zmory
witam, mam ostatnio maly problem ktory sie nasila i osobiscie nie mam z kim o tym porozmawiac bo wszyscy traktuja to nie dość powaznie. kiedy bylam mala ciagle widzialam czarna postac u progu moich drzwi do pokoju. jednakze gdy ukonczylam pewien wiek to cos zaczelo mnie meczyc, czarne postacie ktore usiluja zrobic mi krzywde...ciezko jest to opisac, jednakze dzisiaj to bylo cos innego , mowia na to "orby". szczerze sie przyznam ze zawsze kiedy mi sie to zdazalo ogarnial mnie wielki strach jednakże dzisiaj ten strach przerósł mnie, nie moge przestac o tym myslec... czy jest na to jakas rada? czy jestem przekleta? i czy jest ktos kto ma to samo co ja?