Strona 1 z 1

Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 21 sty 2011, 19:47
autor: Vanitas
Witam;

W roku 2008 podczas seansu odebraliśmy bardzo przejrzysty przekaz:
„…witam mam na imię Kazio mój tata Aleks a mama Janina. Umarliśmy w 1943 roku z reki złych ludzi, niestety nie mam żadnej rodziny nie mogę opuścić tego świata nikt nie zapalił za nas światła, proszę zapal świecę i zmów modlitwę wtedy z rodzicami zaznam spokoju….”
Zapaliliśmy znicze na najbliższym cmentarzu pod krzyżem odmówiliśmy modlitwę…
Po kilku miesiącach podczas seansu był tylko przekaz:
„… dziękuję możemy teraz zaznać spokój Kazik…”
Jak do tego można podejść czy tak dużo dla ducha/dusz znaczy światło znicza i modlitwa, czy jeżeli nikt tego nie zrobi na ziemi będziemy tułać się wiecznie, a może wchodzi modlitwa w grę…??? Zaznaczę przy tym, iż podczas drugiego seansu nic nie udało się wskórać więcej…

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 21 sty 2011, 20:10
autor: orystes
Jak dla mnie to był byt / duszek zamknięty w swoim systemie przekonań. A co by się stało jakby urodził się i umarł w kulturze która nie pali świeczek swoim zmarłym, albo wśród ateistów, ani świeczki ani modlitwy. Po prostu był przekonany że to jest niezbędne do pójścia dalej. Dobrze że nie był to Egipcjanin i nie prosił o mumifikację i małą gustowną piramidkę ;)

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 21 sty 2011, 20:29
autor: Luperci Faviani
Zgadzam się z powyższym...

orystes pisze: Dobrze że nie był to Egipcjanin i nie prosił o mumifikację i małą gustowną piramidkę

Dlatego na wszelki wypadek nie należy wywoływać Egipcjan :lol:

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 21 sty 2011, 21:32
autor: Voldo
Cóż, podobno modlitwa, ogólnie myślenie o Duchu mu pomaga, ponieważ wie, że nie jest sam.
Co do świeczek - to są rzeczy materialne, no ale, kto co lubi.

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 22 sty 2011, 10:28
autor: Nikita
generalnie astral to mile miejsce wiec dziwne , ze te dusze byly w jakims miesjcu nieprzyjemnym...no moze sa tez rejony astralu gdzie nie jets przyjemnie...blizej piekielnych rejonow...ach wszystko zalezy od swiadomosci i otwartosci umyslu...

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 08 lut 2011, 00:17
autor: konrad
Nikita pisze:generalnie astral to mile miejsce wiec dziwne , ze te dusze byly w jakims miesjcu nieprzyjemnym...no moze sa tez rejony astralu gdzie nie jets przyjemnie...blizej piekielnych rejonow...ach wszystko zalezy od swiadomosci i otwartosci umyslu...


Generalnie o dziwo u Kardeca jest bardzo mało konkretnych opisów miejsc. Duchy najczęściej mówią o tym, że są nieszczęśliwe albo szczęśliwe, ale nie opisują dokładnie, jak wyglądają zaświaty. Uzupełnia to jednak seria książek Andre Luiza spisanych przez Chico Xaviera, z których pierwszą jest "Nasz Dom". Co ciekawe opisy tam przedstawione są bardzo zbieżne z opisami z innych książek, chociażby "Raymond, czyli życie po śmierci" sir Olivera Lodge'a, gdzie jego własny syn opisuje kolonie duchów.

Nie przeczytałem jeszcze wielu książek na ten temat, generalnie jednak można podsumować sytuację Duchów tak:

1) Pierwszym miejscem, gdzie przebywają Duchy jest sama Ziemia. Najczęściej znajdują się tu zaraz po śmierci, gdy jeszcze nie wiedzą, że fizycznie już nie żyją. Nie wszystkie jednak przechodzą ten stan

2) Kolejnym miejscem, który służy oczyszczeniu się z materialnych pozostałości jest "Próg zaświatów" (tak to właśnie przetłumaczyłem i nie wiem, czy mądrze, ale cóż hehe). Tam trafia właśnie Andre Luiz... Przypomina to nieco czyściec w powszechnym wyobrażeniu. Ludzie odczuwają tam fizjologiczne potrzeby, ale nie są w stanie ich zaspokoić (np. są ciągle głodni i spragnieni). Jest tam generalnie ciepło i niemiło, słychać jęki, krzyki itp. Nie jest to stricte fizyczne miejsce i myślę, że wiele rzeczy, które tam się dzieją, są w pewnym sensie wizualizacjami pewnych stanów duszy... Gdy czytałem opis Progu zaświatów w "Naszym Domu" miałem pewne nieodparte wrażenie: "Ja tam kiedyś byłem"... :D Duchy przebywają tam krócej lub dłużej, zależnie od swojej sytuacji.

3) Istnieje również strefa nazywana Mrokiem, która bardziej odpowiada piekłu i tam trafiają Duchy mające na koncie cięższe przewinienia np. samobójcy. Oczywiście czas pobytu w tym miejscu zależy wyłącznie od nich, a cierpienia, które przechodzą, najczęściej wynikają z ich własnej psychosfery.

4) Głównym miejscem pobytu Duchów są tzw. kolonie duchowe czy też miasta Duchów. Znajdują się one na różnych sferach... Te doskonalsze są niedostępne dla Duchów niedoskonałych. Odpowiadają one mniej więcej światom przejściowym opisywanym przez Kardeca. W tych miastach Duchy leczą się, uczą, pracują itp., czyli robią wszystko, co my. Mają jednak nieco większą świadomość swojego istnienia :) Życie fizyczne jest więc dla nich w pewnym sensie testem sprawdzenia tego, czego się nauczyły.

Co ciekawe wiele podobnych historii odnajdujemy także w filmach i to nie stricte spirytystycznych. Polecam np. film z udziałem Robina Williamsa "Między piekłem a niebem", który momentami przypomina opisy Andre Luiza.

http://www.filmweb.pl/Miedzy.Pieklem.A.Niebem

I jeszcze ciekawostka. W Brazylii dowiedziałem się, że jakiś czas temu Duchy wspominały, iż jedną z metod propagowania idei życia po śmierci, choć nie stricte spirytyzmu, będzie inspirowanie artystów do tworzenia filmów o takiej tematyce. Coś jest na rzeczy ;)

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 08 lut 2011, 13:08
autor: methyl
Medium (2010)Hereafter (USA 2010), w reż. Clinta Eastwooda.

Za Onetem:
(...)"Medium" to historia trzech osób prześladowanych myślą o śmiertelności. Matt Damon wciela się w rolę George'a, amerykańskiego robotnika, który nawiązuje niezwykły kontakt z życiem po życiu. Na drugim końcu świata, francuska dziennikarka Marie(Cécile De France) ociera się o śmierć, co zmienia jej spojrzenie na rzeczywistość. W Londynie, uczęszczający jeszcze do szkoły Marcus, traci najbliższą mu osobę i rozpaczliwie poszukuje odpowiedzi na nurtujące go pytania. Losy trzech pragnących poznać prawdę bohaterów przetną się, a ich przypuszczenia i przekonania, na temat tego co czeka człowieka po drugiej stronie, na zawsze zmienia ich życie."

http://film.onet.pl/filmy/katalog/medium-2010,39733,film.html

Swoją drogą mamy też coraz więcej filmów propagujących idee istnienia życia rozumnego poza naszym układem słonecznym 8-) .

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 08 lut 2011, 15:27
autor: Voldo
methyl pisze:Swoją drogą mamy też coraz więcej filmów propagujących idee istnienia życia rozumnego poza naszym układem słonecznym 8-) .

No to tylko się cieszyć.
Widać ludzie otwierają oczy. Również filmowcy.

Re: Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??

Post: 20 maja 2011, 20:26
autor: Sebastian
Tak wracając do tematu - trzeba pamiętać, że modlitwa była tak czy siak. A ona zawsze pomaga.