kara...
Postanowiłem zacząć ten wątek, by poznać Wasze zdanie na temat, który od dawna mnie frapuje.
W Księdze Duchów wielokrotnie czytamy, że Duchy muszą przechodzić przez jakieś zdarzenia za karę. Mi jakoś nie do końca słowo "kara" odpowiada.
Nie widzę potrzeby, by Bóg, czy ktokolwiek inny stosował tego typu środek. Jestem raczej zwolennikiem nagród, a nie kar, może dlatego mam taką wątpliwość
Wydaje mi się, że jeżeli przechodzimy przez jakieś trudności w obecnym życiu, to bardziej na zasadzie ponoszenia konsekwencji jakichś czynów, aniżeli dlatego że ktoś nas karze. Słowo "kara" znaczy dla mnie tyle, co zastosowanie czegoś nieprzyjemnego, by nauczyć nasze dziecko, czy naszego podopiecznego, że jakieś zachowanie jest niewłaściwe.
W przypadku ponoszenia konsekwencji jest inaczej. Spotykają nas pewne nieszczęścia, gdyż po prostu tak wynika z praw, które ustalił Bóg, a których my nie przestrzegamy. Właściwie różnica jest niewielka, jednakże wbrew pozorom dość istotna.
Kara jest w moim odczuciu wyrazem pewnej bezsilności. Rodzice stosują tego typu metodę wychowawczą, gdy inne zupełnie nie działają...
Może się mylę, ale wolałbym, żeby Duchy Wyższe mówiące o losach duszy po śmierci, używały innego słowa niż "kara". To jakoś do końca mi nie odpowiada...
W Księdze Duchów wielokrotnie czytamy, że Duchy muszą przechodzić przez jakieś zdarzenia za karę. Mi jakoś nie do końca słowo "kara" odpowiada.
Nie widzę potrzeby, by Bóg, czy ktokolwiek inny stosował tego typu środek. Jestem raczej zwolennikiem nagród, a nie kar, może dlatego mam taką wątpliwość
Wydaje mi się, że jeżeli przechodzimy przez jakieś trudności w obecnym życiu, to bardziej na zasadzie ponoszenia konsekwencji jakichś czynów, aniżeli dlatego że ktoś nas karze. Słowo "kara" znaczy dla mnie tyle, co zastosowanie czegoś nieprzyjemnego, by nauczyć nasze dziecko, czy naszego podopiecznego, że jakieś zachowanie jest niewłaściwe.
W przypadku ponoszenia konsekwencji jest inaczej. Spotykają nas pewne nieszczęścia, gdyż po prostu tak wynika z praw, które ustalił Bóg, a których my nie przestrzegamy. Właściwie różnica jest niewielka, jednakże wbrew pozorom dość istotna.
Kara jest w moim odczuciu wyrazem pewnej bezsilności. Rodzice stosują tego typu metodę wychowawczą, gdy inne zupełnie nie działają...
Może się mylę, ale wolałbym, żeby Duchy Wyższe mówiące o losach duszy po śmierci, używały innego słowa niż "kara". To jakoś do końca mi nie odpowiada...