Spokój ducha…. Modlitwa, pamięć??
Witam;
W roku 2008 podczas seansu odebraliśmy bardzo przejrzysty przekaz:
„…witam mam na imię Kazio mój tata Aleks a mama Janina. Umarliśmy w 1943 roku z reki złych ludzi, niestety nie mam żadnej rodziny nie mogę opuścić tego świata nikt nie zapalił za nas światła, proszę zapal świecę i zmów modlitwę wtedy z rodzicami zaznam spokoju….”
Zapaliliśmy znicze na najbliższym cmentarzu pod krzyżem odmówiliśmy modlitwę…
Po kilku miesiącach podczas seansu był tylko przekaz:
„… dziękuję możemy teraz zaznać spokój Kazik…”
Jak do tego można podejść czy tak dużo dla ducha/dusz znaczy światło znicza i modlitwa, czy jeżeli nikt tego nie zrobi na ziemi będziemy tułać się wiecznie, a może wchodzi modlitwa w grę…??? Zaznaczę przy tym, iż podczas drugiego seansu nic nie udało się wskórać więcej…
W roku 2008 podczas seansu odebraliśmy bardzo przejrzysty przekaz:
„…witam mam na imię Kazio mój tata Aleks a mama Janina. Umarliśmy w 1943 roku z reki złych ludzi, niestety nie mam żadnej rodziny nie mogę opuścić tego świata nikt nie zapalił za nas światła, proszę zapal świecę i zmów modlitwę wtedy z rodzicami zaznam spokoju….”
Zapaliliśmy znicze na najbliższym cmentarzu pod krzyżem odmówiliśmy modlitwę…
Po kilku miesiącach podczas seansu był tylko przekaz:
„… dziękuję możemy teraz zaznać spokój Kazik…”
Jak do tego można podejść czy tak dużo dla ducha/dusz znaczy światło znicza i modlitwa, czy jeżeli nikt tego nie zrobi na ziemi będziemy tułać się wiecznie, a może wchodzi modlitwa w grę…??? Zaznaczę przy tym, iż podczas drugiego seansu nic nie udało się wskórać więcej…