Strona 1 z 2

Samobojstwo.

Post: 12 sie 2011, 09:22
autor: charondas
Nie rozumiem stwiierdzenia, ze samobojcy po smierci beda dluzej oddzielac sie od swojej materialnosci/przywiazaniu do swiata materialnego.

Przeciez nikt inny jak samobojca - (gotowy, swiadowy swej decyzji) pozbawia sie zycia i to wlasnie duchy samobojcow powinny byc tymi najbardziej oderwanymi od 'zycia' na ziemi.

Taki czlowiek zabija sie bedac swiadowym tego, ze umiera - wiec gdzie tu przywiazanie do materialnosci ?

Re: Samobojstwo.

Post: 12 sie 2011, 10:28
autor: konrad
Samobójstwo jest najgorszym wykroczeniem, więc sytuacja, w jakiej znajdują się samobójcy, zwłaszcza ci świadomi, jest dla nich w pewnym sensie karą. Tak to już jest zorganizowane. Przechodzą na tamten świat, ale tak naprawdę bardzo często nie są w stanie myślami oderwać się od tego, od czego uciekali. Tworzą się wówczas w ich duszy bardzo realne wizje... Przeżywają wielokrotnie swoją śmierć, widzą to, przed czym uciekali jako coś rzeczywistego.

Należy też pamiętać, że wielu samobójców nie wierzy w życie po śmierci. Myślą, że poprzez samobójstwo uciekną w nicość przed problemami. Gdy przechodzą na tamtą stronę, wydaje im się, że nie umarli i że wszystkie problemy się nawarstwiają.

Pamiętaj też, że sytuacja w zaświatach nie jest związana z tym, czy wiemy, że umieramy, ale z tym, co wiemy na temat życia po śmierci, zadań wypełnianych przez naszego ducha. Ktoś, kto dopuszcza się samobójstwa, pokazuje przez sam ten fakt, że wiedzę na ten temat ma niewielką.

Re: Samobojstwo.

Post: 12 sie 2011, 22:45
autor: Nikita
Temat samobojstwa nie daje mi do konca spokoju...i takie tlumaczenie czarne biale jakos do mnie nie trafia. Tylu wybitnych , uzdolnionych i nie glupich ludzi popelnialo samobojstwa i to z roznych przyczyn. Np Frida Kahlo nie dala rady z wielkimi bolami kregoslupa po wypadku i nieudanych operacjach...byla jednym wielkim bolem...i co miala tak cierpiec bez konca? Popelnila samobojtwo po wielu latach cierpien... Nie wierze aby na tamtej stronie nia brano pod uwage przyczyny tak podjetej decyzji...Wkoncu gdy czlowiek to robi to nie robi ot tak sobie ale kieruje nim wielka rozpacz i juz sam ten stan jest pieklem.

Re: Samobojstwo.

Post: 12 sie 2011, 23:08
autor: cthulhu87
Ja np. widzę sporą różnicę między samobójstwem popełnionym z powodu nieznośnego bólu a takim, które wynikło z problemów finansowych czy z zawodu miłosnego. We wszystkich przypadkach mamy do czynienia z nienaturalnym przerwaniem śmierci (a więc teoretycznie zaburzenia ciała duchowego są podobne). A co ze śmiercią w wyniku np. wypadku samochodowego? Czy po śmierci czuwa nad nami specjalna inspekcja, która decyduje czy mamy przeżywać długie wizje spowodowane samobójstwem czy nie, bo zginęliśmy w wyniku przypadku? Sporo pytań :)

Re: Samobojstwo.

Post: 13 sie 2011, 02:25
autor: Voldo
Nikita pisze:Popelnila samobojtwo po wielu latach cierpien...

Jak to gdzieś było w Niebie i piekle...
"Uciekłem od cierpienia w jeszcze większe cierpienie"...
Czy jakoś tam to szło.

Re: Samobojstwo.

Post: 13 sie 2011, 10:17
autor: 000Lukas000
W Niebie i Piekle piszę że naturalnie są okoliczności łagodzące, i nie traktuje się każdego tak samo, ale kara jest tylko złagodzona ale nie wykluczona.

Jest opisana sytuacja jak za czasów wojny mieszkał Ojciec, Matka i Syn w domu, syna wzięto na wojnę, chyba za czasów wojen secesyjnych, ale nie pamiętam.
Ojciec aby go nie wzięto popełnił samobójstwo, wtedy syn został ze względu na to że był jedynym żywicielem.

Wyrok został załagodzony bardzo mocno, ze względu na intencję ojca i bardziej odpowiadał za brak zaufania wobec Bożego planu aniżeli za sam czyn samobójstwa.

Re: Samobojstwo.

Post: 13 sie 2011, 10:48
autor: 000Lukas000

Re: Samobojstwo.

Post: 14 sie 2011, 07:46
autor: charondas
czyli co samoboijca po smierci staje sie Duchem nizszego rzedu i co dalej ?
bedzie cierpial ile ? tyle ile wynosi czas do naturalnej smierci ?

Re: Samobojstwo.

Post: 14 sie 2011, 09:09
autor: 000Lukas000
raczej był duchem niższym za nim popełnił samobójstwo, zresztą nawet my jesteśmy duchami niższymi, dlatego znajdujemy się na ziemi.

Re: Samobojstwo.

Post: 14 sie 2011, 12:15
autor: Zbyszek
Do tłumaczeń Konrada dodał bym, to ze dusza i ciało samobójcy związana jest do momentu kiedy nastąpił by przewidziany zgon tego człowieka. Dusza cierpi i odczuwa wszystkie nieprzyjemności związane z rozkładem ciała, dopiero po tym terminie przechodzi do następnej fazy, w której wież z ciałem zostaje zerwana, a pojawiają się inne nie mniej dotkliwe przeżycia .