Wyższy Duch wyższym Duchem...
Nie musi to był od razu Duch wyższy.
Duch opiekun jest Duchem dobrym, który miłuje nas najbardziej ze wszystkich. Podejmuje się on trudnego zadania pomocy nam w życiu wcielonym z powodu tego, że nas bezgranicznie kocha. Gdy Duch ten musi się z jakichś powodów wcielić, swoją rolę może przekazać innemu Duchowi, który się na to zgodzi.
Jeśli chodzi o to, cóż ten Duch robi... Pomaga on nam, uczy nas (gdy nawet o tym nie wiemy), ochrania nas od złych Duchów (gdy my źle postępujemy, próbuje nakierować nasze myśli w stronę dobra, gdy się to nie udaje, odsuwa się troszkę, lecz zawsze jest przy nas). Duch ten inspiruje nas czasem dobrymi myślami, podpowiada nam, że to, co chcemy zrobić nie będzie dla nas dobre (lecz oczywiście to od nas zależy ostateczna decyzja).
Jeśli chodzi o kwestię porozumiewania się... Oczywiście mówić do niego zawsze możemy (choćby w myślach)... Jeśli chcemy go zobaczyć, a nie mamy zdolności mediumicznych (chodzi tu o medium widzące), najprościej ujrzeć go właśnie we śnie.
Co do myśli. Tylko niektóre myśli pochodzą od opiekuna. Duch opiekun może inspirować nas myślami w sposób taki, że wcale nie będziemy wiedzieć, że nie są to nasze myśli. Robi to w sposób taki, że wydaje nam się, że są to nasze własne myśli.
Jeśli chodzi o złe myśli... Nie można zwalać wszystkiego na Duchy niedoskonałe (zaleca się tutaj unikanie słowa "złe", bo można pomyśleć, że są one wiecznie przesiąknięte złem, tak jak demony - których zresztą nie ma, ale wiadomo o co chodzi).
Z Duchami wokół nas jest ogólnie tak... Gdy my jesteśmy dobrzy, pomagamy, kochamy i takie tam, wokół nas zbierają się Duchy dobre, przyciągnięte pozytywnymi wibracjami, oraz oczywiście ciągle przy nas znajduje się nasz Duch opiekun. Obecność Duchów dobrych odgania Duchy niedoskonałe, które po prostu nie mogą wytrzymać ich obecności. Gdy jesteśmy źli, nienawidzimy, krzywdzimy i takie tam, Duchy dobre odsuwają się od nas, a przyciągane przez negatywne wibracje są Duchy niedoskonałe. Gdy jest już na prawdę źle, nasz Duch opiekun, którego pomoc nie skutkuje, jak już wspomniałem, odsuwa się od nas, czekając aż zmądrzejemy i zejdziemy z drogi zła - oczywiście ciągle próbuje nam pomóc inspirując nas dobrymi myślami.
Tia. Ktoś tu ostatnio wspominał o problemie rozpisywania się
