Uśmierzanie bólu
Problem może wydać się błahy,ale moze też zaslugiwać na odrobinę uwagi.Otóż w podziw wprawiają najnowsze osiagnięcia farmacji w dziedzinie zwalczania bólu-dzis istnieja środki,które pozwalają na niemal całkowite wyeliminowanie bólu ,nawet w stanach terminalnych chorób nowotworowych.
Pytanie brzmi na ile eliminacja bólu fizycznego pozostaje w zgodzie z prawem przyczyny i skutku-wszak niejednokrotnie przychodzimy na świat w celu odpracowania poczynionych uprzednio szkód i naprawienia wyrządzonych krzywd,niejednokrotnie polegających właśnie na zadawaniu cierpień naszym bliźnim,a wiadomo,że stosowanie opiatów usuwa ból bardzo skutecznie...Czy w takim wypadku pozostaniemy z "niespłaconym długiem" na koncie?
Pytanie brzmi na ile eliminacja bólu fizycznego pozostaje w zgodzie z prawem przyczyny i skutku-wszak niejednokrotnie przychodzimy na świat w celu odpracowania poczynionych uprzednio szkód i naprawienia wyrządzonych krzywd,niejednokrotnie polegających właśnie na zadawaniu cierpień naszym bliźnim,a wiadomo,że stosowanie opiatów usuwa ból bardzo skutecznie...Czy w takim wypadku pozostaniemy z "niespłaconym długiem" na koncie?