Strona 1 z 1

Uśmierzanie bólu

Post: 01 lip 2011, 21:12
autor: atalia
Problem może wydać się błahy,ale moze też zaslugiwać na odrobinę uwagi.Otóż w podziw wprawiają najnowsze osiagnięcia farmacji w dziedzinie zwalczania bólu-dzis istnieja środki,które pozwalają na niemal całkowite wyeliminowanie bólu ,nawet w stanach terminalnych chorób nowotworowych.
Pytanie brzmi na ile eliminacja bólu fizycznego pozostaje w zgodzie z prawem przyczyny i skutku-wszak niejednokrotnie przychodzimy na świat w celu odpracowania poczynionych uprzednio szkód i naprawienia wyrządzonych krzywd,niejednokrotnie polegających właśnie na zadawaniu cierpień naszym bliźnim,a wiadomo,że stosowanie opiatów usuwa ból bardzo skutecznie...Czy w takim wypadku pozostaniemy z "niespłaconym długiem" na koncie?

Re: Uśmierzanie bólu

Post: 01 lip 2011, 22:34
autor: cthulhu87
Można powiedzieć, że na świat przychodzimy bez sierści, bo dla naszego rozwoju dobrze jest, żeby cierpieć z zimna czy chłodu. Przezorność ludzka doprowadziła jednak do użytecznego wynalazku ubrań. Skoro duchy mówią, że obok rozwoju moralnego mamy także dbać o intelektualny i likwidować niedogodności fizyczne, żeby skupiać się na innych, już wyższych celach - moim zdaniem nie ma tu większego problemu :)
Zauważcie też, że ludzie ciężko chorzy często cierpią także psychicznie. Ból fizyczny może nawet łatwiej zlokalizować i uśmierzyć niż cierpienie psychiczne i związane z nim niemożność pogodzenia z sytuacją, lęk, depresję i inne związane z chorobą.

Re: Uśmierzanie bólu

Post: 02 lip 2011, 13:37
autor: atalia
Czyli mozna powiedzieć,że umiejętność usmierzania bólu jest zwiastunem postepu,na którą jako rodzaj ludzki zapracowalismy i z której mozemy bez skrupułów moralnych korzystać?
Masz rację,c87,ból duchowy,na który w zasadzie nie znaleziono lekarstwa(psychotropy zaledwie otepiają i zobojętniają)jest najgorszy i moze stanowić skuteczne narzędzie odkupienia win.

Re: Uśmierzanie bólu

Post: 02 lip 2011, 22:30
autor: cthulhu87
Sądzę, że tak jest.

Re: Uśmierzanie bólu

Post: 28 lip 2011, 14:53
autor: konrad
Myślę, że można do tego tematu odnieść odpowiedź Divaldo na temat zgodności antykoncepcji z zasadami spirytyzmu (patrz wywiad z medium w 2 numerze Spirytyzmu, który już po niedzieli w sprzedaży :))

Divaldo twierdzi, moim zdaniem w pełni słusznie, że spirytyzm powinien kroczyć razem z nauką. Jeśli nauka umożliwia np. uśmierzenie bólu, to znaczy, że jest to w pełni zgodne z prawami Bożymi. Gdyby Bóg chciał naszego cierpienia non-stop, w ogóle nie istniałaby taka możliwość :D Stwierdził to też kiedyś duch Emmanuel. To sensowne stwierdzenie i mnie całkowicie przekonuje.

A prawo przyczyny i skutku lepiej zostawić tym z góry :) Oni wiedzą, co jest najlepsze. Problemem ludzi jest to, że za często sami chcą wymierzać sprawiedliwość, choć nie mają do tego prawa... No i robią to w niezbyt miłosierny sposób.