Strona 1 z 1

Proszę o pomoc.

Post: 05 sie 2011, 16:49
autor: Samsara1989
Jestem nowa na forum więc jeśli piszę w niewłaściwym miejscu to przepraszam. Mam taki problem. Prawie 5 lat temu zmarł mój ojciec,bardzo go kochałam i kocham do dziś. Śnił mi się co jakiś czas lecz ok. roku temu przestał,aż do wczorajszej nocy. Śniło mi się,że wstał z grobu (wyglądał normalnie,jak przed śmiercią). Początkowo był zły na mnie lecz gdy mnie zobaczył uśmiechnął się. Bałam się strasznie ale zapytałam czy mogę go dotknąć,powiedział,że tak-musnęliśmy się palcami. Podszedł do mnie chcąc mnie przytulić. Bałam się,przecież on nie żyje. Złapał mnie i przytulił do swojej piersi mówiąc "chodź tu do mnie". Ostatnia rzecz jaką pamiętam o jego jasna koszula na mojej twarzy. Obudziłam się zlana zimnym potem. Cały sen czułam zapach zgnilizny,taki mdły,słodki...Wiecie o co chodzi? Po przebudzeniu też ten zapach czułam,bałam się spojrzeć na fotel,który stoi niedaleko mojego łóżka. Odwróciłam się plecami. Czułam jakby tam był mój tata. I jeszcze ten zapach ze snu... Czy to wszystko jest realne? Czy mój ojciec faktycznie mógł tu być? To nie jest tak,że nie wierzę. Jak byłam dużo młodsza,w godzinie swojej śmierci ukazał mi się mój dziadek,w formie takiego jakby cienia. Po prostu wiem,że to był on. Byłam jego ukochaną wnuczką. Ale co z moim tatą? Czy chce mnie przed czymś ostrzec? Czy ma mi coś do przekazania? Proszę o pomoc jeżeli ktoś miał styczność z czymś podobnym lub w ogóle coś o takich przypadkach wie.
Z góry dziękuję.

Re: Proszę o pomoc.

Post: 05 sie 2011, 16:53
autor: konrad
Sny są mieszanką wielu emocji, obrazów z podświadomości, ale także drogą duchów do tego, by się z nami komunikować. Twierdzę, że kiedy duch rzeczywiście z tego korzysta, czujemy, że rzeczywiście taki sen jest bardziej realny, inny niż wszystkie. Nie zdarza się to często, ale wystarczająco, byśmy dowiedzieli się najważniejszego. Twój tata zapewne chciał Ci przekazać, że jest, że żyje, a to że Ciebie przytulił, jest według mnie czymś naprawdę pozytywnym. Tak to interpretuję i myślę, że powinnaś go otoczyć bardzo ciepłymi i pozytywnymi myślami.

Re: Proszę o pomoc.

Post: 05 sie 2011, 17:04
autor: 000Lukas000
Dodam że zapach zgnilizny mógł być wytworzony podświadomie, uważałaś go zmarłego, przez to mogło ci się przyśnić że wstał z grobu, co za tym idzie twoja podświadomość wytworzyła złudzenie zapachu którego się spodziewałaś.

Re: Proszę o pomoc.

Post: 10 sie 2011, 21:26
autor: Luperci Faviani
Do przedmówców, z którymi zgadzam się dodam, że według mnie opisana sytuacja była autentyczna, więc nie był to wytwór Twojej wyobraźni, ale rzeczywiste (duchowe) przeżycie. Zapach, którego pochodzenie próbował wyjaśnić Lukas, według mnie jest raczej informacją od Twojego ojca, że wizja ta, to nie sen, tylko faktycznie "człowiek", który żył i umarł. Duch mógł obrać tę formę przekazania informacji, ponieważ wiedział, że będzie to do Ciebie przemawiać. Nie chcę wdawać się w głębszą interpretację, ale myślę, że z czasem sama zrozumiesz dlaczego Twój ojciec Cię przytulił i dlaczego wypowiedział te, a nie inne słowa. Na pewno Twoja modlitwa za jego duszę sprawiłaby mu wiele radości :) i kto wie, czy właśnie o to mu nie chodziło... abyś była z nim... przy nim... modlitwą. (???)

Re: Proszę o pomoc.

Post: 12 sie 2011, 08:41
autor: 000Lukas000
Luperci przy zapachu widzę jeden problem, dlaczego by wybrał zgniliznę, jakoś nie pasuje mi to do dobrego ducha, w szczególności ducha ojca, ale może jestem uprzedzony.

Re: Proszę o pomoc.

Post: 12 sie 2011, 17:41
autor: Luperci Faviani
Nie wiem, czy ten człowiek był dobry, czy nie - nie znałem go - ale nie koniecznie był to duch wyższy. Jeśli dla jego córki zapach zgnilizny mógł mieć znaczenie, to czemu by nie. Nie będę się jednak upierał, ponieważ nie analizowałem zbyt głęboko tej relacji. Niemniej należy zakładać, że duch komunikuje się z człowiekiem w sposób umożliwiający mu zrozumienie informacji.

Re: Proszę o pomoc.

Post: 12 sie 2011, 18:18
autor: Samsara1989
Dziękuje za odpowedzi :)
Prosiłabym żeby ktoś jednak spróbował przeanalizować to ci mi się przydarzyło. Jesteście ludźmi,którzy mogą mi pomóc. Ja nie wiem nic - jestem zielona w temacie. Sama już nie wiem jak to nazwać snem czy wizją. Przeraża mnie to,że czułam ten zapach tak długo po przebudzeniu,to,że czułam wyraźnie czyjąś obecność. Wydaje mi się,że to nie świadczy o niczym dobrym. Co do mojego ojca,był dobrym człowiekiem jednak namieszał mi w życiu przed śmiercią. Wiem,że tego nie chciał i na pewno nie przypuszczał,że tak to się potoczy. Innymi słowy powierzył mój los niewłaściwej osobie. Konsekwencją tego czynu jest to,że byłam i jestem w nieciekawej i zarazem niepewnej sytuacji. Może jest mu przykro? Próbuje mnie ochronić? Ostrzega mnie? Myślę,że nie nawiedzałby mnie bez wyraźnego powodu,prawda?
Proszę o pomoc.

Re: Proszę o pomoc.

Post: 12 sie 2011, 18:52
autor: methyl
Samsara1989 pisze:Złapał mnie i przytulił do swojej piersi mówiąc "chodź tu do mnie".


1. Albo daje Ci sygnał, że niedługo do niego dołączysz.
2. Albo chciał Cie tylko pocieszyć.
3. Albo żadne z powyższych.

Interpretacja snów leży w gestii odpowiednio uzdolnionych mediów a tych wiadomo trudno dzisiaj spotkać...
To co Bóg zakrył, Człowiek niech na siłę nie odkrywa bo może sobie napytać biedy 8-)
Miej wiarę i patrz w przyszłość z ufnością.

Ale banalne te moje slogany dzisiaj, jeeejjj... :roll:

Re: Proszę o pomoc.

Post: 13 sie 2011, 13:36
autor: Luperci Faviani
Samsara1989 pisze:Proszę o pomoc.

A może sięgnij po literaturę spirytystyczną? Nie sądzę abyśmy byli w stanie tu i teraz jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie, ponieważ rozwiązań może być wiele, a najpewniej sen/wizja była zaadresowana tylko do Ciebie. Uważam, że sama musisz znaleźć odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Polecam www.rivail.pl :) oraz na początek pozycje:
- "Czym jest spirytyzm" Allana Kardeca
- "Niebo i piekło" Allana Kardeca

Re: Proszę o pomoc.

Post: 14 sie 2011, 20:52
autor: animus
Samsaro1989, w moim ograniczonym ludzkim rozumieniu, osobą, która najlepiej i najtrafniej zinterpretuje zaistniałą sytuację, jesteś Ty. Zaufaj sobie i mądrości swoich snów. Nawet, jeżeli doświadczyłaś wizji, wglądu czy kontaktu, to przecież Ty najlepiej znasz zarówno siebie, ojca i relacje między Wami i to Ty właśnie, nikt inny, jest w stanie odczytać ich sens, przesłanie, przyczyny najlepiej.
Tyle teraz z mojej strony.
Pozdrawiam serdecznie!:)
m.