Strona 1 z 3
śmierć kliniczna

:
26 sty 2011, 08:40
autor: feige5
śmierć kliniczna czy podczas tego procesu człowiek zobaczy, jaką drogę dalej obierze?
Re: śmierć kliniczna

:
26 sty 2011, 15:27
autor: methyl
To nie działa w ten sposób.
Jeśli masz jakies własne plany dotyczące swojego rozwoju (np. jesli chcesz byc dobrym rysownkiem komiksów i ćwiczysz rysunek) to myślami, czy jak kto woli - Duchem - wybiegasz w przyszłość i widzisz siebie jako tego, kim postanowiłeś/aś być.
Nie jest istotne czy zajmie Ci to 5 czy 500 lat. Nie w tym życiu, to w kolejnym.
Jeśli zaś nie masz żadnych planów dotyczących swej przyszłości, to nawet sam Stwórca Ci tutaj nie pomoże. Nikt za nas nie wybiera kim się staniemy. Wolna wola to z jednej strony wspaniała rzecz, ale z drugiej strony przerażać ludzi może fakt, że to jednak oni sami a nie Stwórca sa kowalami własnego losu.
Re: śmierć kliniczna

:
26 sty 2011, 19:53
autor: Voldo
Ja bym powiedział, że raczej nie zobaczy drogi którą obierze w przyszłości...
Bo wiele czynników składa się na to, czy zrobimy to, co planowaliśmy na dane wcielenie...
Bardziej dana osoba będzie w stanie zobaczyć, że śmierć nie jest końcem istnienia, że śmierć tak na prawdę nie istnieje. A przez to może zmienić swoje życie.
A wracając do hipotetycznej możliwości zobaczenia jaką drogę dalej obierze - jest to trochę nie fajne, ponieważ dana osoba będzie robiła podświadomie wszystko, żeby spełnić to, co ujrzała. A przez to np. mogłaby zrobić coś szkodzącego swojemu rozwojowi.
Dlatego właśnie lepiej nie wiedzieć co sobie zaplanowaliśmy. Lepiej iść przez życie czyniąc jak najwięcej dobrego, a ile zrobimy tyle zrobimy. Jak nie uda nam się czegoś zrobić w tym wcieleniu, to zrobimy to w kolejnym.
Re: śmierć kliniczna

:
26 sty 2011, 20:11
autor: Melys
wiele przekazów osób ktore przeżyły śmierc kliniczną mówi że widzą moment odzielena, moment spotkania z bliskimi, czyli pierwsze chwile. Nie to jaka droga dalej przed nimi.
Na to potrzeba czasu / czasu w tamtym świecie / Smierc kliniczna jest chwilą - za krótka.
Re: śmierć kliniczna

:
27 sty 2011, 19:03
autor: pawlik19
Podobno najgorsza jest właśnie śmierć kliniczna. Znany jest przypadek, że człowiek zapadł w śmierć kliniczną i okazało się, że w jakiś magiczny sposób był cały czas przytomny tyle, że nie mógł w żaden sposób zareagować, Opowiadał, ze dziwnie się czuł słysząc jak rodzina negocjowała z lekarzami odłączenie go od aparatury

Re: śmierć kliniczna

:
15 lut 2011, 15:40
autor: atalia
Mój mąż opowiedział mi dzisiaj o przypadku NDE dotyczącym jego znajomego.Incydent ów miał miejsce po zawale serca.Człowiek ten ujrzał przed sobą wielką,przerażającą czarną budowlę z czarnymi oknami i takimiż grubymi belkami.
Więcej szczegółów nie pamięta,ale i tak jest wystarczająco przerażony-mówi,ze straszliwie teraz boi się śmierci.
Nie znam go osobiscie,ale podobno jest on calkiem normalnym,spokojnym człowiekiem,męzęm i ojcem.
Przypadek ten jakos nie nasuwa na myśl Swietlistej Postaci i kwiecistych łąk,tylekroć opisywanych...
Re: śmierć kliniczna

:
15 lut 2011, 23:04
autor: atalia
Proszę,skomentujcie ten przypadek.Nie jest on jakiś hipotetyczny,tylko "z życia wzięty"..
Re: śmierć kliniczna

:
15 lut 2011, 23:39
autor: Voldo
Hm...
Być może obraz ten pokazuje, iż mimo to, że w tym wcieleniu jest dobrym człowiekiem, to jako Duch jest jeszcze mało rozwinięty...
Jak również ma coś na sumieniu...
Jak wiadomo czarny kolor nie jest kolorem zbyt pozytywnym, nasuwa on na myśl śmierć (no, nie wszystkim, ale niektórym), ogólnie coś ponurego...
Jak sobie tak myślę, taki czarny, ponury budynek nasuwa mi na myśl scenę z trailera "Nasz Dom", chodzi mi o scenę od 0.40 do 0.57...
Ale nie oszukując, trudna sprawa...
Jak dobrze wiemy, nie wszystkie Duchy zasługują na to, żeby przebywać w światłości (do czasu, oczywiście)... Więc może to jeden z tych przypadków?
Re: śmierć kliniczna

:
16 lut 2011, 11:27
autor: konrad
Co do samych przypadków NDE, są one bardzo ciekawe, ale sam się zastanawiam, ile w nich ludzkich wyobrażeń, a ile prawdziwych doznać. Ludzie najczęściej boją się śmierci, bo ich sumienie nie jest do końca czyste, dlatego też mogą powstawać u nich tego typu smutne i przerażające wizje.
Ważne jest więc, by zrozumieli, że oczywiście zapewne będą musieli ponieść konsekwencje swoich czynów po śmierci, ale jeśli pojawi się w nich szczera skrucha i chęć poprawy, będzie im dużo łatwiej i bez problemu sobie poradzą z tą sytuacją. Nie pozostaną też na tej swojej drodze sami.
Re: śmierć kliniczna

:
16 lut 2011, 14:44
autor: Nikita
Podpinam sie pod to co napisal Konrad...
Mi sie wydaje, ze nie zawsze na tamtym swiecie bedzie super...zalezy co sie nabroilo...takze nie kazdy trafi do nieba...
Dlatego chyba juz teraz warto nad soba pracowac...