Posiadanie dziecka

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: Ryszard » 05 sty 2019, 10:11

Nikita pisze:Prawda jest, ze pewni ludzie nie powinni byc rodzicami...bo co innego naplodzic dzieci a co innego je odpowiedzialnie wychowac...kto sie do tego nie nadaje nie powinien miec dzieci...


Podpisuję się obiema rękoma - Brawo !
Nawet gwiazdy płaczą z tym, kto płacze w nocy.
Awatar użytkownika
Ryszard
 
Posty: 536
Rejestracja: 21 cze 2017, 18:08

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: Pablo diaz » 05 sty 2019, 19:39

Nikita pisze:Prawda jest, ze pewni ludzie nie powinni byc rodzicami...bo co innego naplodzic dzieci a co innego je odpowiedzialnie wychowac...kto sie do tego nie nadaje nie powinien miec dzieci...


Duch wybierając pewne środowisko społeczne z góry wie, co na nie go czeka, a więc i rozumie, że testy, które przechodzi w fizycznej egzystencji służą by obnażyć uprzedzenia i tym samym wyleczyć błędy z przeszłości. W wielu przypadkach ciężkie próby, które ukrywają się pod zasłoną grubej materii, a kórych nie rozumiemy są konsekwencją katastrofalnej przyszłości, którą dziś trzeba naprawić.
Wolna wola jest zatem zdolnością jednostki do określenia własnego zachowania odpowiednio do wiedzy jaką zdobył w poprzednich egzystencjach i kązdy bezwględnie ma prawo do jej urzeczywistniania.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1393
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: danut » 05 sty 2019, 21:54

Pablo diaz - skąd wiesz co wie duch tam z góry? Bo to są wszystko herezje wymyślone by uwierzyć jakimś tam udającym wyższość nad pospólstwem cwaniaków i zaraz wytłumaczę dlaczego, bo ja nie jestem z tych co osądzają bezpodstawnie. Argument, bo ktoś tam miał kontakt z duchami odpada tu zupełnie odnośnie takich stwierdzeń. Ja też miałam kontakt i jak wielokrotnie podkreślałam ten prawdziwy a nie przez halucynogenne obrazki w głowie, ani nie przez wskazywanie literek wprawionych w ruch długopisem przy spirytystycznych stolikach. Zatem jeśli zmarły coś przekazuje dotyczy to konkretnych spraw, daje wskazówki, a nie przechwala się swoją wiedzą o całości boskich praw i o funkcjonowaniu zaświatów, nie opowiada nam bajek na dobranoc, ani o niebach i piekłach, ani o żadnym cudownym miejscu skąd niby on coś widzi, guziki przyciska i nami steruje. Nic nie mówi o jakiejś grubej materii, bo jeśli by tak mówił to jest kłamcą, nie może wręcz wskazywać na jakieś niefizyczne swoje i innych istnienia z prostej przyczyny, bo wtedy za nic w świecie nie mógłby się on sam z nami skontaktować. No wytłumacz mi w jaki sposób miałoby to nastąpić? To, że świadomości ewoluują, uczą się na błędach i nie raz przechodząc przez ciężkie próby to jest fakt potwierdzony naukowo, obserwacyjnie i stąd nam znany bez potrzeby sięgania do rzeczy nadprzyrodzonych. A to, że jesteśmy zasilani jakąś dalszą mocniejszą świadomością z innej niż doczesna rzeczywistość też odkrywane jest w sposób nam dostępny, bo wszystko jest pojmowane tym co tu dysponujesz- naszym rozumem a ponad niego nie przeskoczysz i nie ma takiej możliwości. Zatem choćbyś i miał kontakty z tym gdzieś nader żywe jak i ja to dowiesz się tylko tyle co sam będziesz w stanie pojąć tym rozumem nie jakimś innym. Narzucanie innym, bo duch wie z góry i ja wam to powiem co on wie nie ma sensu - kto uwierzy w coś takiego? Zielonego pojęcia ci uczący innych nie mają jak funkcjonuje ten i inny świat, jaką gdzie wiedzą się dysponuje, chcą tylko się tym tu panoszyć zniżając manipulacyjnie i podporządkowując tym innych sobie i strasząc duchami :lol: . A nie mają prawa osądzać i wskazywać innym dróg gdy sami podlegają wieczności i tej drogi nie znają, nie mają prawa wymyślać dla tej wieczności żadnych swoich praw ani selekcjonować ludzi, ba nawet zwierząt i roślin a co dopiero. Głupie gadanie komuś co ten musi się nauczyć, jak żyć, komu co ofiarować, jak tworzyć rodzinę, za co ten ktoś cierpi bo jakiś guru niby to wie.. a dajcie spokój z tym zarządzaniem duszami, bo jest to przykre. Każdy do wiedzy o swoim jestestwie i powołaniu może dojść tylko sam, przez siebie- czucie, życie, wiarę, uczucia, charakter i wszystko to co tylko jego samego dotyczy a nie idąc pod czyjeś dyktando i być kierowanym, bo tak to idą owce na rzeź. Jezus o tym też jasno mówi w Ewangelii Łukasza "Gdy uczynicie wszystko co wam polecono mówcie :Sługami nieużytecznymi jesteśmy". Tak samo jak zupełnie nielogiczne jest to stwierdzenie, że przychodząc tu na świat wszystko już wiemy i świadomie piszemy się na wiele tragicznych doświadczeń, tak szczegółowo wiemy i nic z tym nie mamy robić bo to kara i trzeba jak bałwan iść pod pręgierz :lol: Czyli po co w ogóle się rodzić i żyć jaki to ma sens?
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: bernadeta1963 » 06 sty 2019, 00:14

Zanim przyjdziemy na świat jest zaplanowane ,po co tu będziemy i jaką mamy rolę do spełnienia .Nie wiem czym spowodowane jest to ,że większość z nas nie pamięta tego co zostalo wcześniej ustalone .Kiedyś zastanawialam się dlaczego nie przychodzimy na ten świat jakoś inaczej .Jako już dorośli (poprostu z innego wymiaru)?Ale dochodzę do wniosku ,że rodząc się i dorastając ''poznajemy środowisko'' w jakim przyjdzie nam działać .
Z czasem wielu z nas przypomina sobie jakie mamy zadania do wykonania . To jest wlasnie to co chcesz robić w życiu ,gdyby ktoś cię o to spytał .
Myślę ,że nie masz racji mówiąc iż bezmyślnie godzimy się na wszystko .Po prostu z niektórymi rzeczami musimy się pogodzić choć by były najbardziej tragiczne .Staramy się to zrozumieć i robić wszystko ,aby się z nimi zmierzyć ,a kiedy nam się to uda wiemy że nie zostaliśmy zostawieni sami sobie .
Jedni przypisują pomoc opatrzności ,inni poznają ludzi którzy wyciągnęli do nich pomocną dłoń . Może oni mieli takie wlaśnie zadanie w stosunku do nas :)
A wracając do tego ,co pisze Pablo .
Na świecie jest wiele osób mających kontakt z innymi światami .Przedstawiciele tego z którymi ty mialaś kontakt są tylko wycinkiem ogromnego wszechświata i przedstawicielami jednej z cywilizacji jakie go zamieszkują .Pablo tłumaczy nam teksty innych istot ,które nawiązywały kontakt z ludżmi potrafiącymi odebrać ich przekazy .
Nie można podważać czegoś ,czego do końca nie potrafimy rozszyfrować . Myślę ,że jeszcze wiele niewyjaśnionych zjawisk i niesprawdzonych zakątków wszechświata czeka na swoje odkrycie .Może kiedyś ktoś uświadomi ci ,że to co wiesz to tylko cząstka wielkiej całości i tak naprawdę każdy z nas miał rację :)
Duchy ,czy może istoty z innych planet pragną się z nami skontaktować ,aby przekazać nam obraz świata jaki poznali .Może z czasem nasz umysl będzie bardziej doskonaly .
A na razie cieszmy się życiem ,kazdym jego dniem . :D
Jest piękne nawet gdy czasem go nie rozumiemy.
bernadeta1963
 
Posty: 515
Rejestracja: 30 gru 2014, 19:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: danut » 06 sty 2019, 00:30

Bernadeto1963 - zatem popatrz piszesz "Po prostu z niektórymi rzeczami musimy się pogodzić choć by były najbardziej tragiczne .Staramy się to zrozumieć i robić wszystko ,aby się z nimi zmierzyć ,a kiedy nam się to uda wiemy że nie zostaliśmy zostawieni sami sobie .
Jedni przypisują pomoc opatrzności ,inni poznają ludzi którzy wyciągnęli do nich pomocną dłoń . Może oni mieli takie właśnie zadanie w stosunku do nas"
- zgoda, bo za to odpowiada nasza postawa wobec tego z czym się zmierzamy, działanie, mamy nawet pomocne dłonie, czuwa nad nami opatrzność i właśnie to zaprzecza na całej linii temu godzeniu się na karę specjalnie zaplanowaną tam z góry by ona nas tu dosięgła, bo tak być musi. Zatem nie będziemy przechodzić tu żadnych czyichś testów przez zaplanowane zdarzenia dla siebie z góry i specjalnie się im poddawać. Nosz, myślcie- opatrzność nam pomaga by im się nie poddawać, a sama im nas poddaje? Pablo tłumaczy nam nielogiczne teksty, którym na nasz rozum nie daje się przyklasnąć. I co innego jest przyjść tu z planem, by komuś pomóc, kogoś odnaleźć, uczynić coś istotnego dla wieczności, a co innego być skazanym na karę do ciupy wepchniętym gdzie nic nie mógłbyś zrobić mając wolną wolę - znowu zgrzyt na całej linii. A odnośnie tematu to autorce nikt nie może nakazać rodzić dzieci i pisać jej ze taką ma powinność od Boga a ona o tym nie wie. Każdy ma słuchać się swojej duszy, nad świadomości i opatrzności i sam odgadnąć co ma uczynić by czynić dobrze, a nie że słucha się jakichś pośredników i niby posłańców. Wykonawca pod dyktando czyichś rozkazów choćby nie wiem jakie dobroci czynił mając nad sobą bat i robiąc to pod przymusem - nic nie znaczy i żadnej duszy mu to nie oczyści, ani nie przybliży go do wiedzy.
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: Nikita » 10 sty 2019, 22:42

Pablo to urodz sie w patologicznej rodzince gdzie woda leje sie strumieniami to pogadamy...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5025
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: Pablo diaz » 10 sty 2019, 23:44

Zastapmy gniew, który zatruwa ,przebaczeniem,które łagodzi, oczyszcza dając zapomnienie.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1393
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: Nikita » 11 sty 2019, 15:32

gniew? kto sie gniewa? Bo ja nie...ja tylko dyskutuje...nie musze sie z wszytskimi zgadzac…. Przestalam ostatnio tlumaczyc wszytsko wedlug jakiejs teorii...zycie jest jakie jest a jakie jest kazdy czuje na wlasnych czterech literach...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5025
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: danut » 11 sty 2019, 18:12

Pablo diaz pisze:Zastapmy gniew, który zatruwa ,przebaczeniem,które łagodzi, oczyszcza dając zapomnienie.


Oczyszczenie i zapomnienie? - Pamiętajcie przy tym oczyszczaniu "by nie wylać dziecka wraz z kąpielą" , "Lepiej być zimnym lub gorącym, ale nigdy letnim" Bo takie radykalne hasła o mechanicznym przebaczaniu i życie według nich nie przynosi żadnego pożytku, jest nijakie i prowadzi do nijakości, łagodzi ale uczuciowość i wprowadza ludzi w rutynę i obojętność.
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Posiadanie dziecka

Postautor: Pablo diaz » 11 sty 2019, 19:11

Nikita pisze: Przestalam ostatnio tlumaczyc wszytsko wedlug jakiejs teorii...zycie jest jakie jest a jakie jest kazdy czuje na wlasnych czterech literach...



Od momentu ,kiedy poznałem spirytyzm po dziś zrobiłem niesamowite postępy,moje życie stało
się bardzo radosne.Od kąd moja dusza poznała tą piękną filozofię staram nie kierować
się umysłem, a sercem.Nieustannie pracuję nad niedoskonałościami,niektóre wracaja,ponownie- walczę ile sił z nimi,
,kocham wrogów i tych ,którzy działają wbrew moim wyobrazeniom jakiekolwiek by one nie były,nie krytykuję ,nie narzekam,nigdy nie odmawiam nikomu o cokolwiek mnie poproszą,znoszę wady innych ,przebaczajac wszystko ,wskazuję drogę tym,którzy chodzą w ciemnościach,przynoszę nadzieję tym ,którzy są w udrękach.Robię to na codzień ,rzadki jest dzień w którym nie mam styczności z osobami ,które można pocieszyć .W ten właśnie sposób moja dusza doznała radości z uszczęśliwiania innych ,tego szczęscia ,które jest nie do opisania ,szczęścia kiedy myślisz i czynisz
dobrze drugiemu ,nie oczekują nic w zamian.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1393
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości