Strona 1 z 3

Czy pośmierci....

Post: 11 sie 2011, 16:15
autor: caroline2512
... dusza "idzie" odrazu w "zaswiaty" czy jeszcze przez jakis czas jest przy nas?
Jeśli jest to jak sie z nia skontaktowac?
To dla mnie bardzo wazne, prosze o odpowiedzi.

Re: Czy pośmierci....

Post: 11 sie 2011, 20:05
autor: Voldo
To zależy.
Zależy od tego, co dana dusza robiła w życiu, zależy w jaki sposób umarła, zależy na jakim jest stopniu rozwoju...
Jeśli była dobra, to szybko pójdzie dalej...
Jeśli była zła (czy też przywiązana do materialnych spraw/zginęła w jakimś wypadku - nagle) - no to będzie to dłużej trwało...
Jeśli z kolei dusza popełniła samobójstwo... No to już w ogóle bardzo długo będzie trwało zrywanie więzów z materialnym ciałem...

Z duszami, które pozostają na Ziemi raczej trudno jest się skontaktować... Są one skołowane, zdenerwowane (przez to, że nikt na nie nie zwraca uwagi) itd.

Re: Czy pośmierci....

Post: 11 sie 2011, 23:05
autor: Luperci Faviani
Zaświaty zaczynają się tam, gdzie dusza opuściła ciało. To nie jest żadne konkretne miejsce, jak to się powszechnie uważa. Dusza nie musi przechodzić przez tunel, albo jakieś wrota, aby znaleźć się w zaświatach. Zaświaty są w okół nas.

Re: Czy pośmierci....

Post: 12 sie 2011, 08:35
autor: 000Lukas000
Dodam że skontaktowanie z taką duszą jest trudne, więc należy to robić przez innego ducha, najlepiej opiekuńczego, ale jest to możliwe, prawdopodobnie jest możliwe nawet skontaktowanie się z duszą która jeszcze jest wcielona, tylko bodajże ciało musi spać, z tego co pamiętam.

PS: Dlaczego to dla ciebie aż takie ważne, mam nadzieję że nie planujesz przypadkiem jakiegoś seansu, wiedz że jest to niebezpieczne a seans bez wiedzy to jak wyskoczenie z samolotu bez spadochronu.

Re: Czy pośmierci....

Post: 12 sie 2011, 10:38
autor: konrad
Ja bym powiedział, że zaświaty podzielone są na sfery, które są mniej lub bardziej powiązane z Ziemią. Tak to przynajmniej wynika z tego, co opowiadają nam duchy.

Większość duchów znajduje się w sferze bardzo realnej, nazywanej w świecie ezoteryki astralem, czyli tak jakby są cały czas przy nas, ale już jako duchy. To najczęstsze zdarzenie po śmierci, zwłaszcza gdy dany duch nie wie, że już nie żyje. To tu należy szukać przyczyny wszelkich nawiedzonych domów i opętań... Stoją za nimi duchy działające w tej właśnie sferze. Ponieważ sfera ta jest dostępna dla każdego, inne duchy również nas tutaj odwiedzają. Jest to taka sfera, która umożliwia bezpośredni kontakt i wszystkie efekty fizyczne itp.

Duchy jednak żyją i działają w odpowiednich dla siebie sferach czy też światach. De facto mogą się one znajdować fizycznie w tym samym miejscu, ale na innym poziomie podświadomości. Duchy w takich światach kontaktują się z nami za pomocą myśli, emocji, gdy tego trzeba. Odczuwają tam także nasz wpływ.

Co ważne tych sfer jest wiele i są one odpowiednie dla duchów na różnych poziomach rozwoju. Czyli duchy bardzo rozwinięte mają swoje światy, do których duchy mniej rozwinięte zazwyczaj nie mają wstępu; duchy mniej rozwinięte mają swoje światy przypominające te ziemskie itp. Istnieją też miejsca, w których duchy cierpią, tworząc realne wizje. Takim miejscem jest opisywany przez Andre Luiza "Umbral", czyli w pewnym sensie też jakaś sfera.

Znajdziesz zapewne wiele opisów zaświatów. Każdy duch widzi je na swój sposób, ale to, co przytoczyłem, to informacje, które wypływają z wypowiedzi każdego z nich.

Re: Czy pośmierci....

Post: 12 sie 2011, 11:49
autor: caroline2512
000Lukas000 pisze:
PS: Dlaczego to dla ciebie aż takie ważne, mam nadzieję że nie planujesz przypadkiem jakiegoś seansu, wiedz że jest to niebezpieczne a seans bez wiedzy to jak wyskoczenie z samolotu bez spadochronu.


nie, nie planuje, chcialam tylko wiedziec czy pewna bardzo bliska mi osoba ktora zmarla 2 dni temu jest przy mnie, czy tylko mi sie wydaje...

Re: Czy pośmierci....

Post: 12 sie 2011, 12:25
autor: 000Lukas000
Gdy tak sprecyzujesz pytanie otrzymasz precyzyjną odpowiedź.

Zależnie od stanu moralnego osoby oraz jej przywiązania do materii i wiedzy o sprawach duchowych oswobodzenie z więzów cielesnych trwa krócej.
Osoba która umiera przechodzi przez stan oddzielenia ducha od ciała, a następnie przez szok(mniej więcej można określić że nie wie co się z nią dzieje).

Bliska ci osoba może jeszcze nie być zdolna do określenia swojej sytuacji, może jeszcze być w stanie szoku, jednak to wszystko jest zależne od tego co napisałem, może trwać króciutko, nawet minuty, może trwać dni a w beznadziejnych przypadkach (jej nie dotyczą) podobno nawet lata.

Dopiero po oswobodzeniu się i minięciu szoku bedzie zdolna do działań, i będzie przy tobie jeśli taka bedzie jej wola.

Re: Czy pośmierci....

Post: 13 sie 2011, 20:30
autor: caroline2512
No dobrze ;) bo takie miewalam wrazenie ze jest obok... szkoda tylko ze nie moge z nia jakos porozmawiac, bo nie do konca zdazylam sie pozegnac..

Re: Czy pośmierci....

Post: 13 sie 2011, 20:47
autor: Luperci Faviani
Słowa to nie jedyny sposób komunikacji. Jeśli czujesz obecność bliskiej Ci zmarłej osoby, to i tak wiele. Duchy mogą przekazać cenne informacje (nie komunikaty) poprzez sferę uczuciową. Spirytyzm ma być logiczny, ale spirytualizm już nie koniecznie. Jeśli chcesz coś powiedzieć zmarłemu wystarczy, że o nim pomyślisz, a do tego mediów nie trzeba :)

Re: Czy pośmierci....

Post: 21 wrz 2011, 04:59
autor: nataliajagoda
Luperci Faviani pisze:Duchy mogą przekazać cenne informacje (nie komunikaty) poprzez sferę uczuciową.


przekazujac nam swoje emocje? w jaki sposob?

wystarczy pomyslec o bliskiej zmarlej osobie zeby jej cos przekazac....- czy za kazdym razem mamy pewnosc ze duch odebral nasz komunikat? nasz przekaz myslowy?