Czy Wy też czujecie się wyalienowani z tłumu?
Takie pytanie mnie nurtuje.
Czy moje postrzeganie świata jest normalne.
Brak chęci zdobycia kasy.
Zero ciagat materialnych.
Radość że słońce świeci, że ogrzewanie działa.
Że kawa jest pyszna.
Codziennie w drodze do pracy mijam ludzki tłum i odmawiam swoje modlitwy.
Patrzę na twarze ludzi spieszacych się do pracy.
Może lepiej jest tak po prostu żyć i nie rozmyślac o wszystkich bólach wszechświata.
O uchodzcach w lesie.
O bezdomnych psach w schroniskach..
Ale jak to zrobić?
Żeby tak zachować równowagę pomiędzy światem duchowym a twarda ściana rzeczywistości.
Pozdrawiam wszystkich nadwrazliwych.
Czy moje postrzeganie świata jest normalne.
Brak chęci zdobycia kasy.
Zero ciagat materialnych.
Radość że słońce świeci, że ogrzewanie działa.
Że kawa jest pyszna.
Codziennie w drodze do pracy mijam ludzki tłum i odmawiam swoje modlitwy.
Patrzę na twarze ludzi spieszacych się do pracy.
Może lepiej jest tak po prostu żyć i nie rozmyślac o wszystkich bólach wszechświata.
O uchodzcach w lesie.
O bezdomnych psach w schroniskach..
Ale jak to zrobić?
Żeby tak zachować równowagę pomiędzy światem duchowym a twarda ściana rzeczywistości.
Pozdrawiam wszystkich nadwrazliwych.