Strona 1 z 8

Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 10 sie 2010, 23:11
autor: Sebastian
Czytając poszczególne dzieła Kardeca zawsze napotykam się na pewniki dotyczące rozpowszechniania się spirytyzmu. Czasami wręcz francuski promotor twierdzi, że z tego co dowiedział się od Duchów (tak sądzę) wie, iż właśnie nadchodzą czasy ekspansji spirytyzmu, że świat zaczyna swoją głęboką przemianą moralną, że już niedługo spirytyzm będzie na caaaałej kuli ziemskiej. Takich sloganów jest nawet sporo. Żeby nie być gołosłownym z Ewangelii...:
Obecnie trwa rewolucja moralna [...] dziś zbliża się do końca aby otworzyć nową erę w dziejach ludzkości.


Czyż te słowa nie wydają nam się prawdziwe? Czyż czytając je nie ma się wrażenia, że wszystko teraz kwitnie i już za kilkadziesiąt lat więcej ludzi na świecie będzie rozumiało spirytyzm niż słuchało Britney Spears?

Ale te słowa zostały wypowiedziane dwa wieku temu... ponad 150 lat i w setkach krajów nie ma nawet tłumaczeń choćby jednej, prawdziwej książki spirytystycznej. Czy Duchy oszukały? Kardec podkoloryzował? Czy może wszystko da się zwalić na I. i na II. wojnę światową? A może te "wielkie zmiany" się właśnie wtedy zaczęły, teraz mamy miliony spirytystów na świecie, a to miał być ten ogromny sukces, że to praca o wiele bardziej rozciągnięta w czasie?

Dodam jeszcze, że manifestacje Duchów miały objąć cały świat, każde miejsce na Ziemi, przez co spirytyzm nie był tylko "dla jednego ludu" czy "narodu wybranego" tylko dla wszystkich. A aktualnie to tylko Ameryka łacińska, Portugalia, Hiszpania, Francja i krąg terenów bijących liczbą spirytystów by się już zamykał.

Gwoli ścisłości to takie moje refleksje. Generalnie nie przejmuję się tym zagadnieniem ale wiem, że sceptyk przyczepi się do wszystkiego. Jak można mu takie coś wytłumaczyć, aby go przekonać? (Chodzi mi o to, aby zebrać argumenty adekwatne "na zewnątrz", a nie "do wewnątrz" czyli w kręgach spirytystycznych).

Re: Pewność co do potęgi spirytyzmu

Post: 10 sie 2010, 23:14
autor: cthulhu87
W tekście prof. Angelo Brofferio, który wydano w Krakowie w 1908 (dla zainteresowanych - wznowilismy go w najnowszym kwartalniku, bo jest bardzo ciekawy i w dużej mierze aktualny) autor wyraża nadzieje, ze zjawiska duchowe zostaną uznane (jeśli dobrze pamiętam) już w następnym pokoleniu. Leon Denis w "Wielkiej zagadce" pisał, że druga połowa XX wieku przyniesie pod tym względem wielkie zmiany. Myślę, że taki wyrośnięty optymizm udzielał się każdemu, kto poświęcił czas na badania zjawisk spirytystycznych i pewnie myślał, że innych też da się przekonać :) Chyba jednak odejście od materializmu nie jest łatwe, a ewolucja moralna też nie taka szybka...

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 04:47
autor: vinitor
cthulhu87 pisze:Chyba jednak odejście od materializmu nie jest łatwe, a ewolucja moralna też nie taka szybka...

Zgadzam się. Zainteresowania ludzi zmierzają w innym kierunku niż zaleca spirytyzm. Gdyby spirytyzm na co dzień kojarzył się z Bogiem i tak był postrzegany, to znacznie poprawiłoby jego wizerunek. Zajmowanie się czymś, co piętnowane jest przez Kościół, nie sprzyja rozpowszechnianiu nauk Kardec'a. Musi powstać sytuacja zmniejszająca znaczenie religijne Kościoła bez utraty znaczenia wielkości Boga. Tego rodzaju rewolucja ma nikłe szanse i pozostaje tylko wytrwałe budowanie nowej świadomości, nie spodziewając się ewolucyjnego wsparcia.

Postęp
Cegiełka do cegiełki i będzie gmach wielki.

vinitor

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 08:13
autor: atalia
Vinitorze,jak pięknie! :)

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 08:18
autor: Robert
W nowym kwartalniku a dokładniej w przekazie uzyskanym przez Divaldo dowiadujemy się, że "jeszcze w XXI wieku na ziemi zapanuję pokój" hm... więc do dzieła bracia i siostry :D

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 09:53
autor: cthulhu87
Gdyby się cofnąć choćby 100 lat, do 1910 i sobie porównać np. odpowiedzialność elit politycznych bądź stopień zorganizowania wspólnoty międzynarodowej czy też podejście do konfliktów zbrojnych - to już teraz pokój jest w przewadze :). Zazwyczaj jednak nie doceniamy tego, co mamy na co dzień...

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 10:04
autor: vinitor
janurdsk pisze:W nowym kwartalniku a dokładniej w przekazie uzyskanym przez Divaldo dowiadujemy się, że "jeszcze w XXI wieku na ziemi zapanuję pokój" hm... więc do dzieła bracia i siostry :D

Największym mankamentem wszelkich proroctw jest czas, dystans czasu potrzebny do sprawdzenia ich prawdziwości. Moim zdaniem wygląda to bardziej na manifestację pragnień, bo przecież większość jest pozytywnie ustosunkowana do pokoju. To nastawienie może mieć swój udział w kształtowaniu przemian lecz czasy pokoju mogą się znacznie opóźnić, o ile wcześniej mieszkańcy Ziemi nie trafią do nieba. Wówczas jednak ów stan zostanie nazwany błogim spokojem. Mówiąc krótko: Pokój dla ludzi, spokój bez nich.

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 13:33
autor: cthulhu87
Nie traktowałbym tego jako proroctwa. Takie słowa mogą wyjść np. od socjologa czy politologa i nikt się ich nie przyczepi, jeśli ten pokwapi się o uzasadnienie.

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 13:44
autor: Loxlei
Teoretycznie rzecz ujmując , na pewno kiedyś zapanuje pokój, pytanie tylko kiedy dokładnie i jakim cudem ;)

Re: Przepowiadana ekspansja spirytyzmu

Post: 11 sie 2010, 13:57
autor: atalia
Dorzucę gorzka pigułkę do wątku"ekspansja spirytyzmu".Otóż jakiś czas temu na forum pewnej poważnej opiniotwórczej gazety otworzyłam temat,w którym w prosty i przystępny sposób wyłuszczyłam podstawowe zasady spirytyzmu.Uczyniłam to z poszanowaniem odmiennych systemów przekonań,bez indoktrynacji i "ex cathedry".Mialam nadzieje,ze wywiaże się ciekawa dyskusja,liczyłam się też z atakami katolików.
I co myślicie?Odezwała się tylko jedna silnie newageowa pani,bardziej jednak zainteresowana astrologia,numerologią itp.ezoterykaliami niż poważna wymianą poglądów.A poza tym nothing,nul,niente,completamente nada...
Jak myślicie ,dlaczego?Czy większość ludzi interesuje tylko i wyłącznie wyscig szczurów?