Strona 1 z 2

W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 09 cze 2010, 21:31
autor: konrad
Kolejny ciekawy temat podrzucony przez vinitora. Zapraszam do dyskusji.

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 10 cze 2010, 22:56
autor: vinitor
Pisząc o świecie mam na myśli przede wszystkim świat materialny. W świecie tym każdy ma jakieś plany i układa go sobie według swoich możliwości. Odnoszę to wszystko patrząc na cele z punktu widzenia spirytyzmu. Zasadnicze pytanie sprowadza się do określenia modelu życia ( nie myślę tu o dzisiejszych rozrywkach, które
zbyt często nimi nie są, bo po prostu rozrywają). Idzie tu o nie robienie czegoś, co może być dla drugiego niemiłe. Nie chcę opierać się na teoretyzowaniu i idealizowaniu spojrzenia na przyszłość w tym czy następnym życiu. Idzie konkretnie o zdradzenie własnej wizji życia, żeby zadowalało i było bezkonfliktowe. (To nie ma dotyczyć jednostki, bowiem model ma służyć jeśli nie wszystkim to przynajmniej określonej grupie społeczeństwa.) Mając to na uwadze warto pokusić się o przedstawienie tego tematu w kontekście obecnego życia, tzn. co robię w tym kierunku lub co zamierzam zrobić w najbliższej przyszłości. Nie zmuszam do wyjawiania z czym są trudności, bo tych nigdy nie brakuje. Jaki ten przyszły świat ma być zależy od nas już teraz, bo czego się Jaś nie nauczył, to Jan nie będzie umiał.

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 11 cze 2010, 14:00
autor: Voldo
W jakim świecie?
No to zarzucę moją ideę idealnego świata w którym chciałbym żyć.

Zero wojen, zero przemocy, każdy kocha drugą osobę (wszyscy są jedną wielką kochającą się rodziną), wszyscy mają co jeść, pić i gdzie mieszkać, wszyscy sobie na wzajem pomagają, są dla siebie mili (a nie tak jak teraz - masa ludzi wbija "nóż w plecy" drugiej osobie, nierzadko znajomej), nie ma żadnych granic (tych na mapie).
I to mniej więcej by było na tyle. W takim świecie chciałbym żyć.


A tak bardziej realnie?
Chciałbym, żeby wszystkie wojny się skończyły. Ponieważ do niczego one nie prowadzą. No i żeby ludzie pomagali sobie na wzajem, a nie tylko czekali aż ta druga osoba popełni błąd.
No i żeby więcej ludzi miało co jeść i gdzie się podziać. I żeby nikt nie był samotny.

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 13 cze 2010, 06:22
autor: vinitor
Voldo pisze:Zero wojen, zero przemocy, każdy kocha drugą osobę (wszyscy są jedną wielką kochającą się rodziną), wszyscy mają co jeść, pić i gdzie mieszkać, wszyscy sobie na wzajem pomagają, są dla siebie mili (a nie tak jak teraz - masa ludzi wbija "nóż w plecy" drugiej osobie, nierzadko znajomej), nie ma żadnych granic (tych na mapie).
I to mniej więcej by było na tyle. W takim świecie chciałbym żyć.


Pięknie. Przynajmniej jedna osoba coś na ten temat napisała. A reszta? Czy każdy z pozostałych forumowiczów cieszy się tereźniejszością i można usiąść delektując się idyllą?
Nie ma najmniejszej oznaki niezadowolenia i jest prima. Czy nikomu nie zależy na dążeniu właśnie do podobnego świata, jak przedstawił to Voldo? Czy to udawanie należy rozumieć, iż nie ma już nic do zrobienia i niech ten porządek trwa po wieczne czasy?
Robi się nudno. Pora na przerwę, na udaną sjestę: pomrukiwanie z zadowolenia, wpatrywanie się w sufit, dłubanie w nosie, obgryzanie paznokci i mnóstwo innych frapujących zajęć rozkosznej bezczynności. Nie ma nawet potrzeby pisania i mówienia.
Cześć! Do zobaczenia w następnym życiu i identycznej scenerii błogiego nieróbstwa!

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 13 cze 2010, 12:07
autor: Luperci Faviani
vinitor pisze:Pięknie. Przynajmniej jedna osoba coś na ten temat napisała. A reszta? Czy każdy z pozostałych forumowiczów cieszy się tereźniejszością i można usiąść delektując się idyllą?
A czy zawsze musimy odpowiadać na nowe posty?

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 14 cze 2010, 22:14
autor: Leszek
Off top LF..
Ja chętnie przedstawię swoją wizję świata. Po pierwsze zlikwidowałbym źródło wszelkiego zła i zawiści, czyli pieniądze. To przez te kawałki papieru, metalu czy kruszcu ludzie się zabijają i krzywdzą non- stop.
Drugie założenie jest takie że jeśli pracujesz to masz to czego potrzebujesz, jeśli nie pracujesz tez masz ale jakoby jesteś napiętnowany i sumienie Cię gryzie że żerujesz na innych. Oczywiście w takim świecie nie mogłoby być używek bo część od razu by się zapiła lub zaćpała. W ogóle założenie jest takie że to społeczeństwo byłoby już na wyższym stopniu rozwoju niż my i takie prymitywne odruchy by już zaniknęły (typu rywalizacja, potrzeba odurzenia, zawiść, obłuda). Ludzie żyliby jak bracia i pracowali wspólnie dla dobra całej rasy. Pamiętam że ładnie to było przedstawione w Rozmowach z Bogiem jak opisywał życie wyżej rozwiniętych istot. Jak bede w domu to mogę przytoczyć cytat. Tych założeń pewnie jeszcze byłaby cała masa ale na dziś to tyle.

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 14 cze 2010, 23:09
autor: sigma
To i ja się dopiszę. Otóż dokładnie w takim w jakim żyję. Proszę pamiętać o tym że ludzki umysł posiada troszeczkę diaboliczną zdolność tworzenia rzeczywistości alternatywnej. To widać u ludzi, nikt nie jest od tego wolny, ale dobrze jest o tym pamiętać.

Przekonywująco napisał o tym Ole Nydahl, z wykształcenia filozof, z powołania lama buddyjski (niestety nie pamiętam tytułu książki). Pisał o medytacji, o wyzwaniach jakie stawia przed człowiekiem, ewentualnych problemach jakie może stworzyć i przy tej okazji trochę napisał i na ten temat.

Rzeczywistość, w której żyję, jest konsekwencją mojego poprzedniego wcielenia, a zatem jest wyzwaniem.

Odkąd to zrozumiałem trochę nawet tę rzeczywistość polubiłem :). Ponieważ prawdą jest że człowiek poznając siebie poznaje rzeczywistość.

A niektórzy nauczyciele buddyjscy twierdzą że na pewnym etapie kołowrotu wcieleń zrozumienie tego (zarówno emocjonalne jak i myślowe) to kamień milowy na szlaku wędrówki :).

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 14 cze 2010, 23:34
autor: Leszek
Tak super, ale pomyśl inaczej iż będąc w świecie który ja przedstawiłem byłbyś już na jednym z najwyższych stopni rozwoju. Znaczy to że Twoja droga dobiegałaby końca, nie jest to lepsze niż wiedza że żyjąc na ziemi jesteś gdzieś poniżej połowy? Tyle pracy jeszcze przed nami.

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 15 cze 2010, 00:57
autor: sigma
Mnie bardzo odpowiada logika buddyjska, w tym przypadku logika medytacji. W medytacji zen soto właściwie nie ma innego celu niż medytacja. Ktoś kto potrafi tak praktykować medytację wykorzysta swoje wcielenie bardziej niż zastanawiając się kim był / nie był, kim będzie / nie będzie itp. Dlatego zająłem takie akurat stanowisko :).

ps.: Co nie oznacza że w ogóle np. nie należy myśleć :). Ale ważne jest żeby pamiętać o tym że ludzki umysł chce "odpłynąć" od "tu i teraz".

Re: W jakim świecie chcę żyć -w sensie rozwoju i ludzkich postaw

Post: 16 cze 2010, 11:24
autor: Melys
moze to głupo zabrzmi ale nie zmienilabym swiata na dzien dzisiejszy - on przeciez sam sie zmieni. chciałabym zyc w tym swiecie w ktorym zyje, w tym miejscu w ktorym jestem. Z moimi nedokonałosciemi nad ktorymi rozprawiam. Z ludzmi ktorych spotykam. Wczoraj nas okradli zabrali caly specjalistyczny sprzed z budowy - to przykre. Ale i tego bym nie zmienila. Wiiele zbiegów okolicznosci złozyło sie na to zajscie. I gdy bym zrobila inaczej ne doszłoby do tego. Ale coz nie zrobiłam - moje doswiadczenie. I tak mysle ze moze dobrze bo za latwo mi szło. Za dobrze sie wszystko układało. I dlatego nic bym nie zmienila nawet odpowiedziałnych za to ludzi bo to ich droga.
Nie chciałabym zyc jeszcze w idealnym swiacie. Nie chciałabym nawet byc juz na takie idealne zycie gotowa.