Strona 1 z 18

Choroba, śmierć, kara

Post: 01 gru 2010, 18:40
autor: Voldo
Ostatnio zastanawiała mnie jedna sprawa...
Gdy ktoś choruje na jakąś chorobę, wie o niej, lecz się nie leczy i w końcu po xx latach umiera w skutek tej choroby...
To czy jest to traktowane jako samobójstwo, czy jest to rozpatrywane jako "normalna" śmierć?
Uzasadniam czemu miałoby być to samobójstwo - dana osoba wiedziała, że ma chorobę która może doprowadzić do jej śmierci, lecz mimo to nic w tym kierunku nie zrobiła.

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 01 gru 2010, 18:51
autor: cthulhu87
Niektórzy robią więcej - świadomie doprowadzają do choroby. Zanim ludzie zaczeli masowo palić papierosy i tytoń, odsetek raka płuc wśród tego rodzaju nowotworów był znikomy, teraz stanowi jedną z poważniejszych przyczyn zgonów.

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 00:02
autor: konrad
Bezwględnie to samobójstwo.

Podobne historie można wyczytać chociażby w książce "Nasz Dom", gdzie sytuacja Ducha Andre Luiza jest jeszcze inna i nawet jeszcze bardziej "kontrowersyjna". Umiera on w wyniku choroby, która wyniknęła z jego niewłaściwego postępowania i rozmaitych "grzeszków", które miał na sumieniu. Choć poddał się leczeniu itp. w zaświatach był traktowany jak samobójca.

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 00:06
autor: Luperci Faviani
Nie leczenie choroby nie zamierzonej nie może być traktowane jak samobójstwo - jeżeli człowiek nie miał intencji zachorować i jeżeli nie stara się pogarszać stanu swojego zdrowia. Palacz wie, że tytoń zabija, ale np. choroba serca, na którą nie ma się wpływu, to noś innego. Dlaczego człowiek nie miałby zawierzyć swojego zdrowia Bogu?

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 05:18
autor: cthulhu87
Trzeba jeszcze pamietać, że niektórzy np. maja objawy choroby, a boja sie iść do lekarza z takich czy innych powodow. : )

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 05:59
autor: sigma
Nie palę od równo 2 miesięcy :). Zdumiewająco łatwo poszło, nie rozumiem tego ale nie muszę przecież rozumieć.

Widzę rzecz przez pryzmat nie tylko zdrowia ale i kasy: papierosy stały się po prostu drogie, kiedyś były znacznie tańsze w odniesieniu do np. podstawowych artykułów spożywczych.

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 08:32
autor: Nikita
wielu ludzi miewa rozne nalogi np palenie papierosow, picie alkoholu, obzarstwo, i inne....ale taki wlasnie jest czlowiek pelen roznych slabosci i po to chyba zyje aby sie oczyscic i wzmocnic...wiec traktowac chorych jako samobojcow...to dziwne bardzo....

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 08:34
autor: Nikita
Sigma to super...moze poprostu przyszedl ten moment...ten wlasciwy moment gdzie bez walki udalo sie rzucic....


Ja tak wlasnie czekam na moment , w kotorym przestane jesc mieso....bo juz kiedys probowalam ale mi nie wyszlo...a teraz jem coraz mniej i mniej....

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 09:25
autor: Luperci Faviani
Nikita pisze:wielu ludzi miewa rozne nalogi np palenie papierosow, picie alkoholu, obzarstwo, i inne....ale taki wlasnie jest czlowiek pelen roznych slabosci i po to chyba zyje aby sie oczyscic i wzmocnic...wiec traktowac chorych jako samobojcow...to dziwne bardzo....

Jeśli człowiek jest świadom, że jego nałogi skracają mu życie, a on nie próbuje niczego z tym zrobić, to rzeczywiście jest to rodzaj samobójstwa, bo przecież samobójstwo nie jest niczym innym, jak dobrowolnym skróceniem swojego życia.

Re: Choroba, śmierć, kara

Post: 02 gru 2010, 10:34
autor: methyl
Voldo pisze:Gdy ktoś choruje na jakąś chorobę, wie o niej, lecz się nie leczy i w końcu po xx latach umiera w skutek tej choroby...
To czy jest to traktowane jako samobójstwo, czy jest to rozpatrywane jako "normalna" śmierć?


Jak już wcześniej przedmówcy napisali - wszystko zależy od intencji.
Czy człowiek chory na jakąs poważna chorobę - ale z braku środków nie leczący się (np. nie każdego stac na jakąś dobra klinikę, gdzie na przeczep narządu nie czeka się latami) ponieważ jego intencją jest zapewnienie jak najlepszego poziomu edukacji swojego dziecka a nie swoje zdrowie, ma byc sądzony jako samobójca?
Nie wydaje mi się.
Samobójcami sa raczej Ci, którzy na skutek słabości woli wpędzają się w zgubne dla ich ciał (I Ducha) nałogi - ci sa winni w dwójnasób - jak mówi KD.