Strona 1 z 3

Opiekun czy My?

Post: 01 paź 2018, 07:46
autor: Dyzia
:) Jestem ciekawa kiedy ostatnio i czy z dużą pewnością "czuliście" przy sobie, przy swoim uchu opiekuna. Może zdarzyło się coś co nie było tylko Waszym wewnętrznym głosem a JEGO pomocą, obecnością, podpowiedzią...

Przyznam że marzę o tym by móc rozróżnić te głosy...

Pozdrawiam serdecznie!

Re: Opiekun czy My?

Post: 02 paź 2018, 05:55
autor: Nikita
Kilk razy w zyciu zdarzylo mi sie, ze "Cos" miwilo mi aby tego nie robic a ja i tak zrobilam i rzeczywiscie lepiej bylo tego nie robic...gdyby tylko czlowiek sluchal tego Glosu... :(

Re: Opiekun czy My?

Post: 08 paź 2018, 23:37
autor: soldado
Dyzia pisze::) Jestem ciekawa kiedy ostatnio i czy z dużą pewnością "czuliście" przy sobie, przy swoim uchu opiekuna. Może zdarzyło się coś co nie było tylko Waszym wewnętrznym głosem a JEGO pomocą, obecnością, podpowiedzią...

Przyznam że marzę o tym by móc rozróżnić te głosy...

Pozdrawiam serdecznie!


To bardzo intensywne, wręcz natarczywe myśli, które odbieram.
Sam codziennie myślę tak jak inni, są to normalne, spokojne myśli.
Te od Opiekuna przychodzą nagle, często na temat sprawy, o której w ogóle nie myślałem, często wręcz jest w nich zawarty nakaz co powinienem zrobić w danej chwili, w której się znajduję.
Np. idę gdzieś w jakimś celu, odbieram, że mam zawrócić i pilnie pójść w pewne miejsce i spotkać się z jakąś osobą.
Potem na miejscu okazuje się, że w istocie to było bardzo ważne dla tej osoby, a często też i dla mnie.

Re: Opiekun czy My?

Post: 09 paź 2018, 13:33
autor: Dyzia
Soldado dziękuję za wypowiedź. U mnie są to subtelne podpowiedzi, od niedawna staram się je wyłapywać i identyfikować :)

Re: Opiekun czy My?

Post: 10 paź 2018, 22:37
autor: soldado
Dyzia pisze:Soldado dziękuję za wypowiedź. U mnie są to subtelne podpowiedzi, od niedawna staram się je wyłapywać i identyfikować :)


Najważniejsze, że w ogóle starasz się zwracać na to uwagę. :)
Bardzo często ludzie myślą, że zawdzięczają wszystko sobie i kompletnie nie zdają sobie sprawy, jak często odbierają różne podpowiedzi.
Aby być skutecznym Opiekunem, trzeba doświadczyć wcześniej wszystkiego tego, co doświadcza podopieczny.
Gdy podczas kolejnych swoich wcieleń uzyskujemy świadomość samego siebie, zastanawiamy się nad celem, dla jakiego tutaj jesteśmy.
Rozwój duchowy to nadrzędny cel każdego z nas.
Drugim celem dla niektórych z nas jest pomoc innym.
Bardzo często osoby ze zdolnościami mediumicznymi mają bardzo traumatyczne przeżycia w tym, i wcześniejszych wcieleniach, bo zdecydowały się na drugi cel.
Zaczynają pomagać innym będąc tutaj, a gdy już są bardziej gotowe na realizację tego celu, zostają Opiekunem - Opiekunką osób tutaj się wcielających. ;)

Re: Opiekun czy My?

Post: 16 paź 2018, 19:35
autor: danut
soldado pisze:
Dyzia pisze:Soldado dziękuję za wypowiedź. U mnie są to subtelne podpowiedzi, od niedawna staram się je wyłapywać i identyfikować :)


Najważniejsze, że w ogóle starasz się zwracać na to uwagę. :)
Bardzo często ludzie myślą, że zawdzięczają wszystko sobie i kompletnie nie zdają sobie sprawy, jak często odbierają różne podpowiedzi.
Aby być skutecznym Opiekunem, trzeba doświadczyć wcześniej wszystkiego tego, co doświadcza podopieczny.
Gdy podczas kolejnych swoich wcieleń uzyskujemy świadomość samego siebie, zastanawiamy się nad celem, dla jakiego tutaj jesteśmy.
Rozwój duchowy to nadrzędny cel każdego z nas.
Drugim celem dla niektórych z nas jest pomoc innym.
Bardzo często osoby ze zdolnościami mediumicznymi mają bardzo traumatyczne przeżycia w tym, i wcześniejszych wcieleniach, bo zdecydowały się na drugi cel.
Zaczynają pomagać innym będąc tutaj, a gdy już są bardziej gotowe na realizację tego celu, zostają Opiekunem - Opiekunką osób tutaj się wcielających. ;)


Soldado - no ja się Tobą opiekuję od lat, ale Ty masz to gdzieś co Ci piszę... :D

Re: Opiekun czy My?

Post: 16 paź 2018, 20:46
autor: soldado
Soldado - no ja się Tobą opiekuję od lat, ale Ty masz to gdzieś co Ci piszę... :D


Bardzo wielu z nas aspiruje do tego, by kiedyś stać się Opiekunem, dlatego istotnie zaczynają robić to już tu i teraz. :)
Bardzo często jest np. tak, że przed wejściem w dane wcielenie zgadzają się na to, by być w związku z osobą, która w poprzednim wcieleniu sobie z nim nie poradziła, a w tym wcieleniu będzie starała się przerobić jeszcze raz trudne dla niej lekcje, licząc na właśnie taką pomoc osoby, która już te lekcje ma przerobione.

Re: Opiekun czy My?

Post: 16 paź 2018, 21:00
autor: danut
Rozumiemy. :) Cały czas kształtujemy rzeczywistość tak, by zorganizować sobie uczciwe, piękne i spokojne życie w szczęściu i w miłości i wśród tych , których kochamy, bo samo się nie stanie i nikt nam go nie ofiaruje za darmo. Manna z nieba nie spadnie. Rozumiemy to, jak "budowaliśmy" swoją rzeczywistość i gdzie popełnialiśmy błędy, szukamy drogi do prawdy - tego w jaki sposób powinniśmy ją budować, by "wypełniło się". To trwa wieki - ewoluujemy powoli, bo jedna sekunda u Boga, to nasze tysiąc lat. Powinnością i wymogiem jest to, by naprawiać rzeczywistość, a nie psuć jej jeszcze bardziej, by wgrać się w boską harmonię życia. Opiekun, czy my? - my stąd i my nie stąd :) ci którzy się wspomagają wzajemnie.

Re: Opiekun czy My?

Post: 16 paź 2018, 21:18
autor: soldado
danut pisze:Opiekun, czy my? - my stąd i my nie stąd :) ci którzy się wspomagają wzajemnie.


To zależy od stopnia rozwoju.
Można wchodzić w więcej niż jedno ciało równocześnie w różnych rzeczywistościach, jednak do tego trzeba być na pewnym etapie rozwoju.
Zawsze robimy to po to, żeby jeszcze szybciej się rozwinąć.
Młoda Dusza nigdy w ten sposób nie podzieli swojej Energii, bo bardzo często nie radzi sobie z jednym wcieleniem, a co dopiero z dwoma.

Re: Opiekun czy My?

Post: 16 paź 2018, 21:21
autor: danut
soldado pisze:
danut pisze:Opiekun, czy my? - my stąd i my nie stąd :) ci którzy się wspomagają wzajemnie.


To zależy od stopnia rozwoju.
Można wchodzić w więcej niż jedno ciało równocześnie w różnych rzeczywistościach, jednak do tego trzeba być na pewnym etapie rozwoju.
Zawsze robimy to po to, żeby jeszcze szybciej się rozwinąć.
Młoda Dusza nigdy w ten sposób nie podzieli swojej Energii, bo bardzo często nie radzi sobie z jednym wcieleniem, a co dopiero z dwoma.


..I uważać potrzeba, żeby się samemu nie pomylić co do tych rzeczywistości, która jest którą...