Strona 1 z 1

Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 24 lut 2010, 21:14
autor: łajdak
Witam forumowiczów! Chciałbym poznać wasze zdanie na temat dwóch kwestii.
Zapewnie każdy z was miewa sny prorocze, chociaż nie ukazują one dokładnie osób lub miejsc. Mogą być odpowiedzią na zadane przed snem pytanie, ale wielokrotnie śni nam się zwyczajny, nie mający dla nas znaczenia przebieg następnego dnia. (oprócz świadomości "luzu", iż nic szczególnego się nie wydarzy).
Jaka jest wasza skuteczność w "zmienianiu" przyszłości, którą ujrzeliście we śnie? Czy
zawsze postępujecie zgodnie z ujrzanymi przez was wydarzeniami, które mają co dopiero nastąpić?

Druga kwestia:
Zdarzyło mi się popełnić "błąd". "Gdybym mógł cofnąć czas, to postąpiłbym inaczej" - ta
myśl mnie nieustannie dręczyła przez pięć lat. Dostałem to, o co prosiłem - "cofnąłem
się w czasie" - życie dało mi szansę zobaczenia tamtych wydarzeń w nowym świetle.
Przekonałem się, iż nie popełniłem błędu, a decyzja którą podjąłem parę lat temu była
właściwa. (chociaż sprawa nie dotyczyła już tych samych osób, ich intencje były identyczne, a rozwój i wymowa wydarzeń była ta sama)
Czy wy również doświadczyliście "podróży w czasie"?

Pozdrawiam, łajdak ;)

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 24 lut 2010, 21:36
autor: Luperci Faviani
łajdak pisze:Czy wy również doświadczyliście "podróży w czasie"?

Kiedyś - to był czwartek - miałem dejavu :)
Innych przypadków nie przypominam sobie w tym momencie.

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 25 lut 2010, 11:21
autor: Melys
witaj u nas

temat snów kilka razy był poruszany na forum. Moze poszukaj tematów o tym...
To raczej noemalne ze czasem mamy przebłyski czegos co ma sie wydażyc we snie, tylko jak zwykle rano pedzimy i zapominamy. Nie zauwazamy wielu delikatnych spraw które dzieją sie wokól nas. Nie widzimy że taka sytuacje juz snilismy. Nie przyznajemy sie do tego, nie wierzymy w to - rózne są przyczyny.

To ze powtwrzamy pewne scenariusze to tez raczej normalne. Dzieja sie one w innych miejscach, okolicznosciach, przy udziale zupełne innych osób / i znowu czasem tego nie widzimy / ale doswiadczenia te same... i znowu stoimy przed faktem co tym narem nalezy zrobic. Nie pamietajac, nie ucząc sie na własnych błedach robimy to co wtedy. Ale czasem oj! to juz było... i mamy mozliwosc od nowa przemyslec, i zdaza sie ze decyzje podejmujemy dokładnie tą sama, bo przeceż wg nas była dobra.

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 26 lut 2010, 10:18
autor: łajdak
Melys pisze:To raczej noemalne ze czasem mamy przebłyski czegos co ma sie wydażyc we snie, tylko jak zwykle rano pedzimy i zapominamy. Nie zauwazamy wielu delikatnych spraw które dzieją sie wokól nas. Nie widzimy że taka sytuacje juz snilismy. Nie przyznajemy sie do tego, nie wierzymy w to - rózne są przyczyny

Oczywiście, takie "przebłyski" trudno zinterpretować.
Inaczej wygląda sprawa ze snem, w którym mamy otrzymać odpowiedź na zadane przez nas pytanie. Nie powinniśmy mieć problemów z jego interpretacją, ponieważ będzie dotyczył wyłącznie naszego problemu.

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 26 lut 2010, 11:22
autor: Melys
tak powinno byc ale... nasz mózg to bardzo specjalistyczne urzadzenie a w interpretacji snu nie wolno zapominac o nim. To mózg wysyła sygnały, nasza psychika, przeżycia, wspomnienia, trzaski nauronów itd. Czasem w to zapodziewa sie tresc - wiadomosc dla nas, z iinnego swiata... To tez jest pewne. Czasem ! Czesciej sa to wyładowania emocji / które takze się interpretuje , psychologowie czesto to biora pod uwage jako podswiadomosc. / Sen to moment gdzy nasz mózg / czysto medyczny / odpoczywa - rezetuje sie i układa, wyrzuca / ale nas interesuja te wiadomosci które dostajemy od kogos.. Tylko ze one nie sa zawsze takie czytelne / choc czasem sa / bo mieszaja sie z naszym mózgiem. Z jego naturalna fazą snu. Czyli trocze tego i troche tego. To mozna dosc łatwo odzielic, przeanalizowac. Co jest wiadomoscia a co trzaskiem. Z mojego skromnego doswiadczenia wynika takze ze te wadomosci gdzy nie sa wprost przedstawiana, zawieraja symbole. To takie skróty informacji . Czasem tresc nie zmisciła by sie w kilku minutach snu wiec wiadomosc / tak jak podswiadomosc / zawiera skróty. Jak je wyjasnimy to o kilku minutowym snie mozna napisac opowiadanie. To tak jak o profilu psychologicznym człowieka poza treścia jaka do nas wypowiada przemawia także gest.
oczywiscie mozna to wrzucic w temat wrozby i inne gusła - bo wiara na ten temat jest rozna. Chociaz pan Freud by sie obraził.

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 12 mar 2010, 18:46
autor: Paweł
Luperci Faviani pisze:
łajdak pisze:Czy wy również doświadczyliście "podróży w czasie"?

Kiedyś - to był czwartek - miałem dejavu :)
Innych przypadków nie przypominam sobie w tym momencie.


dejavu - też miałem kilka razy, chyba 3 :) i wystarczy :) Za każdym razem zwieszałem się jak stary komputer. Dziwne uczucie gdy nagle do głowy coś przychodzi i wiesz że to wszystko już się wcześniej działo, gdzieś podświadomie wiem że o tej sytuacji wiedziałem już wcześniej. To jest tak dziwne że aż chore!

Za 3 razem to już bawiłem się w przepowiadanie przyszłości, mówiłem "ten pójdzie tutaj", ten będzie stał itd.

Najgorsze jest te zwieszenie, wpadam jak by w jakiś trans i obserwuje. Teraz do mnie dociera jak bez sensu jest poznać przyszłość, życie traci sens :)

Całe szczęście że występuje to nieczęsto, według badaczy tematu kilka razy w życiu. :)

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 21 mar 2010, 10:03
autor: Leszek
zainteresowany pisze:Całe szczęście że występuje to nieczęsto, według badaczy tematu kilka razy w życiu. :)
Szkoda, że ja o tym nie wiedziałem bo deja vu zdarza mi się dość często, średnio raz na dwa miesiące, ostatnio parę dni temu.. Już się przyzwyczaiłem i dla zabawy staram się zmieniać przyszłość ^^

Co do snów proroczych, mój przyjaciel miał taki sen, wyśniła mu się choroba matki, wraz z operacjami i całym późniejszym leczeniem. Nie był to sen symboliczny, lecz proroczy, gdyż do miesiąca wszystko rozegrało się dokładnie z jego wizją. To był pierwszy i ostatni raz gdy miał proroczy sen.

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 22 mar 2010, 11:55
autor: Melys
DZIWNY TEMAT - PRZECIEZ NIE WIERZYCIE W INTERPRETACJE SNOW, WE WROZKI ITD TO PO CO SOBIE PANOWIE GŁOWE TEM ZAPRZĄTAJA.. :roll:

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 22 mar 2010, 12:07
autor: Robert
Ciekawe spostrzeżenie jezeli chodzi o interpretacje snów, uprzedzam nie zajmuje się interpretowaniem swoich snów ale ten przykład interpretacji wydaje się sensowny...."wypadające zęby" ze strony www.sny.net.pl:

"Jeremy Taylor uważa, że zęby w świecie snów są częstym wyobrażeniem
archetypowym, które przedstawia poczucie pewności siebie i kompetencji w życiu na jawie u śniącego.

Śnienie o tym, że coś jest nie tak z moimi zębami, zwykle wskazuje na niepewność, niewiarę we własne możliwości w związku z "wgryzieniem się w coś" albo może "ugryzłem więcej, niż mogę przeżuć" (czyli rzuciłem się na coś, co jest zbyt trudne dla mnie).

Paradoksalnie, to że pamięta się taki sen, jest niezawodnym wskaźnikiem, że śniący może zająć się kreatywnie i przekształcająco problemami prezentowanymi przez życie. Gdyby tak nie było, śniący nie zapamietałby snu.

Wszystkie sny (nawet koszmary!) zjawiają się, aby służyć zdrowiu i całości. Natomiast żaden sen nie pojawia się śniącemu, żeby mu powiedzieć: "No cóż, masz takie problemy i nic na to nie możesz poradzic". Im sen jest bardziej naładowany emocjami, im jest bardziej pilny, tym bardziej prawdopodobne, że wskazuje na kreatywną możliwość uprzednio ukrywaną przed świadomym umysłem, w odpowiedzi na przynaglający problem na jawie."

Re: Sny prorocze, oraz "podróżowanie w czasie"

Post: 22 mar 2010, 15:11
autor: lapicaroda
Co do interpretacji snów- nigdy nie zdarza mi się dokładnie sytuacja o której śnię. Moje sny są bardzo symboliczne, ale powtarzają się pewne uczucia. Np śniła mi się pewna osoba, odbiegająca ode mnie ku jakiejś pustyni, a ja pamiętam że czułam za nim taki żal i tęsknotę...jakby odchodził. Może nie zniknął później z mojego życia, ale zaczął mnie dla mnie mniej czasu, nasze relacje się poluźniły i czułam to samo, co wtedy gdy o nim śniłam.
Mniej skomplikowane symbole podstawowe, można łatwo interpretować. Przypominam, że wykorzystujemy przeciętnie 10% możliwości umysłu, a kwestia tego, czym naprawdę są sny, to jest tylko poletko do spekulacji. Ostatnio czytałam, że może być to rodzaj jakiejś bramy, między nadświadomością i podświadomością, której komunikacja jest w ciągu dnia zakłócana przez świadomość. Polecam lekturę ostatniego numeru ''Nieznanego Świata'', był tam bardzo ciekawy artykuł o snach...
Co do ''drugiej szansy''- chyba nie rozumiem dokładnie pytania, ale potwierdzam- zdarzyło mi się mieć coś takiego, żałowałam bardzo popełnionego błędu odnośnie zerwania relacji. Nawiązanie ponownie kontaktu z tą osobą graniczyło z cudem, a jednak, po pewnej przepłakanej nad tym nocy, nagle coś mnie tknęło, żeby poszukać w archiwum gg, wykasowanego rok wcześniej numeru. Napisałam do tej osoby i zgodziła się na spotkanie, na którym starała mi się wyjaśnić, że tamta decyzja mogła być właściwa, gdyż to musiało się tak skończyć. Ja musiałam jednak być pewna tego...faktycznie, miesiąc temu ten człowiek ponownie zniknął z mojego życia...myślę, że los mi dał szansę spotkać go ponownie, gdy tak bardzo tego pragnęłam, abym się faktycznie przekonała, że moje dążenie do pewnej kwestii było bezcelowe i tak byśmy się stracili z oczu, jak to się skończyło przy drugiej szansie.I było kilka podobnych przypadków.
Jakiś podróży w czasie więc raczej nie miałam, to się odnosi raczej ludzi, że gdy odejdą z mojego życia, a ja mam wątpliwości, że mogło być inaczej, to zawsze wracają, nawet gdy to graniczy z niemożliwym-jeśli tego naprawdę mocno pragnę- choć najczęściej dostaję ''drugą szansę'' tylko po to, aby się utwierdzić, że to co zdarzyło się wcześniej, widocznie było mi pisane
A co do zębów- to chyba bardzo popularny sen, ale mi się śni, gdy mam skumulowane wobec kogoś baaardzo negatywne emocje.