Mam pytanie dotyczące duszy po smierci...
Właśnie się tak zastanawiam, to znaczy już nie raz się zastanawiałam, jak to jest..
Bo zakładamy taką sytuację: jest mąż i żona, albo para po prostu, jedno z nich umiera, wiemy już, że spotkamy się jak drugie z nas umrze. Ale co jeśli ta osoba, która żyje np ON, pozna drugą żonę, którą pokocha równie mocno, jak tamtą. Co wtedy po śmierci? Ma dwie żony? One nie są zazdrosne o siebie? Bo ja sobie np nie wyobrażam umrzeć i czekać TAM, a potem dowiedzieć się ze ON ma drugą.. Może mi ktoś to wytłumaczyć?
Bo zakładamy taką sytuację: jest mąż i żona, albo para po prostu, jedno z nich umiera, wiemy już, że spotkamy się jak drugie z nas umrze. Ale co jeśli ta osoba, która żyje np ON, pozna drugą żonę, którą pokocha równie mocno, jak tamtą. Co wtedy po śmierci? Ma dwie żony? One nie są zazdrosne o siebie? Bo ja sobie np nie wyobrażam umrzeć i czekać TAM, a potem dowiedzieć się ze ON ma drugą.. Może mi ktoś to wytłumaczyć?