutku
Czy to prawda, że mój mąż, tak jak czuję odejdzie pierwszy?
Tak odejdzie pierwszy, ale długi czas upłynie nim to się stanie
Więc będę mogła przeżyć z nim starość?
Tak, częściowo
Mówiłeś o przeciwnościach, jakie napotkam. Jakie one będą?
Takie, że nie będą chcieli Cię słuchać
To poważne.
Tak, ale nie zrażaj się do nich. Masz siłę by to pokonać.
Sama chyba nie dam rady.
Nie jesteś sama. Masz nas i ludzi z forum, oni Ci pomogą
Kto na przykład?
Voldo i Krzysztof
A Konrad? Ma podobno dużą wiedzę.
Zajęty jest swoimi sprawami. Ma inne zadanie
Jest na forum dziewczyna z problemem (tu opisałam problem i podałam imię, nie będę wyjawiać szczegółów na forum, z szacunku dla tej osoby), co jej poradzić?
Nic
Druga również ma problem (i opisałam j.w.)
Pomóc jej możesz modląc się o nią i wspierając tak jak do tej pory robiłaś
Czy spirytyzm to odpowiednia droga, czy nią powinna kroczyć?
To dobra droga, spirytyzm pokazuje ludziom jak żyć szczęśliwie by nie stać się materialistami
Czy moje dziecko faktycznie widzi duchy>
Tak widzi je. Nie zawsze wie kim są
Czy mogę Cię prosić, byś oszczędził mu kontaktów z bardzo niskimi duchami? Jest taki mały, nie chcę by się bał.
Tak, możesz na to liczyć, nie będą nękać go duchy słabsze, na razie. Kiedyś czeka go rola do odegrania w ważnej chwili. Na razie Ty ucz go czym jest świat duchów, by wiedział jak ma postępować dalej.
Czyli dam radę?
Tak, w wierze jest siła i moc, której nic nie zastąpi
Nie wiem jednak, jak postępować z osobą, która stwarza mi aktualny problem (opisałam o co chodzi dokładnie)
Łagodnie mów czego potrzebujesz, on w końcu zrozumie
A mogę zapytać, czy znajdę pracę?
Szukaj, a znajdziesz
Czy iść do sąsiada zapytać o nią?
Nie, on Ci pracy nie da
A może ten kolega?
Możesz spróbować u niego. To dobry człowiek, zrozumie Cię na pewno
Czy więc mogę liczyć, że znajdę wiosną pracę?
Tak
Dziękuję, że mi odpowiadasz. jestem Ci bardzo wdzięczna.
To dobrze być wysłuchanym
Będę starać się iść tą drogą, bo jest słuszna.
Masz rację, ale łatwo nie będzie
Tzn?
Będziesz napotykać opór ze strony ludzi niewierzących.
A mam działać w małym gronie, czy dużym (w sensie czy dla małej grupy ludzi czy dużej)
W dużym, lecz na to potrzeba lat pracy i troski o nich
Czy powinnam spotykać się z ludźmi z Łodzi i stworzyć z nimi grupę?
Tak, spotykaj się z nimi i działajcie razem. Macie do zrobienia jeszcze wiele
A jak przygotować do tego bliską osobę (tu podałam imię), która będzie mi w tym stawiać opór?
Mów zawsze prawdę, a pozbędziesz się kłopotu z (...)
Co jeszcze mogę robić oprócz pisma automatycznego, spotkań i działalności na forum?
Jest wiele rzeczy, ale przyjdą z czasem
Oznacza więc, że jednak nie zwariowałam i to wszystko dzieje się na prawdę?
Dlaczego w to wątpisz, czyż nie dostałaś wystarczająco dowodów?
Więc mam zacząć działać w grupie.
Razem dojdziecie do sukcesu
Czy mogę pokazać tę rozmowę na forum?
Tak, pokaż, im dowody są potrzebne
A co z duchami niskimi, które do mnie przychodzą? Mam pozwolić duchowi skorzystać z pisma?
Zwróci się do mnie o to, to go pokieruję do Ciebie
Czy mam pomagać tylko ludziom, czy również duchom, które przyjdą do mnie?
Tak, pomoc Twoja jest niezbędna by mogły zaznać szczęścia
Czy w sytuacji, gdy będę wpadać w trans, mogę na Ciebie liczyć, że mnie z niego wybudzisz i odeślesz niskiego ducha?
Zawsze Ci pomogę, zawołaj mnie tylko
Więc w razie czego wybudzisz mnie z transu?
Tak, nie lękaj się.
A czy w ogóle pozwalać duchom, by wprowadziły mnie w pełen trans?
Jeśli będzie taka potrzeba
Skąd mam wiedzieć, czy będzie?
Dam Ci znać, słuchaj mnie tylko uważnie
Jak rozpoznam?
Powtarzam słuchaj mnie uważnie
Czy mogę zapytać kim jesteś?
Jam jest Pan Bóg Twój, który Cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli
Ale chyba nie prowadzisz mojej ręki bezpośrednio?
Zesłałem ducha by Cię prowadził. Przypilnuje byś nie pobłądziła, a Ty miej w nim wsparcie i radość. Dam Ci siłę i wiarę, byś zadanie wykonała do końca. Módl się, a nie zagubisz się w tej drodze. Kocham Cię przecież. Ludzki umysł zawodzi czasem, jest słaby. Kieruj się duchem i dobrocią, a zobaczysz to, co masz ujrzeć
Czy pismo automatyczne, z którym kiedyś jako nastolatka miałam do czynienia, na prawdę nim było?
Tak, przekaz był ode mnie, byś teraz była gotowa
Czy to prawda, co mi się śniło, że byłam nierządnicą w XIII wieku?
Tak, ale to przeszłość, nie kieruj się nią. Nie ma teraz znaczenia.
A jest prawdą to, co napisał duch, że w czasie II wojny światowej doprowadziłam go do kalectwa i krzywdziłam ludzi?
Nie do końca
Dlaczego więc to zrobił?
Chciał Cię wykorzystać
Proszę daj mi siłę, bym potrafiła rozróżniać prawdę od kłamstw. To takie trudne.
Zwracaj się do mnie, a ja Ci je wskażę
Czy mogę Cię w przyszłości prosić, byś przychodził do mnie i przez pismo, tak jak dziś radził mi w ważnych sytuacjach?
Oczywiście
Dziękuję Ci bardzo to dla mnie ważne.
Zawsze miej wiarę w siłę i potęgę miłości Boga. Proś, a będzie Ci dane. Zrób z tego przekazu użytek, nie chowaj go dla siebie
Nie mam na razie więcej pytań. Czy chcesz coś jeszcze mi przekazać?
Maszeruj do przodu, nie zatrzymuj się, jak żołnierz, którego celem jest obrona kraju. Nie zważaj na przeciwności, masz siłę by je pokonać, musisz tylko w nią uwierzyć. Słuszność jest po Twojej stronie, nie lękaj się więc niczego. ja poprowadzę Cię jak ślepca za rękę. Przy mnie nie zabłądzisz. Dam Ci wiarę i narzędzia walki ze złem, a Ty dokończysz zadanie. Później zostaniesz rozliczona. nie bój się więc i dalej do przodu. Twój Anioł Stróż.
Całość pozostawiam bez komentarza, do Waszej analizy
Izabela
GG: 42074662
Ulecieć do góry na skrzydłach...