Strona 1 z 2

Strach przed Duchem

Post: 13 gru 2008, 17:19
autor: Luperci Faviani
Allan Kardec wielokrotnie powtarzał, że Duchów nie trzeba się obawiać, że Duchy nie mogą wyrządzić krzywdy choć sam opisał wiele sytuacji, w których Duchy biły żyjących, ciskały nimi o ziemię lub, oczywiście, straszyły ich (pomijam opętania). Mówi się także, że ludzie naprawdę dobrzy nie muszą bać się złych Duchów ponieważ są otoczeni Duchami wyższymi - i ja w to wierzę - ale kto z nas może mieć absolutną pewność, że jest człowiekiem na tyle dobrym, by nie musieć obawiać się złośliwych i mściwych mieszkańców świata niewidzialnego? Kto z nas, w chwili grozy nie miewa wątpliwości szczególnie, gdy jest się zwykłym człowiekiem, nie wtajemniczonym w sprawy spirytyzmu bardziej, niż przeciętny widz "Familiady"? Czy mamy słuszność obawiając się Duchów? - TAK, mamy! Powinniśmy się bać gdyż Duchy mogą wyrządzić nam wiele szkody. Spirytysta ignorujący ten fakt może zostać porównany do alpinisty samotnie przemierzającego góry z chustką na oczach.

Re: Strach przed Duchem

Post: 13 gru 2008, 23:14
autor: knyp
Strach jest dobry w większości przypadków, jest takim czynnikiem motywującym nas do działania zmusza do myślenia pełni funkcje startową obrony. Nie koniecznie musi być objawem naszej słabości, a to że boimy się ciemności, dźwięków z niej dochodzących do tego nasza wyobraźnia zastępuje zmysły które nie są w stanie funkcjonować w danej sytuacji tylko podsyca napięcie. Mówię w nocy bo chyba wtedy zachowujemy powagę, boimy się najbardziej, choć nie wiemy dlaczego, po prostu mamy to w genach i lepiej to co przestraszyło nas dawno temu niech o sobie nie przypomina ;). Czy duchy są tymi strachami z ciemności ? Nie wszystko musimy przypisywać właśnie Im. Nic nie dzieje się bez przyczyny, jeśli nie pobudzamy duchów one same też nie będą się burzyć, a jak już to na pewno z jakimś przesłaniem więc to chyba dobrze, że Bóg pozwala nam się wykazać albo po prostu pozwala nauczyć się jak przyjąć ból.

Re: Strach przed Duchem

Post: 03 kwie 2010, 14:12
autor: Sebastian
ale kto z nas może mieć absolutną pewność, że jest człowiekiem na tyle dobrym, by nie musieć obawiać się złośliwych i mściwych mieszkańców świata niewidzialnego?

Tu właśnie leży jeden z problemów ^^'

Allan Kardec wielokrotnie powtarzał, że Duchów nie trzeba się obawiać, że Duchy nie mogą wyrządzić krzywdy choć sam opisał wiele sytuacji, w których Duchy biły żyjących, ciskały nimi o ziemię lub, oczywiście, straszyły

No właśnie, czyha na nas fizyczne niebezpieczeństwo ze świata materialnego... Tylko nie rozumiem dlaczego zły duch tak łatwo może skrzywdzić człowieka na Ziemi, a czasami, nawet przy dobrych intencjach, tak trudno człowiekowi jest się skontaktować z duchami wyższymi...

Re: Strach przed Duchem

Post: 03 kwie 2010, 19:37
autor: Luperci Faviani
Sebastian pisze:Tylko nie rozumiem dlaczego zły duch tak łatwo może skrzywdzić człowieka na Ziemi, a czasami, nawet przy dobrych intencjach, tak trudno człowiekowi jest się skontaktować z duchami wyższymi...

Każdy otrzymuje to, co jest dla niego dobre.

Re: Strach przed Duchem

Post: 04 kwie 2010, 15:24
autor: Sebastian
tzn. manto od duchów niższych też? xd

Re: Strach przed Duchem

Post: 04 kwie 2010, 18:33
autor: Luperci Faviani
Najwyraźniej TAK. Skoro Bóg pozwala, aby duch niższy ujawnił się przed kimś, to znaczy, że czemuś ma to służyć.

Re: Strach przed Duchem

Post: 05 kwie 2010, 20:12
autor: jb3
.

Re: Strach przed Duchem

Post: 05 kwie 2010, 22:00
autor: Luperci Faviani
Proszę nie mieszać pojęć. Inną sprawą jest świadomość niebezpieczeństwa, a inną jest odmowa udzielenia pomocy duszy w potrzebie, a jeszcze inną sprawą jest wiara w protekcję Boga. Każda z tych trzech rzeczy może funkcjonować niezależnie od innych, ale równocześnie, wzajemnie się nie wykluczają.

Trzeba być świadomym tego, że duch może podczas seansu np. cisnąć w człowieka talerzem i można równocześnie wierzyć, że Bóg nie pozwoli, aby ten talerz zabił, ale nie musi oznaczać to, że spirytysta uniknie skaleczenia, lub bolesnego siniaka. Kwestia udzielenia pomocy złośliwemu Duchowi rozrzucającemu po sali porcelanę, jest kwestią odwagi i determinacji konkretnej osoby. Tak więc, nic niczego nie wyklucza, a unikanie świadomości zagrożenia jest chowaniem głowy w piasek.

Re: Strach przed Duchem

Post: 06 kwie 2010, 08:19
autor: jb3
.

Re: Strach przed Duchem

Post: 06 kwie 2010, 09:14
autor: Luperci Faviani
jb3 pisze:Rozmyślając nad niebezpieczeństwami odpychamy dobre Duchy, a przyciągamy te mniej rozwinięte i bliźniacze,które pobudzają w nas niepokój

To nie jest tak. Głupek nie myśli o niebezpieczeństwie. Mądry, znając zagrożenie, odpowiednio się do niego przygotuje.

jb3 pisze:Jeżeli chcemy pomóc niewcielonym Duchom, to nie możemy nimi gardzić, ale otoczyć ich zrozumieniem i miłością

Prawda.