Strona 1 z 2

ktoś lub coś

Post: 11 maja 2010, 23:11
autor: Averley
Witam serdecznie mam problem i błagam o odpowiedź juz piszę co sie dzieje.
A wiec zaczeło sie to gdy byłem mały i mieszkałem z rodziną na wsi po pewnym czasie zaczeły śnić sie mi jakieś dziwne postacie (mozliwe ze sam je wymysliłem ze wzgledu na wiek) otwarte usta wielkie i szczupłe po raz pierwszy po tym sinie coś stało w oknie nie wiem co była to szczupła postać mozliwe ze naga męzczyzna taka sylwetka inna niz we snie.
Potem po takich snach budziłem sie i czułem że ktoś sie na mnie patrzy mineło zaczeło sie znowu w wieku 15 lat ale tym razem strasznie! czułem patrzenie w lustzre widziałem jak ktos zagląda za ściany...Po tygodniu sie pogorszyło widziałem cos jak tważ i usta kture do mnie mowia ale nic nie słyszałem.Powiedziałem raz rodzicom ze sie boje i chce spac z nimi a ze było nie wygodnie to moja matka poszła spać do mego pokoju powiedziała ze sie bała bo czuła ze ktos na nia patrzy...wyjechałem na wieś na wakacje po powrocie do miasta tak jakby tego szukałem czy sie nie schowało nie wiem co kolwiek do szafy pod łóżko itp...
i wkoncu stało sie ukazały mi sie jakieś postacie chude biegały na 4 konczynach "nogi i rece"tak przez tydzien w koncu sie jedna postać do mnie zblizyła zaczełęm krzyczeć ojciec przyszedł do mnie wszystko znikło spałem przy scianie on przy brzegu łozka odwrucony do mnie gdy sie odwruciłem aby zobaczyć ojca nad moim łuzkiem stała ta chuda postać w jakichś szmatach i natychmiast zasnełem.No a teraz jestem dorosły i czuje czasem że coś na mnie patrzy tak jak by to wracało co mam zrobić co to jest...
A co do tego snu z tymi postaciami to gdy mi sie snią to budze sie czasem z ranami na ciele zadrapania coś w tym stylu siniaki ale ale bardzo zadko mi sie sni raz na pół roku i wtedy dzieje sie cos złego...działa jak zwiastun nieszczescia...ten sen jest krutki ale mam tez czasem jak cos robie to mam wrazenie ze to sie juz odbyło albo to widziałem takie Deja vu co teraz pomozecie ? przysiegam wam na wszystko ze to prawda i nic nie zmysliłem... miałęm dosc czekania i zaczełęm szukać rozwiazania z tym problemem :) i nie wiem czy mam to cos traktowac jak przyjaciela czy jak wroga... Hehhh
Zapomaniłem dodać ze jaks ie wysilę umysłowo skupię sie na ciele to tak jak by cos w nim pływało moge to skupić w dowolnej cześci ciała jakoś tak...

Re: ktoś lub coś

Post: 12 maja 2010, 09:51
autor: Lorthiel
Masz zaburzenia snu, przeplata Ci się jawa ze snem.
Kiedy część mózgu myśli jeszcze że śpisz a druga czuwa dochodzi do sennych wyobrażeń z rzeczywistością. Równie dobrze mógłbyś widzieć kaczuszki w okularkach z matrixa jak też niektórym ludziom w takich stanach wydaje się że prześladują ich (a nawet porywają) kosmici. A jeśli budzisz się z ranami to możesz mieć padaczkę senną - już gdzieś o tym czytałem. Odczucie bycia obserwowanym w takich stanach też nie jest niczym dziwnym.
Takie zaburzenia mają też w pewnym sensie "pozytywne" strony. Jeśli nauczysz się nad tym panować będzie Ci bardzo łatwo osiągnąć Świadomy Sen albo wyjść poza ciało.
Świadomy sen byłby dla Ciebie o tyle dobry, że jakby umiejętnie pokierować mógłbyś się pozbyć tych koszmarów.
A tak na marginesie: jakie odczucia ma "to coś co pływa w ciele"?

Re: ktoś lub coś

Post: 12 maja 2010, 11:09
autor: Averley
Now iec użyłem określenia pływa poniewasz sie przemieszcza mogę to sobie np skupić w dłoni czuje coś nie wiem jak to określić "coś jak powietzre nie widzimy nie czujemy ale wiemy że jest" ale nie odrazu ponieważ to tak jakby zbierało sie z mego całego ciała mogłem to zkupić tylko w jednej dłoni teraz w obu alebo w obu stopach w stopach i dłoniach nie mogę na raz bo tak jakby było tego zamało...
A własnie co do snów to mam czasem cos takiego że odlatuje robię dana czynność poczym nie pamietam co to było a na drugi dzien pamietam kazdy szczegół do konca zycia cos jak nagrany film... dzwięk ruch wszystko co to za zjawisko ?

Re: ktoś lub coś

Post: 12 maja 2010, 12:42
autor: Robert
Być może jesteś osobą, która jest bardziej medialna niż przeciętniak... Potrafisz skupić swoją wewnętrzną energię na ciele w danym miejscu, np. jak to robią bioterapeuci. Jeżeli okazałoby się, że jesteś osobą medialną można by wytłumaczyć w następujący sposób Twoje problemy z bytami, które Cię gnębią: Prawdopodobnie są to duchy niższego rzędu, które lubią płatać figle.

Re: ktoś lub coś

Post: 12 maja 2010, 12:53
autor: Robert
Być może jesteś osobą, która jest bardziej medialna niż przeciętniak... Potrafisz skupić swoją wewnętrzną energię na ciele w danym miejscu, np. jak to robią bioterapeuci. Jeżeli okazałoby się, że jesteś osobą medialną można by wytłumaczyć w następujący sposób Twoje problemy z bytami, które Cię gnębią: Prawdopodobnie są to duchy niższego rzędu, które lubią płatać figle. Duchy moją postać fluidyczną przez co ich ciało jest elastyczne. Mogą one przyjąć różną postać choćby nawet i zwierząt byleby nas wystraszyć. Oczywiście duchy wyższego rzędu, ze względu na światłość i wyższą inteligencję nie poniżają się do takich czynów. Szerzej znane są jako Anioły ale nazewnictwo nie ma tutaj znaczenia. Warto się do nich modlić i prosić o wsparcie jeżeli chce się pozbyć wpływów Duchów Niższych.

Re: ktoś lub coś

Post: 12 maja 2010, 13:23
autor: Averley
Co to znaczy ze jestem osobą medialną i co to znaczy że mogę skupić energie w ciele ?
Co mogę z tym zrobić mogę to jakoś wykożystać ?
Zastosować w jakimś celu ?
Do czego to słóży ?

Re: ktoś lub coś

Post: 04 lip 2010, 21:24
autor: Sebastian
Averley mówiłeś o swoim problemie innym? Rodzicom, znajomym? Jako dziecko też budziłeś się z ranami czy siniakami? Rodzice wtedy nie reagowali?

Co to znaczy ze jestem osobą medialną

To znaczy, że masz zdolności komunikowania się z zaświatami rozwinięte bardziej niż przeciętny człowiek.

Re: ktoś lub coś

Post: 05 lip 2010, 09:08
autor: Luperci Faviani
Averley pisze:Co to znaczy ze jestem osobą medialną i co to znaczy że mogę skupić energie w ciele ?
Co mogę z tym zrobić mogę to jakoś wykożystać ?
Zastosować w jakimś celu ?
Do czego to słóży ?


Może odkryłeś w sobie zdolności magnetyczne? Mogą Ci posłużyć do uzdrawiania ludzi. Powinieneś skontaktować się z jakimś magnetyzerem, aby osobiście wyjaśnił Ci to i owo... Może będziesz w stanie nawiązywać kontakt z zaświatami, a jeśli tak, w tej sferze również znajdziesz wiele istot, którym niezbędna będzie Twoja pomoc.

Musisz pokombinować, aby ten dar nie zmarnował się :)

Re: ktoś lub coś

Post: 24 sie 2010, 03:04
autor: Averley
Witam to znowu ja proszę o pomoc gdyż nie wiem co mam robić opiszę jasno moją sytuacje :
1: Nie wiem co w sobie odkryłem ale wyczuwam to.
2: To ma coś związanego z koncentracją tak mi się wydaje, ćwiczę skupianie tej nie wiem jak to nazwać "energii" w jak najmniejszym punkcie, po wielu próbach i ćwiczeniach zauważyłem że przychodzi mi to z coraz większą łatwością.
3: Łatwiej więcej i szybciej jestem w stanie tego zgromadzić podczas wdechu po czym podczas wydechu jestem w stanie to zatrzymać lub "ulotnić"
4: Nie jestem w stanie gromadzić tego w nieskończoność, podczas próby zgromadzenia tego w jak największej ilości w dłoni odczuwałem że już więcej nie z cisnę dodam że, dłoń mi zdrętwiała i odczuwałem ból w kościach (dłoni) i mięśniach żeby rozwiać wasze wątpliwości nie robię tego za pomocą siły nie napinam mięśni dłoni czy coś w tym stylu dłoń jest luźna
5:Czy ktoś się z czymś takim spotkał i czy może mi wyjaśnić pomóc się z tym zapoznać co to dokładnie jest albo jakiś kontakt z profesjonalistą czy coś w tym stylu nie wiem książka cokolwiek bo czuję że stoję w miejscu.
6:Zauważyłem jeden ważny szczegół gdy zamykam oczy i koncentruję to w dłoni po czym próbuję to rozruszać rozkręcić to w tym samym kierunku podążają moje oczy coś w tym stylu.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi

Re: ktoś lub coś

Post: 24 sie 2010, 07:01
autor: Damian
Nie wiem co może byś w tobie ,ale jeśli chodzi o sny to mam podobnie coś jakby pół sen o którym opisywał Lorthiel.Czasem spię i nie wiem czy ja spię czy nie bo jak się przebudze to widzę ten sam pokój i jak usnę to identycznie jak bym spał z otwartymi oczami :).Tylko żeby tyle to jeszcze pół biedy ale czesto wyczówam jak by coś na mnie patrzyło stało obok mnie, z lekka mam stracha.Ostatnio też miałem taki sen jakbym spał z otwartymi oczami,nie wiem dziwne to było i czułem że jest coś w pokoju obok mnie ,odczówałem strach ale nagle zacząłem sobie mówić w myślach że nie boję się bo Bóg mnie chroni itp.Przestałem się bać ,zrobiło mi się tak ciepło i tak jakby coś przeszło przezemnie fajne uczucie,po nim usąłem bez żadnego strachu.
Znalazłem sposób na takie odjazdy,bo czasem mam tego dość.Najlepiej nie spać sam tylko z kimś np.dziewczyną ;) i wtedy nic nie zmąći twojego spokoju:).
Lorthiel masz jakieś sprawdzone ćwiczenia wyjscia z ciała ? ja raz próbowałem z tego co czytałem to początek był dobry ale spanikowałem i sie wybudziłem.Tylko raz próbowałem.