Strona 1 z 6

Co jest po smierci..

Post: 23 mar 2011, 09:15
autor: Nikita
Czy wy wszyscy jestescie tacy pewni, ze po smierci cos jest? A moze nie ma nic?

Re: Co jest po smierci..

Post: 23 mar 2011, 10:28
autor: methyl
Tak, jestem pewien.
Przekonanie sie do prawdziwej natury świata jest obowiazkiem KAŻDEJ myślącej istoty (czyli każdego DUCHA).
Po pytaniu widzę, że kogoś dopadła wiosenna depresja ? :)

Re: Co jest po smierci..

Post: 23 mar 2011, 10:31
autor: sigma
Nikita a czym jest śmierć ? Zanikiem tego co materialne, niczym więcej. Ja myślę że życie, tak naprawdę, nie dzieli się na to "przed śmiercią" i "po śmierci". Życie trwa, jest strumieniem. Nie wiem czy wcieleń jednorazowych czy wielorazowych. Ale czuję że życie tak trzeba pojmować. A przekonała mnie do tego medytacja.

Tak sobie myślę że te nasze tu dyskusje, prowadzone z różnych pobudek, oraz rozważania indywidualne i zbiorowe odbywające się gdzie indziej, są bardzo przekonywującym dowodem na istnienie życia pozamaterialnego.

Być może, jest to przywilej, takiego dywagowania. Niektórzy zaprzątnięci są całkiem innymi sprawami, z przyczyn obiektywnych lub subiektywnych. Ale myślę też że to dobrze skorzystać z tego przywileju.

Re: Co jest po smierci..

Post: 23 mar 2011, 16:25
autor: Voldo
Sama logika wskazuje to, że koncepcja nicości nie ma sensu...
No bo w końcu po co mamy się męczyć, spędzać życie na nauce czy innych takich, jak zatrzymanie pracy serca miałoby to wszystko zakończyć...?
Same media chyba pokazały, że jednak coś jest po tym zrzuceniu z siebie powłoki ciała materialnego, czyż nie?

Re: Co jest po smierci..

Post: 23 mar 2011, 16:46
autor: cthulhu87
Voldo pisze:Sama logika wskazuje to, że koncepcja nicości nie ma sensu...
No bo w końcu po co mamy się męczyć, spędzać życie na nauce czy innych takich, jak zatrzymanie pracy serca miałoby to wszystko zakończyć...?
Same media chyba pokazały, że jednak coś jest po tym zrzuceniu z siebie powłoki ciała materialnego, czyż nie?



To by zakładało, że życie jest celowe. A celowość można traktować raczej jako pewien postulat. Ktoś kto odrzuca teleologię w myśleniu o ludziach i świecie nawet nie weźmie takiego argumentu pod uwagę. Myślę, że to co najsilniej przemawia za życiem po śmierci to raczej doświadczenie tysięcy ludzi (moim zdaniem argument silniejszy niż logiczny czy filozoficzny) niż zwykłe założenie, że życie musi mieć sens, bo przecież po coś żyjemy. Sceptyk może powiedzieć przecież, że życie wcale nie musi mieć sensu i że niekoniecznie żyjemy po coś...
Jako spirytyści musimy mieć silniejszy argument niż np.: Złożony, wielokomórkowy organizm roślinny - Kawowiec zaistniał w świecie przyrody specjalnie po to, aby ludzie mogli codziennie rano wypić gorący napój sporządzony z jego ziaren. :)

Re: Co jest po smierci..

Post: 25 mar 2011, 09:03
autor: Nikita
Slyszalam, ze Steven Hawking powiedzial, ze Swiat nie potrzebowal Boga aby mogl powstac...a powstal na mocy praw....tylko skad sie wziely te prawa? chm..ale Hawking to tegi umysl...wiec jak on doszedl do takich wnioskow to sie zastanowilam...

Re: Co jest po smierci..

Post: 25 mar 2011, 11:59
autor: cthulhu87
Do mnie osobiście przemawia zasada antropiczna, stałe prawa przyrody, możliwość opisu świata na sposób matematyczny (a więc także logiczny i uporządkowany). Co do przypadkowości, to o ile pogląd ten można przeforsować w przypadku ewolucji biologicznej, to tak naprawdę nie rozumiem idei rozszerzania tego na cały wszechświat. Choć z drugiej strony - ilu ludzi, tyle poglądów, a jeśli chodzi o Hawkinga, to musimy pamiętać że o ile jest on autorytetem w dziedzinie fizyki czy kosmologii, to niekoniecznie musi tak być w przypadku rozważań metafizycznych czy ontologicznych. Takie refleksje zawsze pozostawiają niepewność w duszy, na pewno zależą od konstrukcji psychicznej człowieka i jego doświadczeń, dlatego sądzę, że po prostu najlepiej opierać się na tym co możemy zaobserwować czy doświadczyć. Gdybym np. jako historyk miał podważyć fenomen tzw. wirujących stolików z połowy XIX wieku, musiałbym też podważyć fakt zaistnienia wielu wydarzeń, które zapisały się w historiografii na stałe, mimo że są znacznie gorzej udokumentowane. :)

Re: Co jest po smierci..

Post: 25 mar 2011, 15:37
autor: Nikita
No tak...
fizycy na ogol wierza w Boga...jako Wielkiego Konstruktora....

Ale taki tegi umysl jak Hawking mnie zaskoczyl...


No ale oczywiscie nauka i religia to dwie calkiem inne domeny i w zasadzie zajmujace sie czyms innym...i nie musza sie w zwiazku z tym wykluczac...

Oczywiscie, ze oprocz doswiadczen empirycznych, powtarzalnych...sa tez takie, ktorych nie mozemy na zawolanie powtorzyc ale one sa....kazdy z nas doswiadczyl roznych dziwnych zjawisk, ktorych nie sposob wytlumaczyc...

A swoja droga MATEMATYKA to takze bardzo zagadkowa nauka...istniala juz od zawsze...a czlowiek ja nie stworzyl ale ja odkryl...

Re: Co jest po smierci..

Post: 25 mar 2011, 18:08
autor: OlekS
Osobiście wierzę że po śmierci wracamy z powrotem :)
Reinkarnacja jest dla mnie bardzo ciekawym tematem, dodatkowo w moich wierzeniach utwierdził mnie film życie przed życiem film o spermie 25 mb.

Re: Co jest po smierci..

Post: 26 mar 2011, 09:47
autor: Przepol
Nikita- hawking ostatnio zmienił zdanie - w poprzedniej książce zostawił miejsce na Boga:)

Mnie bardziej zastanawiają badania polaków - udowodniono że rośliny pamiętają oraz przewodzą impulsy elektrochemiczne. Organizm bez mózgu ale pamiętający całym ciałem.

Odsyłam do prac Karpińskiego.

Ciekawe czy to zmieni pogląd spirytystów na rośliny