Wszechwiedza Boga - Wróżki.
W sumie już od przeczytania pierwszej książki spirytystycznej (KD) nie potrafię zgodzić się z pewnym przymiotem Boga. Mam na myśli to, że jest na tyle wszechwiedzący, że zna dokładnie przyszłość. Może wyrecytować od początku do końca historię każdego ducha, nawet tę, która się jeszcze nie wydarzyła. Ale jak ma to się do wolnej woli człowieka? Człowiek sam nie wie co zdecyduje, ma różne drogi wyboru. Skąd i dlaczego Bóg ma wiedzieć co zrobi wolna, niezależna (w sensie, że ma tę wolną wolę rzecz jasna) istota?
Z książek Kardeca jasno wynika, że tylko Bóg zna w pełni naszą przyszłość. Mnie jest to trudno pojąć. Bardziej skłaniałbym się do stwierdzenia, że Bóg zna wiele możliwych, alternatywnych przyszłości. Tzn. wie nad jakimi decyzjami możemy się wahać i jakie będą konsekwencje podjęcia każdej z nich. Ale nie ma pewności jaką wybierzemy. Bo gdyby miał, to bylibyśmy trochę jak kukiełki w teatrze - odgrywalibyśmy "zapisaną" już dla nas rolę... Jak Edyp, który był zabawką w rękach nieuchronnego losu...
Co Wy o tym myślicie?
Z książek Kardeca jasno wynika, że tylko Bóg zna w pełni naszą przyszłość. Mnie jest to trudno pojąć. Bardziej skłaniałbym się do stwierdzenia, że Bóg zna wiele możliwych, alternatywnych przyszłości. Tzn. wie nad jakimi decyzjami możemy się wahać i jakie będą konsekwencje podjęcia każdej z nich. Ale nie ma pewności jaką wybierzemy. Bo gdyby miał, to bylibyśmy trochę jak kukiełki w teatrze - odgrywalibyśmy "zapisaną" już dla nas rolę... Jak Edyp, który był zabawką w rękach nieuchronnego losu...
Co Wy o tym myślicie?