Strona 1 z 6

Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 21:06
autor: Voldo
Gdzieś czytałem iż w jakimś miejscu na Ziemi istniała bądź istnieje tradycja, która to mówiła o tym, iż po śmierci męża, żona w imię prawdziwej miłości była palona na stosie razem z ciałem swojego ukochanego...
Była to nienarzucana przez nikogo, podejmowana przez samą żonę decyzja...
(No, gdy się temu nie poddała, to już nigdy nie mogła mieć męża i ogólnie była traktowana dosyć źle).

W związku z tym...
Czy taki czyn, jakby nie patrząc będący samobójstwem, był postrzegany jako czyste samobójstwo czy też samobójstwo z miłości?
Bo jak wiemy obydwa różnią się w wymiarze kary...

Jeśli chodzi o moje zdanie, to prawdę powiedziawszy mogło to zależeć od myśli danej kobiety...
Czy dawała się spalić z czystej miłości i przywiązania, czy też chciała uciec przed konsekwencjami (tj. niemożność ponownego wyjścia za mąż oraz dosyć złe traktowanie)...
W pierwszym przypadku - lżejsza kara ponieważ samobójstwo było popełnione z miłości, w drugim cięższa kara ponieważ samobójstwo zostało popełnione przez chęć ucieczki od konsekwencji.

Co Wy o tym myślicie?

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 21:42
autor: myiwy
U wikingów tak bywało, lecz tylko w przypadkach śmierci Jarl – a
To tak jak byś zapytał:
Czy samobójstwo to ODWAGA czy TCHÓRZOSTWO???
Ile trzeba mieć odwagi by TO zrobić? Lub, jakim być tchórzem?
:twisted:

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 21:54
autor: Nangaparbat
Samobojstwo to jeden z najpowazniejszych grzechow. Nie wazne z jakiego powodu... trzeba byc wybitnie nieswiadomym by posunac sie do takiej decyzji.

Dar zycia tez dostalismy od Boga i tylko on moze nam te Zycie zabrac... nie sadze bysmy mieli prawo do odbierania sobie zycia, badz komukolwiek innemu (pomoc w takowej).

Zycie jest piekne :")))

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 21:56
autor: orystes
Voldo pisze:Gdzieś czytałem iż w jakimś miejscu na Ziemi istniała bądź istnieje tradycja, która to mówiła o tym, iż po śmierci męża, żona w imię prawdziwej miłości była palona na stosie razem z ciałem swojego ukochanego..............


Ten zwyczaj najpowszechniejszy był w Indiach. To sie nazywało Sati i miało być dobrowolne ale często zdarzały sie nadużycia. Podobno na prowincji do dzis są takie przypadki choć jest to prawnie zabronione.

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 23:00
autor: Luperci Faviani
Voldo pisze:Czy taki czyn, jakby nie patrząc będący samobójstwem, był postrzegany jako czyste samobójstwo czy też samobójstwo z miłości?

Samobójstwo jest samobójstwem bez względu na jego przyczynę. Człowiek nie ma prawa odbierać sobie życia, ma za to prawo i obowiązek stawić czoła przeciwnościom losu.

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 23:10
autor: Zbyszek
Żołnierz rzucający się na minę, by ratować kolegów. Ktoś by mógł powiedzieć ze to jest w pewnym sensie samobójstwo. Od czego to zależy by rozróżnić powody i późniejsze skutki takiego czynu. Myślę ze największym sędzia i katem jesteśmy sami. Całość naszego życia zapisuje się w naszej podświadomości i tylko ona decyduje jakie skutki odczuwać będzie nasza dusza. Bóg w swojej miłości nie karze, dal nam wolna wole i dlatego sami to robimy, niezdajac sobie z tego sprawy. Nagromadzenie negatywnych energii / grzechów/ sprawia ze po przejściu na tamta stronę, nie umiemy sobie poradzić z tym wszystkim i sami cierpimy z tego powodu.

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 23:29
autor: Luperci Faviani
Zbyszek pisze:Żołnierz rzucający się na minę, by ratować kolegów. Ktoś by mógł powiedzieć ze to jest w pewnym sensie samobójstwo

To nie jest samobójstwo, ponieważ liczą się intencje żołnierza. Poza tym, żołnierz nie ma wpływu na to, czy mina wybuchnie - zawsze mogła okazać się niewypałem.

Samobójstwo jest świadomym i zamierzonym odebraniem sobie życia, które staje się celem samo w sobie.

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 19 lis 2010, 23:37
autor: Voldo
myiwy pisze:Czy samobójstwo to ODWAGA czy TCHÓRZOSTWO???
Ile trzeba mieć odwagi by TO zrobić? Lub, jakim być tchórzem?

Odwagę to trzeba mieć żeby przetrwać to, co dyktuje nam życie. To my wybraliśmy sobie taki próby, więc i musimy je przejść.
A kończenie tych prób z własnej woli jest po prostu tchórzostwem. Bo tylko tchórze uciekają z "pola walki".

LF - ogólnie czytałem ostatnio (tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć gdzie, w którejś książce), że samobójstwo popełnione z miłości jest rozpatrywane trochę inaczej od tego "zwykłego". Jakoże "zwykłe" wynika z chęci zakończenia wcielenia, ucieczki od prób i ingerowania w sprawy Boskie i prawa natury, a to drugie wynika z czystej miłości... Chęci połączenia się z dzieckiem bądź kimś ukochanym. No i czasem może być to spowodowane impulsem, a nie być zamierzonym i przemyślanym działaniem.
Czy dwie osoby - jedna która chciała uciec od prób, a druga która odebrała sobie życie przez impuls spowodowany śmiercią ukochanej osoby - mają być sądzone tak samo?

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 20 lis 2010, 00:19
autor: Zbyszek
W przykładzie który napisałem wcześniej, chodzi o to, ze zawsze mamy wybór y każda decyzja jaka podejmiemy w większym lub mniejszym stopniu odbije się na naszej duszy.

Re: Samobójstwo z miłości, czy chęć ucieczki?

Post: 20 lis 2010, 03:57
autor: Nangaparbat
Jak se poscielesz tak sie wyspisz.... chcesz by ten swiat materialny byl rajem... prosze bardzo :") chcesz by byl pieklem.... twoja WOLNA WOLA :")))

A przy okazji zolnierza... poswiecenie swojego zycia dla uratowania innych wydaje mi sie ze jest czyms bardzo dobrym :"))
A to czy to cos wybuchnie czy nie... to juz pozostawmy miedzy Bogiem a zolnierzem :"))