autor: Achill » 16 lis 2015, 14:53
prze ciez to logiczn, że nie pomożesz nie mając możliwości.
to po pierwsze,
Po drugie trzymacie się tego przykładu pieniędzy. A kto powiedział ze musisz dawać pieniądze i to ostatnie. Ludzie nikt nie prosi was o bycie świętymi - to znaczy fajnie by było - ale patrzmy realnie.
Kupieinie komus gazety z ogłoszeniami, i umożliwienie dokonannia kilku czy nawet (o zgrozo) kilkudziesięciu telefonów. oddanie komus drugiego sniadanie które zabierasz ze soba do pracy. to też pomoc nie wiem czy czasem nie wieksza niż tak wielce przez nas doceniany gest rzucenia groszem.
Istotą przedstawionego problemu nie jest czy pomagać, tylko jak robić to efektywnie. Jeśli nie potrafimy tego robić, to lepiej dac jakąkolwiek pomoc niż żadną. Bo nie nam to oceniać bo często nie mamy pojęcia co się dzieje w psychice ludzi którzy maja jakiś problem.
Skąd pewnośc że Twoja kolezanka nie probuje znaleźć pracy, może popełnia błąd za wysoko mierzy, a może po prostu nie może mimo zachodu, może nie ma już siły, straciła wiarę. Więc odetnij ją od kasy, przestanie jeździć na spotkania, przestanie dobrze jeść, zacznie chorować, osłabnie, stanie się apatyczna i zgorzkniała. Wspaniałe wyjście rzeczywiście bardzo pomocne. A czasem wystarczy zwykla rozmowa.
Dlatego napisałem o udzielaniu pomocy która ma być niczym podanie ręki komus kto upadl.
To lekcja dla obu stron tak jak obie strony muszą włożyć wysiłek w podniesienie się.
Jeżeli pomagasz a ktoś dalej popełnia błąd, to oboje robicie to źle.
Z drugiej strony wazny jest ten odruch, chęc udzielenia pomocy, jeśli ktoś ja odtrąci. Możesz spróbować przekonać. Ale nikogo nie da się zmusić. Ty dokonujesz wybou czy i jka pomóc, druga osoba ma prawo przyjąć lub odrzucić. To wasze niezależne decycje i niezależnie przyczyniają się do dalszego rozwoju lub nie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek