Sen o płodzie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Sen o płodzie

Postautor: Sobeir777 » 25 lut 2018, 04:39

Dawno mnie tu nie bylo. Rzadko miewam sny, ale przedstawie Wam dzisiejszy..
Mialem bardzo dziwny i niepokojący sen, az sie rozbudzilem.. Szedlem gdzies na spacerze z moja kobieta i z torebki wylecialo jej lozysko z płodem. Wszystko mega realistycznie, z kazdym szczegolem. Podszedlem blizej, ona szybko zgarnela martwy płód, przytulila go, a ja zlapalem to lozysko i podnioslem, bo nie moglem uwierzyc w to, co widze. Czulem w tym snie kazdy szczegol, wilgoc i sliskosc tego lozyska. Ona lozysko zabrala mi z rak i wyrzucila jakims dziwnym i instynktownym ruchem do kosza, po czym odeszla z martwym plodem, poszedlem pare krokow za nia, padlem na kolana i sie zrzygalem. Tez bardzo realistycznie czujac wszystko tak, jakbym nie śnił. Wymiotujac obudzilem sie, a przynajmniej tak myslalem, bo mimo obudzenia sie dalej spalem. Ona obok. Probowalem ja obudzic i pogadac, jaki dziwny sen mialem, a gdy zorientowalem sie, ze dalej spie, nagle znalazlem sie na srodku skrzyzowania. Troche radiowozow, policja.. Chyba przez ulamek sekundy bylem policjantem, bo traktowali mnie jak swojego. Chcialem wsiasc do nieoznakowanego radiowozu, gdzie jak myslalem byla trojka policjantow. Okazalo sie, ze to jakieś bandziory, a ja na szczescie nie mam na sobie munduru. Na miejscu kierowcy jakis kark, dobrze zbudowany, obok mnie z tylu jakis gowniarz chwalacy sie gdzie i ile czasu siedzial a przede mna pasazerem byl chyba jakis stary boss czy szef i wypytywal mlodego o to gdzie siedzial, mówiąc, ze jedziemy na jakas miejscowosc pod miastem, bo mu sie "strasznie chce ruchac" i zebysmy my mlodzi sie nie smiali. W pewnym momencie cala trojka popatrzyla na mnie i spostrzegla, ze jestem jakis z innej parafii, pies. Obudzilem sie i czuje, ze juz nie zasne. Ale pierwszy raz mialem tak realistyczny sen a malo tego sen w ktorym obudzilem sie niby a dalej bylem we snie. Chcialem sie tym z Wami podzielic, bo czuje taka potrzebe.
Sobeir777
 
Posty: 11
Rejestracja: 24 paź 2017, 05:25

Re: Sen o płodzie

Postautor: Xsenia » 25 lut 2018, 18:50

To tylko interpretacja więc może być bardzo daleko od rzeczywistości. Ale...
Twoja dziewczyna nie zgadza sie na coś na czym tobie bardzo zależy, na coś co traktujesz jak "własne dziecko". Ona najchętniej by się tego pozbyła. Wobec tego staniesz przed dylematem na czym ci bardziej zależy, na niej czy na tym czymś. To może być cokolwiek, pasja, hobby, zainteresowania.

Wydaje mi się, że druga część snu mówi o tym iż obracasz się w środowisku, do którego nie należysz i z którym w ogóle nie czujesz się związany - "nie twoje klimaty". Przypuszczam, że chodzi o twoją pracę.

Zarówno pierwsza, jak i druga część snu nie świadczy o niczym złym. Po prostu staniesz przed niełatwymi decyzjami, które będziesz musiał podjąć. Powodzenia :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sen o płodzie

Postautor: soldado » 25 lut 2018, 23:15

Sobeir777 pisze:Dawno mnie tu nie bylo. Rzadko miewam sny, ale przedstawie Wam dzisiejszy..
Mialem bardzo dziwny i niepokojący sen, az sie rozbudzilem.. Szedlem gdzies na spacerze z moja kobieta i z torebki wylecialo jej lozysko z płodem. Wszystko mega realistycznie, z kazdym szczegolem. Podszedlem blizej, ona szybko zgarnela martwy płód, przytulila go, a ja zlapalem to lozysko i podnioslem, bo nie moglem uwierzyc w to, co widze. Czulem w tym snie kazdy szczegol, wilgoc i sliskosc tego lozyska. Ona lozysko zabrala mi z rak i wyrzucila jakims dziwnym i instynktownym ruchem do kosza, po czym odeszla z martwym plodem, poszedlem pare krokow za nia, padlem na kolana i sie zrzygalem. Tez bardzo realistycznie czujac wszystko tak, jakbym nie śnił. Wymiotujac obudzilem sie, a przynajmniej tak myslalem, bo mimo obudzenia sie dalej spalem. Ona obok. Probowalem ja obudzic i pogadac, jaki dziwny sen mialem, a gdy zorientowalem sie, ze dalej spie, nagle znalazlem sie na srodku skrzyzowania. Troche radiowozow, policja.. Chyba przez ulamek sekundy bylem policjantem, bo traktowali mnie jak swojego. Chcialem wsiasc do nieoznakowanego radiowozu, gdzie jak myslalem byla trojka policjantow. Okazalo sie, ze to jakieś bandziory, a ja na szczescie nie mam na sobie munduru. Na miejscu kierowcy jakis kark, dobrze zbudowany, obok mnie z tylu jakis gowniarz chwalacy sie gdzie i ile czasu siedzial a przede mna pasazerem byl chyba jakis stary boss czy szef i wypytywal mlodego o to gdzie siedzial, mówiąc, ze jedziemy na jakas miejscowosc pod miastem, bo mu sie "strasznie chce ruchac" i zebysmy my mlodzi sie nie smiali. W pewnym momencie cala trojka popatrzyla na mnie i spostrzegla, ze jestem jakis z innej parafii, pies. Obudzilem sie i czuje, ze juz nie zasne. Ale pierwszy raz mialem tak realistyczny sen a malo tego sen w ktorym obudzilem sie niby a dalej bylem we snie. Chcialem sie tym z Wami podzielic, bo czuje taka potrzebe.


Małe dziecko jest symbolem nowych możliwości.
Martwe małe dziecko - nie wykorzystujesz szansy na to, by te możliwości zaistniały.

Policja... - to ciekawe, bo zawsze gdy mi śnię śni, to chodzi o wydarzenia, które niebawem nastąpią.
Tutaj zgodzę się z Xsenią i Jej interpretacją.
Źle dobierasz sobie znajomych.

Ogólnie staniesz tak jak napisała Xsenia przed decyzjami, i to w najbliższej przyszłości, które będą dla Ciebie bardzo ważne na wiele lat potem.
Dlatego zapamiętałeś ten sen i był on dla Ciebie tak realistyczny.

Sen jest ostrzeżeniem przed podjęciem złych - łatwych dla Ciebie decyzji, które oznaczą brak Twojego duchowego rozwoju na wiele lat.
Nie zapominaj kim naprawdę jesteś.
Jesteś Duchem, który na chwilę wszedł w ten avatar, którym jest Twoje ciało, by móc doświadczać tej rzeczywistości.
Jesteś tutaj po doświadczenia i tylko je stąd wyniesiesz.
Dobra materialne i wszystko co z nimi związane tutaj zostawisz.
Dlatego są one mało ważne dla Twojego rozwoju, dla którego tutaj jesteś.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Sen o płodzie

Postautor: Sobeir777 » 26 lut 2018, 08:46

Myślę, że trafiliście w sedno. Pomogliście mi, Wasze wiadomości dały mi impuls do przemyślenia zmian, które faktycznie zaszły i stale zachodzą w moim zyciu, tylko obecnie na dużo większych obrotach. Masz racje co do materialnych rzeczy, Soldado. Za bardzo w ostatnim czasie skupiam sie na pieniadzach, zapominajac o tym, co tak naprawdę jest ważne w zyciu.
Sobeir777
 
Posty: 11
Rejestracja: 24 paź 2017, 05:25

Re: Sen o płodzie

Postautor: ronald73 » 26 lut 2018, 10:38

Mi się wydaję że to tylko był sen...
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 311
Rejestracja: 25 sty 2018, 21:08

Re: Sen o płodzie

Postautor: Xsenia » 26 lut 2018, 21:15

Sny to podpowiedzi naszej własnej podświadomości. Dlatego warto je analizować. :)

Choć mnie kilka snów co dzień trochę męczy.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Sen o płodzie

Postautor: soldado » 27 lut 2018, 22:02

Xsenia pisze:Sny to podpowiedzi naszej własnej podświadomości. Dlatego warto je analizować. :)

Choć mnie kilka snów co dzień trochę męczy.


Tak jak napisałaś sny to nieraz podpowiedzi naszej podświadomości.
Nieraz są w nich podpowiedzi naszych Opiekunów.
Nieraz poprzez sny ma kontakt z nami ,,Druga Strona''.
A nieraz poprzez nasze sny kontaktują się z nami zmarli.

Dlaczego najłatwiej jest o kontakt z nami poprzez właśnie sny? :)

Bo mamy ciało, które jest ogranicznikiem.
Ogranicza ono nas do odczuwania tylko fragmentu rzeczywistości.
Odbieramy swoimi zmysłami tylko jakiś procent rzeczywistości, odbieramy ją w pewnej skali.

Jednak to co poza skalą pomimo, że tego nie widzimy, słyszymy, czujemy nie oznacza, że tego niema.

Gdy śpimy ,,wyłączamy'' nasz ogranicznik - ciało i wtedy nasza podświadomość, Opiekunowie, ,,Druga Strona'', zmarli mają do nas bezpośredni dostęp.
Mają dostęp do naszego Ducha, z którym łatwiej jest Im się komunikować.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Sen o płodzie

Postautor: ronald73 » 28 lut 2018, 10:22

soldado pisze:Opiekunowie, ,,Druga Strona'', zmarli


Jest róznica? Opiekun i zmarli przecies są ,,Druga Strona''
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 311
Rejestracja: 25 sty 2018, 21:08

Re: Sen o płodzie

Postautor: danut » 28 lut 2018, 11:34

ronald73 pisze:
soldado pisze:Opiekunowie, ,,Druga Strona'', zmarli


Jest róznica? Opiekun i zmarli przecies są ,,Druga Strona''

Zanim odpowie soldado. Druga strona to żywy horyzont zdarzeń - przeszłość, przyszłość,alternatywne światy. Zmarli mogą już w jakimś z tych światów przebywać. Opiekunowie - głos źródła, naszych głębszych świadomości siebie, lub wyższej świadomości spokrewnionych z nami dusz, obejmujący cały horyzont zdarzeń, mający w niego wgląd.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Sen o płodzie

Postautor: soldado » 28 lut 2018, 14:46

ronald73 pisze:
soldado pisze:Opiekunowie, ,,Druga Strona'', zmarli


Jest róznica? Opiekun i zmarli przecies są ,,Druga Strona''


To tak jakbym napisał, że o ludziach już nie będę pisać, bo już pisałem przecież np. o Tobie. ;)
Opiekunowie i zmarli to nie wszystko, co wiąże się z ,,Drugą Stroną''.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości