Strona 1 z 2

Cele i motywy organizowania seansów

Post: 21 maja 2011, 21:28
autor: Sebastian
Ot tak natchnęło mnie w trakcie wertowania Ewangelii...

Istnieje masa książek na temat spirytyzmu. W zasadzie trzon owej nauki zawarty jest w książkach Kardeca. A to dopiero początek zabawy. Ileż informacji możemy zdobyć dzięki pracy Chico Xavier, Divaldo Franco, Leona Denisa, Gabriela Delanne, Gustawa Geley'a czy Charlesa Richeta.

Często podkreśla się, że spotkania mediumiczne nie powinny być organizowane z czystej ciekawości, przekonania się "czy to naprawdę tak jest", chęci doświadczenia czegoś "mrocznego i niezwykłego" etc. Że powinni kierować chętnymi jakieś wyższe intencje.

Tylko jakie? Zdobywanie dalszej wiedzy? Nie to, żebym był leniwy/małostkowy/nieciekawy świata, ale kurczę! Czego jeszcze nowego można się dowiedzieć od Duchów, co już nie zostało opisane i opowiedziane? Ok, świat się zmienia, może jakieś "stare prawdy" mogłyby się uaktualnić. Ale grup spirytystycznych organizujących spotkania mediumiczne jest bardzo dużo! Czy faktycznie muszą to robić każde organizacje/towarzystwa zrzeszające spirytystów?

Jeśli też wiedza nie jest jedynym odpowiednim motywem, to jaki może być dalszy?

Może chodzi o indywidualne podejście do rozwoju? Coś jak rozmowa na kozetce u psychologa. Niektórzy potrafią zachować samodyscyplinę, przeczytają kilka książek, prężnie nad sobą pracują i uzyskują sukcesy. Innym tony lektury nic nie pomogą, potrzebują kontaktu z człowiekiem - i stąd potrzeba indywidualnej terapii. Czy jest to jakaś analogia do spotkań mediumicznych? Grupa spirytystów wraz z medium kontaktuje się np. z Duchami Opiekunami, a Ci, dają konkretne wskazówki i rady poszczególnym osobom, aby przyspieszyć ich rozwój? Wszak mówi się, że gdy spirytyzm będzie powszechną oczywistością to kontakty z zaświatami będą na porządku dziennym (takie bardziej bezpośrednie kontakty rzecz jasna).

Zaznaczam, że nie neguję ani nie krytykuję potrzeby organizowania czy samych zaangażowanych w spotkania mediumiczne. Niemniej jednak w rozmowie z "przeciwnikiem spirytyzmu" nie wiem jakbym miał odpowiedzieć na takie wątpliwości.

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 21 maja 2011, 21:50
autor: atalia
Moze tak-wiele ,bardzo wiele bym dała,żeby uzyskac wiarygodna wiadomosć od mojego syna.Za usługi róznego typu "proroków,jasnowidzów,majacych dostęp do kronik akaszy,kontaktujacych się z Sacrum"(autentyczne!)dziekuję.

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 21 maja 2011, 21:56
autor: Nikita
Ja bym chetnie wziela udzial w seansie spirytystycznym z prawdziwego zdarzenia..najlepiej jakby stoly wirowaly...aby sie na wlasne oczy przekonac..

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 00:56
autor: cthulhu87
Po lekturze Naszego domu mam masę pytań, na które w przyszłości mam nadzieję znaleźć odpowiedź. lIczę też, że prace medialne dadzą w przyszłości możliwość kontaktu ze zmarłymi, których znaliśmy osobiście. To drugie uważam mimo wszystko za decydujące.

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 09:21
autor: Ewa Fortuna
Nikita pisze:najlepiej jakby stoly wirowaly...aby sie na wlasne oczy przekonac..

Ha ha,dobre :lol:

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 10:56
autor: konrad
Po pierwsze odszedłbym od słowa seans, bo ono zakłada, że będziemy prezentowali coś dla rozrywki czy też dla zaspokojenia ciekawości :D Oczywiście ciekawość nie jest niczym złym, jeśli towarzyszy jej wytrwałość i cierpliwość, gdyż to ona prowadzi nas do zaspokojenia świata.

Chodzi raczej o to, że wiele osób chce udać się na jedno spotkanie, by wyrobić sobie na ich temat opinię, a często przychodzą już z góry założonymi poglądami, które niezależnie od tego, co się będzie działo, będą chcieli potwierdzić.

Generalnie jednak pracę mediumiczną można skupić na kilku ważnych tematach:

1) pomaganie ludziom, którzy mają jakieś problemy, stracili kogoś bliskiego itp. Nie otrzymamy za każdym razem przekazów od ich bliskich, ale z pewnością zaprzyjaźnione z nami Duchy dadzą nam jakieś wskazówki np. jakaś osoba wpada w depresję, a duch zasugeruje, by porozmawiać z nią o takim a takim temacie. Zawsze będzie wymagało to pracy, ale musimy się przyzwyczaić, że Duchy wyższe nie rozwiążą za nas problemów, bo inaczej niczego się nie nauczymy. O tego typu spotkaniach opowiadał nam Charles z Francji i trzeba przyznać, że są one skuteczne.

2) uwalnianie z opętania - wyższa szkoła jazdy, ale niekiedy spotkania bardzo potrzebne. Można tu też dodać spotkania, na których kontaktujemy się z duchem nawiedzającym jakiś dom itp.

3) inspiracja - czasem po prostu będziemy chcieli "doinspirować się" albo zapytać o jakieś wskazówki w pracy spirytystycznej i nie tylko.

4) spotkania "edukacyjne", czyli te, o których mówicie. Na nich zadaje się pytania duchom. Mają one jednak sens, gdy mamy możliwość porównywania odpowiedzi innych grup. Gdy będzie nas już więcej, gdy będą działały różne ośrodki, można np. przygotować pytania i zadawać je duchom w różnych miejscach itp.

5) pisanie książek mediumicznych - to też dzieje się na tego typu spotkaniach; np. Chico przez to, że pisał z ogromną szybkością, potrzebował zawsze wsparcia przyjaciół, którzy przekładali kartki, porządkowali je itp.

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 16:37
autor: Sebastian
A nie istnieje swego rodzaju zagrożenie, że kiedy rzeczywiście spotkania mediumiczne staną się popularne to niektórzy uzależnią się od tych kontaktów? Jakiekolwiek problemy będą konsultowane z Duchem Opiekunem, dyskutowanie o życiowych wyborach albo... po prostu chęć rozmowy. A przecież od tego powinni być żywi ludzie. Chyba?

Poza tym mnie osobiście zastanawia coś jeszcze - w zasadzie dlaczego osoby w żałobie miałyby mieć swobodny dostęp* do mediów i kontaktować się ze zmarłymi? Skoro od początku nie mamy takiej możliwości, to dlaczego decydujemy się na swego rodzaju "łamanie praw natury", która nas ogranicza bądź co bądź jeśli chodzi o kontakty z Duchami. Ludzie od tysięcy lat musieli znosić to cierpienie, dlaczego to miałoby się teraz zmienić? No i czy z czasem nie byłoby tak, że osoby, które straciły kogoś bliskiego zaczną chcieć kontaktu ze zmarłym kilka razy w tygodniu. Trochę tak, jakby ta osoba nie umarła, a po prostu wyjechała. Nie wiem, mnie się taka sytuacja nie wydaje normalna. Szczególnie dla psychiki żyjącego, bo jeśli coś takiego udałoby mu się praktykować we wczesnym okresie żałoby, to później może mieć ogromne problemy, żeby odzyskać stabilność emocjonalną, żebysobie uświadomić, że to koniec i trzeba żyć dalej i że dopiero po śmierci będzie miał ewentualną możliwość ponownego obcowania z Duchem zmarłego. Co o tym myślicie?

*Poprzez to stwierdzenie rozumiem, że za XXX lat działalność grup mediumicznych będzie czymś normalnym i dość zwyczajnym.

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 16:46
autor: atalia
Za pozwoleniem,mocno teoretyzujesz,az chce sie powiedzieć,ze widocznie nie zaznałeś bólu po stracie najbliższej osoby...przepraszam,ale o stanie emocjonalnym osoby po stracie raczej nie powinny wypowiadać się osoby "z zewnatrz"-taka twarda i bezkompromisowa postawa moze przysporzyć dodatkowego cierpienia...

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 17:45
autor: Sebastian
Bo to miało być czyste teoretyzowanie.

Re: Cele i motywy organizowania seansów

Post: 22 maja 2011, 21:59
autor: Luperci Faviani
Sebastian pisze:dlaczego osoby w żałobie miałyby mieć swobodny dostęp* do mediów [...] dlaczego decydujemy się na swego rodzaju "łamanie praw natury", [...] Ludzie od tysięcy lat musieli znosić to cierpienie, dlaczego to miałoby się teraz zmienić?

Gdy Meucci konstruował prototyp telefonu być może któryś z jego znajomych zadał mu pytanie: po co to robisz, przecież możesz się przespacerować i też pogadasz?"

Sebastian pisze:No i czy z czasem nie byłoby tak, że osoby, które straciły kogoś bliskiego zaczną chcieć kontaktu ze zmarłym kilka razy w tygodniu. Trochę tak, jakby ta osoba nie umarła, a po prostu wyjechała. Nie wiem, mnie się taka sytuacja nie wydaje normalna.

Kiedyś lot balonem też niektórym wydawał się nienormalny.

Sebastian pisze:Szczególnie dla psychiki żyjącego [...] to później może mieć ogromne problemy, żeby odzyskać stabilność emocjonalną, żebysobie uświadomić, że to koniec

A gdy rozmawiasz z kimś przez skype, czy masz później problem żeby odzyskać stabilność emocjonalną, będąc świadomym, że druga osoba nie siedzi w Twoim komputerze, tylko jest oddalona od Ciebie o kilka, kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów?