autor: Achill » 12 lis 2015, 18:28
Ale tu nie chodzi o zniechęcanie. Próbujemy dac Ci do zrozumienia że czasem nie da się czegos zrobić na siłe. To że Ty chcesz to jedno, ale i druga strona musi chcieć i widzieć w tym powód, ewentualnie potrafić (jeśli to niżej rozwinięty duch). Glowa muru nie przebijesz.
Z drugiej strony może być i tak, że nie odstregasz pewnych rzeczy bo na nie zwracasz uwagi... bo czasem kontakt ma miejsce ale operuje w przestrzeni myśli i emocji w tak delikatny sposób, że dla sceptyka, który oczekuje namacalnych dowodów wprost wydaje się że do niczego nie doszło.
Próbowac warto, ale tez warto zrozumieć na czym to polega.
Ja tak miałem przez wiele lat. nie zwracałem uwagi ne pewne zeczy. Dziś dostrzegam pewne rzeczy bo zrozumiałem na co trzeba zwracać uwagę. Rzecz w tym że kontakt nie stał się wyraźniejszy, lecz sam się bardziej skoncentrowałem na odbiorze pozazmysłowym, zmiana nastapila we mnie. I to nieznacznie mi uchyliło drzwi na te sprawy.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek