Strona 1 z 1

Żona władcy ciemności

Post: 01 lip 2018, 09:13
autor: Martyna
Dzień dobry,

mam pytanie, bo mnie to ciekawi i w moim otoczeniu jest taka osoba.

Ona była na takiej sesji, gdzie w stanie hipnozy, można swoje problemy z przeszłosci (poprzednich żyć) jeszcze raz przeżyć i przeanalizowac i prosić o przebaczenie.

Osoba, która to robiła jest bardzo doświadczona. Po rozmowie stwierdziła, że dziewczyna jest jeszcze Żona władcy ciemnosci.
Pierwsze co trzeba było u tej dziewczyny zrobić, to właśnie to małżeństwo z władcą ciemności anulować, które podobno trwa na wieki wieków.
Dziewczna czuje całe życie taki jakby pas w tali, to jest tylko uczucie, ono ale jest bardzo silne czasami.

Może mi to ktoś wytłumaczyć, ja nie rozumiem tego.

Ten seans był niesamowity, jak opowiadała.

Dziekuje

Re: Żona władcy ciemności

Post: 01 lip 2018, 15:26
autor: cthulhu87
To brzmi jak jakieś żarty :)

Re: Żona władcy ciemności

Post: 01 lip 2018, 16:41
autor: Niegrawitacyjny
W transie ludzie dziwne rzeczy potrafią gadać ;)
Z tym "pasem" hipnotyzer zastosował sugestię żeby usunąć to odczucie ?
Co do żony władcy ciemności może brzmieć dziwnie, ale w hipnozie opisy przeszłych żyć można prawie zawsze wsadzić między bajki.

Re: Żona władcy ciemności

Post: 01 lip 2018, 18:22
autor: Martyna
Dziękuję, że mi odpowiadacie.

Dla mnie to było tak potworne, że sama nie wiedziałam jak mam z ta koleżanką rozmawiać.
Do tej pory jestem zszokowana.

Nie znam się wogóle na tym i chciałam poznać wasze zdanie, bo dla mnie to nie jest całkeim normalne.
Tak, dla mnie to ktoś chciał kogoś oszukać.

Pozdrawiam

Re: Żona władcy ciemności

Post: 03 lip 2018, 11:02
autor: Niegrawitacyjny
Taka sytuacja może być szokująca, ale w takich okolocznościach chyba będzie najlepsze przekonanie koleżanki do tego, że ten władca ciemności to tylko wytwór podświadomości i reakcja umysłu na tłumione emocje. Możliwe, że hipnotyzer też miał na to wpływ albo to wszystko to kiepski żart.

Re: Żona władcy ciemności

Post: 03 lip 2018, 15:41
autor: Xsenia
W sumie to wypadałoby zapytać co te medium rozumie przez słowa "Władca ciemności". Bo jeszcze sie okaże, że on nazywa "Władcą ciemności" każdego mordercę i przestępcę. Zresztą, co to jest ciemność? Piekło? Dół? W spirytyzmie nie ma "piekła". Nie ma "Ciemności". To o czym mówiło to medium? Bardzo nieprecyzyjne....

Re: Żona władcy ciemności

Post: 03 lip 2018, 16:40
autor: danut
Xsenia pisze:W sumie to wypadałoby zapytać co te medium rozumie przez słowa "Władca ciemności". Bo jeszcze sie okaże, że on nazywa "Władcą ciemności" każdego mordercę i przestępcę. Zresztą, co to jest ciemność? Piekło? Dół? W spirytyzmie nie ma "piekła". Nie ma "Ciemności". To o czym mówiło to medium? Bardzo nieprecyzyjne....

Nie tylko nieprecyzyjnie. To masakra pojmowania jakaś :lol: Martyno ze mną to by ta koleżanka miała przechlapane, reszta chyba to przypuszcza, bo tu na forum już poznałam osoby o podobnym do niej podejściu do sprawy. To podejście, takie pojmowanie to nawrót do wieków ciemnych i nie mam na to innej odpowiedzi jak tylko śmiech od ucha do ucha. Aha "żona władcy ciemności" i ona nam tu zaraz zrobi- pomacha różdżką, pokręci się w kółko jak czarownica, rzuci przekleństwami, nadmie się i co? :lol: No nic - cicho, Martyna a Ty się jej nie bój, zwyczajnie poleć jej leczenie swojej psychiki.

Re: Żona władcy ciemności

Post: 04 lip 2018, 08:53
autor: ronald73
Jeszcze gdy nie było nić, gdy nie istniało jeszcze wszechświat, było ciemno. Było ciemno, ale był Bóg :arrow: Bóg wtedy również był ciemność, ale wtedy ciemność nie oznaczało zła. (?)

Re: Żona władcy ciemności

Post: 04 lip 2018, 17:48
autor: danut
I rzekł Bóg : "Niech stanie się światłość i uczynił Bóg między światłością a ciemnością". Rozpoczęło się tworzenie, które czerpie i ze światłości i z ciemności. Gdyby nie było zła nikt nie wiedziałby czym jest dobro i odwrotnie.