Strona 1 z 2

Zycie po smierci...

Post: 11 lip 2011, 18:56
autor: Nikita
Czy po tamtej stronie zycie wyglada jak sen?

Re: Zycie po smierci...

Post: 11 lip 2011, 22:02
autor: atalia
chyba raczej po tej stronie...

Re: Zycie po smierci...

Post: 12 lip 2011, 11:22
autor: animus
Trudno nie zgodzić się z Atalią.:)
Pozdrawiam serdecznie!
m.

Re: Zycie po smierci...

Post: 13 lip 2011, 19:20
autor: Nikita
chm...

Re: Zycie po smierci...

Post: 13 lip 2011, 19:21
autor: Nikita
w snie nie boli...a tutaj owszem boli...

Re: Zycie po smierci...

Post: 13 lip 2011, 21:04
autor: animus
Nikita pisze:w snie nie boli...a tutaj owszem boli...


Odwrotnie też może być. Doświadczyłam.

Pozdrawiam serdecznie!:)
m.

Re: Zycie po smierci...

Post: 13 lip 2011, 21:11
autor: animus
Ktoś mi kiedyś powiedział coś, co też mocno mi dało do myślenia... Otóż jeżeli ktoś nie widzi i nie słyszy, to musi poczuć.
Tak, czasem dopiero ból otwiera nam oczy, czasem to on właśnie uczy nas najwięcej.
Oczywiście z całego serducha i Każdemu życzę zarówno Miłości jak i doświadczania na tym poziomie świadomości i rzeczywistości, bez cierpienia.

Pozdrawiam serdecznie!:)
m.

Re: Zycie po smierci...

Post: 14 lip 2011, 12:25
autor: Be Ga
Nikita pisze:Czy po tamtej stronie zycie wyglada jak sen?

Życie po śmierci wygląda podobnie jak na ziemi z tą tylko różnicą, że nie ma tam zła.

Re: Zycie po smierci...

Post: 14 lip 2011, 12:53
autor: Be Ga
Nikita pisze:Czy po tamtej stronie zycie wyglada jak sen?

Mój duch wyszeptał mi ostatnio, że życie po śmierci jest piękne. Może na początek o nim (o duchu). Nazywam go "Mono". Mono nie opuszcza mnie na chwilę. Czuję jego obecność w każdym momencie swojego życia: jest gdy się budzę, gdy pracuję, gdy jem. Początkowo (bo od 5-ciu lat jest ze mną) przeszkadzało mi to, nawet bałam się tej obecności. Ale znalazłam sposób na niego. Gdy się bałam odmawiałam modlitwę. Dziś czasem myślę, że chciałabym już być w krainie wieczności. Jednak nie jest mi to chyba pisane. Przeczytałam na stronie internetowej, że umrę w wieku 89 lat. Jeśli chcesz o tym poczytać to zajrzyj tam. Ale wracając do tematu, Mono powiedział mi, że życie jet tam piękne tylko dla tego, że nie ma w nim zła. Zło zostaje tu na ziemi wraz ze złymi ludźmi. Ci którzy tam się dostaną nie odczują tęsknoty za tymi, którzy pozostali na ziemi. Ich żywot wieczny będzie wyglądał tak jak na ziem, tzn. taka druga rzeczywistość. Kiedy już ci bliscy tam się znajdą również tego nie zauważą. Zapytam kiedyś Mono, może opowie mi więcej.
Pozdrawiam

Re: Zycie po smierci...

Post: 14 lip 2011, 15:26
autor: Nikita
Be Ga a dokad ida ludzie zli po smierci? Ja wsumie ostatnio rozmysliwuje nad tym czy mozna wogole tak ludzi podzielic...na dobrych i zlych. Bo wsumie to wszyscy jedziemy na tym samym wozku. Musimy przejsc przez najrozniejsze doswiadczenia...takze robimy zlo i dobro. Nie ma czlowieka idealnego...kazdy z nas ma swoje mocne strony i slabe. Ale chetnie slucham o tym, ze na tamtym swiecie nie ma zla... :D