Kardec już w tamtych czasach przewidywał jaka ideologia może podważyć stare dogmaty, te którym on hołdował. Obawiał się jej, widząc siłę jej przebicia. Bo jest bardziej logiczna i spójniejsza. Oceńcie to sami. Mają być cytaty, tak zażyczył sobie jario, no to proszę
A. Kardec "Księga duchów" ze "Wstępu do nauki o spirytyzmie":
:"Czy Bóg jest istotą samoistną, czy, jak sądzą niektórzy, wypadkową
wszystkich sił i wszystkich inteligencyj wszechświata?
„Gdyby Bóg był tem, nie byłby Bogiem, gdyż wówczas byłby
skutkiem, a nie przyczyną, — nie może być równocześnie jednem
i drugiem. Bóg istnieje, w to nie można wątpić, a to jest rzecz
główna — wierzcie mi i n ie zapuszczajcie się dalej,
Zbłądzilibyście w l a b i r y n c i e i nie stalibyście się
lepszymi, przeciwnie, stalibyście się pyszniejszymi, ponieważ sądzilibyście, że wiecie nieco więcej, a przecież
nic byście nie wiedzieli. Pytajcie się raczej o wasze niedoskonałości
i baczcie, jakbyście je naprawili, a to będzie wam użyteczniejsze,
niż oglądanie się za tem, na co nie możecie jeszcze otrzymać odpowiedzi.“
Co mamy sądzić o mniemaniu, według którego wszystko, co materialne
w przyrodzie, wszystkie istności i wszystkie światy w Kosmosie są cząstkami
Boga i tworzą Go dopiero całym swoim zespołem, słowem, co mamy myśleć
o panteizmie?
Zwolennicy tej nauki twierdzą, że w niej znajdują dowód na wytłumaczenie niektórych własności Bożych. Ponieważ światów jest ilość nieskończona, tedy i Bóg jest nieskończony, a ponieważ próżnia nie istnieje, jest
Bóg wszechobecny; ponieważ Bóg jest wszędzie, gdyż wszystko jest nieodłączną cząstką Jego, nadaje On wszystkim zjawiskom natury charakter inteligentny. Co można przeciwstawić temu twierdzeniu?
„Rozum! Zastanówcie się nad tem poważnie, a nie trudno będzie
wam poznać niedorzeczność tego twierdzenia.“ -
Rozum, czy absurdalne twierdzenia i sprzeciw "nie, bo nie". Nikt nie wie lepiej niż kardecyzm( ten nurt spirytystyczny)?"Nauka ta czyni z Boga istotę czysto materjalną, która, aczkolwiek obdarzona najwyższą inteligencją, jest we wielkiem tem, czem
my w małem. Ponieważ atoli materia przemienia się bezustanku,
nie miałby Bóg nawet stałości, podlegałby wszelkim zmianom, co
byłoby zaprzeczeniem jednej z najważniejszych Jego własności, t. j.
niezmienności.
Własności materji nie można utożsamiać z pojęciem Boga, bo tem
samem obniżano by to pojęcie. Żadne wysiłki sofizmów nie doprowadzą do rozwiązania zagadnienia o wewnętrznej istocie Bożej" -
Na pewno nie doprowadzą? A może już nowoczesna nauka i filozofia do tego doprowadza?
Obniżano by to pojęcie materii, uznając ją za boski twór?! To kto tu nadaje boski status materii oddzielając ją od ducha i boga i odbiera wyższość Bogowi, oraz przyczynę i skutek jej tworzenia się przypisując ją sobie, lub samotworzeniu się jej chaotycznie, bo jest zadufany w materii tak, że aż Bogu nadaje przymioty cielesne i czysto ludzkie, czyniąc z Niego króla i władcę ? A może Bóg i Aniołowie to
Siły najdoskonalsze, najinteligentniejsze, których nie idzie złamać ani prześcignąć Ich w pojedynkę? Które na swoje widzi mi się nie wybiorą żadnej jednostki po to, by szpanowała nad innymi, bo wszystko i wszyscy podlega/- ają tym samym Prawom?