Sprawa zaginecia Iwony z Trojmiasta
Nie wiem dlaczego ale od poczatku zaintrygowala mnie sprawa zaginiecia Iwony w Sopocie-Gdansku. Nie zebym byla jakas fanatyczka historii kryminalnych...o nie....takie historie raczej mnie nie interesuja. Ale w jakis dziwny sposob mnie to intryguje. Sama osoba zaginina takze nie jest typem czlowieka, z ktorym moglabym sie zaprzyjaznic...wiec bardzo sie temu dziwie. I tak jest z wieloma ludzmi. Moze to za sprawa naglosnienia przez media? Bardzo wiele osob jest ta sprawa zainteresowana. Ciekawe czy spirytyzm moglby tu w czyms pomoc? Nawet znany jasnowidz z Czluchowa Jackowski nie moze podac zadnej konkretnej wskazowki.